Tak jak w tytule... Czym się zajmujecie, gdy pogoda w znacznym stopniu ogranicza większość możliwości spędzania wolnego czasu? Teraz mamy lato, a tu ani wyjść na miasto, ani pojechać na plażę i się poopalać. Pozostaje tylko siedzenie w domu, kiedy za oknem co chwilę deszcz, czy tam inna burza? Znacie to kiedy rozpiera was energia i nie wiecie co ze sobą zrobić? Jakie macie sposoby na radzenie sobie z taką sytuacją?
jak jest aż tak źle i naprawdę nic się nie da zrobić to czasem po prostu najlepiej siadnąć na dupie i poczytać sobie klasyki tej strony i zrobić sobie małe "przypomnienie" wiedzy, by się zmotywować na czas gdy będzie zajebista pogoda, albo zająć się realizacją swojej pasji w domowym zaciszu..
no co kto lubi jednym słowem, wszystko można wykombinować, trzeba tylko chcieć ;P
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Tworze muzykę, czytam dużo, gotuje, sprzątam, rzadko oglądam filmy. Czasem idę do swojej dziewczyny;)
Musisz mieć jakieś zainteresowania kolego inaczej będzie Ci ciężko;)
Ale najlepiej to po prostu inwestować w siebie, np. czytając ciekawe książki, udoskonalając swoją wiedzę, czy to trenować w chacie.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Praca, co robic. Do tego siłownia minimum 3 razy w tyg., ogarniam książkę, oglądnę film, no i najważniejsze, jaka pogoda, na piwo
a że ogarniało się piwo w plenerze przy -26 stopni
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
uuu tez miałem piwo na takim mrozie hehe
a co do tematu to zrobilbym maraton seksu przeplatany przerwami na jedzenie, ogladanie filmow itp
Zasady portalu
- książki, przy czym zawsze staram się czytać jednocześnie coś naprawdę wartościowego (literatura piękna - dla rozwoju, wiedzy, zwał jak zwał, to jest też częścią mojego zawodu), ale mam też pod ręką poradniki, książki popularnonaukowe itp. Zależy, co mnie interesuje w danym momencie
)
- gazety, czasopisma, ostatnio odkąd znów mam Internet czytam ich wirtualne wydania
- nauka (studiuję i czekam na wrzesień, ale i tak nauki nigdy za wiele)
- filmy albo na komputerze, albo w kinie, festiwale filmowe też są dobrym pomysłem
- ćwiczenia fizyczne w domu, taniec (tak, wiem, że niektórzy będą się śmiać
- zakupy, gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie (tak naprawdę zajmują sporo czasu, jeśli mieszka się praktycznie samemu)
- jak u Jay'a: ogólny rozwój siebie, czytanie blogów z tej strony i książek psychologicznych, określanie celów na kolejny dzień, tydzień, miesiąc itd. i zastanawianie się nad ich realizacją
- słuchanie muzyki, radia
- szlifowanie znajomości języków obcych (tu bez przesady, ale codziennie robię parę ćwiczeń z książek do angielskiego i rosyjskiego, ostatnio zaczynam dodatkowo naukę niemieckiego - tu od podstaw)
- jeśli są zawody sportowe, staram się nie oglądać ich w domu, tylko wyjść do pubu, to o tyle świetne, że pogoda ani brak znajomych, którzy rozjechali się na wakacje, nie przeszkadzają
- normalnie umawiam się ze znajomymi w pubach i rozmawiamy, ale trwa sezon ogórkowy i aktualnie kontaktujemy się smsowo lub telefonicznie
EDIT:

- jak ktoś jest w związku, to wiadomo, co się robi w tzw. brzydką pogodę
- no i oczywiście zawsze warto poudzielać się trochę na forum
"W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu."
Ja tam nawet w zimie czasem biegam. Kolega maratończyk powiedział mi kiedyś, że to najlepszy sposób na nabranie formy na wiosnę. Niby oczywiste, a w sumie nie wszyscy tak robią.
W każdym razie jasne, że w (prawie) każdą pogodę da się i warto wyjść na dwór. Tak samo jak można spędzić słoneczny dzień w domu, jeśli ktoś lubi i ma na to ochotę.
Róbmy, co chcemy