czyli kitę podwinąłeś?, ciekawe ile razy jeszcze to zrobisz?, nic tam, prędzej czy później Ciebie dogoni, że powalczyć przyjdzie... i co wtedy??? jak doświadczenia będzie brak, bo od wyzwań wolałeś uciec??? a tutaj, to jest fajna szansa takowe zyskać, nawet, jeśli ceną byłoby niepowodzenie - bo nie zawsze się wygrywa...
nigdy jako trening, zawsze jako wyzwanie - bo tak na zdrowy rozum - co masz do stracenia?, skoro wyznaczysz sobie jakąś deadline?, i będziesz się tego trzymał...
nieważne co zrobisz, ważne jaki bedziesz miał do tego stosunek... Jak masz sie po spotkaniu z jej powodu posrać z wrazenia to lepiej odpusc. Jak potrafisz podejsc z dystansem (w co wątpie, bo zaczniesz sobie robić nadzieje) to ok.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
czyli kitę podwinąłeś?, ciekawe ile razy jeszcze to zrobisz?, nic tam, prędzej czy później Ciebie dogoni, że powalczyć przyjdzie... i co wtedy??? jak doświadczenia będzie brak, bo od wyzwań wolałeś uciec??? a tutaj, to jest fajna szansa takowe zyskać, nawet, jeśli ceną byłoby niepowodzenie - bo nie zawsze się wygrywa...
Czyli potraktować to jako swoiste doświadczenie, trening?
nigdy jako trening, zawsze jako wyzwanie - bo tak na zdrowy rozum - co masz do stracenia?, skoro wyznaczysz sobie jakąś deadline?, i będziesz się tego trzymał...
Ktoś ma jeszcze za Ciebie do niej może podbić?
Przedstawiono Ci różne podejścia do tej sprawy - rozważ i sam zdecyduj.
Facet może prosić o radę, opinię, ale nie o podjęcie za niego decyzji ! Weź sobie to do serca.
Hehe, jedni mówią "olać", a drudzy "podbić":)
Jeśli chodzi o wyzwanie, to faktycznie nic do stracenia nie ma.
nieważne co zrobisz, ważne jaki bedziesz miał do tego stosunek... Jak masz sie po spotkaniu z jej powodu posrać z wrazenia to lepiej odpusc. Jak potrafisz podejsc z dystansem (w co wątpie, bo zaczniesz sobie robić nadzieje) to ok.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest, dystansu nie pobiera się z mlekiem matki, życie, a raczej doświadczenie to daje - i temat wraca do punktu wyjścia...
Mogę podejść z dystansem, to ciekawe wyzwanie.