Kiedyś małe rzeczy powodowały , że czułem się Bogiem uwodzenia.. np nowa koszula, gdy nie moglem sie doczekac az wyjde w niej na podryw..dziś od siebie wymagam złotych gór..Jestem ciekaw co u was spowodowało przełom w relacjach damsko-męskich ? Ze czułeś, że zaslugujesz na najlepsze laski, że mozesz od teraz mieć kazdą, ze mozesz do każdej zagdać ?Co spowodowało, że w twoim życiu zaczely pojawiać się kobiety ?
Co spowodowało, że w twoim życiu zaczely pojawiać się kobiety?
Władza. Kobiety ciągnie do silnych osobowości, jeżeli przez dłuższą chwilę zasmakujesz tego uczucia, mogąc wybierać wśród kilku pięknych kobiet, to sam zobaczysz, jakie jest to dla nich magnetyczne i pociągające.
To jest taka dźwignia do pięknych kobiet, a jak masz dodatkowo umiejętności, wtedy jeszcze większa skuteczność. Pytanie: czy warto gonić tak dla kobiet. Nie. Jak dużo w życiu robisz i twój status się podnosi, to zaczynasz sobie zdawać sprawę, że jest to całe gonienie i poznawanie dużo ilości kobie jest gówno warte. Po prostu bardziej cenisz czas, niż kobiety. Wtedy możesz w końcu zapragnąć, obciąć go dla jednej, góra dwóch
PRIORYTETY!
Bycie sobą
Jestem ciekaw co u was spowodowało przełom w relacjach damsko-męskich ?
Znalezienie osoby (mentora), który jest w tym lepszy ode mnie i dodatkowo chciałby mnie uczyć.
Taka osoba to dźwignia, wypycha Cię z gniazda, pomaga, uczy, a jak trzeba to Cie opierdoli za to co źle zrobiłeś.
W jeden rok działania z Tą osobą, dało mi ponad 1000% skuteczności więcej niż jak przez całe życie. Polecam takie rozwiązania
Zdanie sobie sprawy, że wszystko jest iluzją, nic nie jest prawdziwe, żyjemy w matrixie.
Powtarzane jak mantra "to się nie dzieje na prawdę", i "nothing is true, everything is permitted".
Prawda jest taka, że sami kreujemy swoją rzeczywistość.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
U mnie dużo pomogła zmiana wewnętrznych przekonań. Nie mam ciśnienia, żeby mieć dziewczynę, z kimś się spotykać czy uprawiać seks. W momencie gdy odpuszczasz, traktujesz to jako zabawę te rzeczy same pojawiają się w Twoim życiu. Wygląda to jak magia.
Podam Ci prosty przykład. Idziesz na imprezę, masz lekki stresik, liczysz na to, że poznasz jakąś dziewczynę i będzie coś więcej z tego. W Twojej głowie pojawiają się liczne rozkminy, scenariusze. Wychodzisz na parkiet, zaczynasz wyrywać dziewczyny. I co? Twoje spięcie, mowa ciała skutecznie je odpycha. Twoja niska wewnętrzna energia jeszcze bardziej się obniża i jesteś w bladej dupie.
Kiedyś niestety tak u mnie było.
Zmieniłem przekonania, podryw traktuje jako zabawę - miłe spędzenie czasu. Na wszelkie zlewki mam wyjebane, wchodzę na parkiet uśmiechnięty, zadowolony z życia i czuję się zajebiście. Uwierz, że działa to jak magnetyzm na kobiety, czuje wręcz wzrok kobiet na sobie, nawet same zaczepiają.
Chuj, że marny ze mnie tancerz, mam to daleko gdzieś. Liczy się tylko chwila. Wyciśnij z niej jak najwięcej!
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Praca nad sobą i intensywne działanie spowodowały jakis przeskok/ wyrwe w rzeczywistości.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Chodzenie na spotkania czy tam randki. Mnóstwo spotkań. Wtedy poczułem luz i że kobitom wpadam w oko ale teraz trzeba działać dalej, pokazywać że się ma fiuta z jajami a nie cipke w rurkach.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Mundur i stopień podoficerski. Podniosły atrakcyjność,dało pewność siebie i to pozostało również po opuszczeniu służby.
Przestałem szukać drogi by zainteresować kobietę, podrywam te dziewczyny które mnie lubią i nie próbuje z niczego stworzyć niewiadomo co, przez co potem nie wypisuje, że dziewczyny są takie i takie, i jest mi o wiele lżej, brak przywiązania, nie mam pretensji gdy mi przełoży spotkanie, wcześniej bardzo sie irytowałem na coś takiego bo myślałem, że to brak szacunku itd. a wiadomo jak sie kończy znajomość gdy powstaje zbędna presja