Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co robic?! Luzne rozwazania i odrobina nieporadnosci, z gory dzieki za pomoc ;)

6 posts / 0 new
Ostatni
Bednar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2014-03-25
Punkty pomocy: 18
Co robic?! Luzne rozwazania i odrobina nieporadnosci, z gory dzieki za pomoc ;)

Mam do was pytanie, zaczalem studia i potrzebuje paru rad, generalnie to zeby nie robic sciany tekstu przejde z miejsca do rzeczy, jest jedna dziewczyna na roku u mnie ktora mi sie bardzo spodobala. Mam zamiar do niej uderzyc, jednak teraz nie mam za bardzo czasu, duzo kolokwiow, egzaminow, w dodatku sport. Dlatego zaprosic ja gdzies czy zainicjowac cokolwiek zamierzam dopiero gdzies pod koniec stycznia Wink po swietach i goracym okresie u mnie na uczelni. Czy macie moze jakies rady w jaki sposob zachowywac sie do tego czasu kiedy mamy stycznosc zeby budowac swoja atrakcyjnosc a nie wpadac stopniowo w rame kumpla? Sa ogolnie jakies wytyczne apropo zachowywania sie przy kims kogo widujemy prawie codziennie zeby lapac przy tym plusy a nie minusy? Wiem ze pytanie pewnie dla takich wyjadaczy jest oczywiste i banalne i wiekszosc ma teraz ochote odeslac mnie do podstaw, ale pytanie to wynika stad ze ja zawsze dotychczas kierowalem sie zasada "nie bierz dupy z wlasnej grupy" wiec nie mialem codzienniego rutynowego kontaktu z dziewczynami do ktorych uderzalem xd jednak teraz jestem na takiej uczelni na ktorej grupy lekcyjne wymieniaja sie co pol roku, wiec gdyby cos nam nie wyszlo to nie bedzie kwasu, bo za pol roku i tak prawdopodobnie nie bedziemy sie widywac na zajeciach Wink gdyby to mialo znaczenie to jest to typ dziewczyny ktora jest spokojna, malo mowi i jest dosyc obowiazkowa, mimo to nie typ mniszki i lubi czasem zapalic czy isc na jakas impreze xd z gory dzieki za wszystkie rady.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Szczególnie, że czekasz do stycznia kiedy ta zmiana grup właśnie nastąpi, ale o tym już nie wspomniałeś ;p Zresztą kolokwia, zima, nauka, blablabla to tylko wymówki. Całe przerwy na uczelni się uczysz? Jeśli serio tak, to zaproś ją do wspólnej nauki. A jak chcesz budować atrakcyjność bez podbijania do niej i ewentualnie podbić za 1.5 miesiąca(co pewnie nie nastąpi) to ją olewaj, udawaj, że nie istnieje.

Bednar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2014-03-25
Punkty pomocy: 18

Wlasciwie to nie jest to tak ze zmiana grup jest ta przyczyna dla ktorej chcialem podbic w takim a nie innym czasie, to raczej kwestia tego ze teraz na dniach zaczyna nam sie przerwa swiateczna i jedziemy do swoich miast ktore sa oddalony ladny kawalek drogi od siebie Laughing out loud a po powrocie zapieprz na uczelni Wink ale moze skoro mowicie tak a nie inaczej to zaraz po przerwie swiatecznej do niej uderze ;> o ile uderze. Bo niestety ze zdaniem "(co pewnie nie nastąpi)" trudno mi sie nie zgodzic, a raczej z taka ewentualnoscia xd

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

Jasne. Czekaj na lepszą okazję, na więcej wolnego czasu, czekaj na czas przed sesją, czekaj na okres po sesji, czekaj na wiosnę, czekaj na lato, cały czas czekaj. Wtedy nigdy nie zmierzysz się z możliwością potencjalnej porażki. Siedź w swojej strefie komfortu.

Teraz polecę moim ulubionym cytatem:

"Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia. Prawie wszystko – zewnętrzne oczekiwania wobec ciebie, duma, strach przed wstydem lub porażką – wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci. Tylko życie jest naprawdę ważne. Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia. Już teraz jesteś nagi. Nie ma powodu, dla którego nie powinieneś żyć tak, jak nakazuje ci serce." Steve Jobs

A teraz historią z życia wziętą:

Też kiedyś czekałem. Czekałem na okres po mojej sesji, czekałem na koniec jej sesji. Czekałem aż wróci z wyjazdu. W końcu umówiłem się z nią. Okazało się, że w międzyczasie poznała co najmniej 2 innych i zaczęła gierki w najlepsze. Dlaczego czekałem? Wcale nie z powodu sesji, nauki etc. Wolałem siedzieć w swojej komfortowej dziupli, w której nie mogłem dostać na klatę jej potencjalnego "nie". To tak jak z grą w LOTTO - dopóki nie sprawdzisz wyników losowania jesteś potencjalnym zwycięzcą... Odważ się.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

masz być sobą.. po prostu, masz być tą cholerną i najlepszą wersją samego siebie. a reszta dalej wypłynie z Ciebie. Wyczuj sytuację i działaj, jak zadziała na nią codzienne nakurwianie sms-ów przed spotkaniem to tak działaj. Jak zadziała na nią bycie ' tajemniczym ' to też taki badz. Ale najwazniejsze by to nie kolidowało z Twoją osobowoscia. Na razie nic Cie nie laczy z ta kobieta wiec co ty chcesz analilozwac? Dzialaj, obserwuj, wyciagaj wnioski. Spierdolisz - to poradzimy, na razie to ty sie z nią spotkaj kilka razy, bo na razie to zbyt serio bierzesz jej obowiązki za pewnik ze sie spotkac nie moze, spotykalem sie kiedys z pewna sportsmenka, innym wciskala kity ze zajeta bo ma trening, bo wyjazd Wink a w rzeczywistosci spotykala sie ze mna, jak nie zagrasz stanowczo i o cala pule to bedziesz tkwil w miejscu w ktorym jestes.

Edit najlepszym się zdarza

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!