Dobra zabawa to nie musi byc ''najebanie'' sie- widocznie tylko Ty tak to postrzegasz. Tak dowodzi tego ze kobiety potrafia sie bawic w klubie, nie flirtowac i nie zdradzac nawet jak sa daleko od domu. Oczywiscie wiadomo ze na tym swiecie sa rozne osobniki plci damskiej, tak samo jak sa fajni mezczyzni, tak samo sa kretacze. Dowodzi tez tego ze ich mezowie maja poukladane w glowie i potrafia sie przez 2-3 dni zajac dzieckiem (takie wyjazdy nie odbywaja sie co tydzien czy co miesiac ale raz maks dwa razy w roku-informuje skoro tak ci uwlacza los biednych dzieci i mezow ktorzy musza sie nimi zajac w tym czasie...). I ci mezowie tez maja rozne wyjazdy od czasu do czasu i nikt nie robi z tego problemu. Jest to popularne w kraju w ktorym mieszkam, zarowno dla mlodych jak i dla ludzi juz w okolicach piecdziesiatki.
W kraju w którym ja mieszkam dobra impreza to są przede wszystkim procenty, a nie kilkudniowe picie lemoniady na Karaibach, raz na rok bo ktoś dostał w nagrodę za dobre wyniki wyjazd od firmy za granicę.
"Dowodzi tez tego ze ich mezowie maja poukladane w glowie i potrafia sie przez 2-3 dni zajac dzieckiem"
Że co oni mają w głowie ??? Dobrze ? Chyba dobrze nasrane.
-Kochanie wyjeżdżam na kilka dni na imprezę za granicę. Ty weź urlop i zajmij się przez ten czas dzieckiem. Dopilnuj wszystkiego.
-oczywiście moja droga, baw się dobrze i nie martw się zbytnio o nic.
Zależy też od dziewczyny, jeżeli jest porządna to żadnego świństwa Ci nie zrobi (oczywiście jeśli nie dasz jej powodów ;]), a jeżeli podchodzi pod te co "szukają" to nie masz na to wpływu. Sam kiedyś na taką się natknąłem na imprezie, niby taka niedostępna, nie chciała się przytulać jak tańczyliśmy, trzymała jakiś czas dystans a po pewnym czasie jak się rozkręciła to mogłem zrobić z nią co tylko chciałem, no ale jestem z tych osób, które nie lubią jebać czyjegoś związku, więc nie doszło do niczego co by można było nazwać "zdradą".
Od niedawna mam dziewczynę,parę dni temu wspomniała,że ma ochotę iść na imprezę, odpowiedziałem jej,że ja nie idę.Powiedziała,że pójdzie sama,nie zabroniłem jej tego tylko powiedziałem,że jak chce to niech idzie.I wiesz co mi potem powiedziała ? Że beze mnie też nie pójdzie. Jeśli Ty jej czegoś bronisz a Ona wyczuję,że jesteś zazdrosny to specjalnie będzie to robiła.Jeśli będzie chciała iść na imprezę z koleżankami ale wcześniej mnie zapyta albo chociaż powie to nie mam zamiaru jej tego zabraniać.Ale niech liczy się z tym,że ja też będę tego od niej oczekiwał gdy będę chciał wyjść na imprezę z kumplami BEZ NIEJ
Ostatnio też wspomniała,że kolega zaprosił ją na wesele jako osobę towarzyszącą,pogadałem z nią chwilę o tym,nie pokazałem jej swoim zachowaniem tego,że jestem zazdrosny albo,że chce jej tego zabronić- po chwili Ona sama dodała,że nie pójdzie na to wesele.
Więc tak jak pisałem, jeśli jej czegoś bronisz a Ona jeszcze wyczuję,że jesteś przy tym zazdrosny to się Ciebie nie posłucha U mnie to się sprawdza
Na moje oko 3 miesiące w takim kontekście to nie związek, a bliższa znajomość. Jeżeli baba chce latać to znaczy, że lubi i będzie latać. Nie staraj się zabraniać bo po pierwsze i tak nie możesz tego zrobić, a po drugie to słabo wygląda. Ona nie myśli o tej znajomości poważnie, a Ty tak i tutaj jest problem. Ona po prostu chce się bawić, a Ty już myślałbyś o związku. Zwykła koleżanka, a nie kobieta na kolejne 10 lat. Zresztą, skoro nie ma zaufania na tym etapie to ja bym ją olał - po co się męczyć ...
Ale gadacie głupoty, jak będzie chciał to się zmieni, może i ma utarte schematy, ale czemu taki jest bo się tego nauczył, więc poprzez wyrobienie nawyków można zmienić wiele. Ale tyle mieć i być naiwnym to inna sprawa. Chcesz żeby laski chciały z Tobą związku itp, to się zmień, musisz nauczyć się poruszać po tym polu, one się nie zmienią, nie będą pragnęły jeśli nie zobaczą w Tobie tego co by chciały zobaczyć.Pomęczysz się trochę, będziesz miał mętlik, wiele pytań, ale z czasem wszystko zrozumiesz.
Nie czytałem poprzednich komentarzy, nie chciało mi się.
Po co starasz się ją zatrzymać na siłę przy sobie? wygląda to jakbyś był zazdrosny, a czy o to w tym chodzi? jak ona powie ci że idzie na balet, podejdź daj jej soczystego klapsa i powiedz "Baw się dobrze mała! :D"
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Dowiedz sie do jakiego klubu idzie z kolezankami i kiedy wtedy zbierz kumpli i idź z nimi w to samo miejsce i tez sobie potańcz wzbudzisz zazdrość i sama przyleci. Nie ograniczaj jej bo to jakbyś przywiązał psa do drzewa na metrowym sznurku na cały dzień ona bedzie cierpiała a tobie to nic nie da i bedziesz sie tylko zamartwiał.
To chyba z laską jest cos nie tak, i w takim razie nie warto nic robic juz.
Gen, napisałem ogolnie, ze zaufanie to podstawa, chodziło mi o te wychodzenie na imprezy, i tutaj musisz sie ze mną zgodzić
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Dobra zabawa to nie musi byc ''najebanie'' sie- widocznie tylko Ty tak to postrzegasz. Tak dowodzi tego ze kobiety potrafia sie bawic w klubie, nie flirtowac i nie zdradzac nawet jak sa daleko od domu. Oczywiscie wiadomo ze na tym swiecie sa rozne osobniki plci damskiej, tak samo jak sa fajni mezczyzni, tak samo sa kretacze. Dowodzi tez tego ze ich mezowie maja poukladane w glowie i potrafia sie przez 2-3 dni zajac dzieckiem (takie wyjazdy nie odbywaja sie co tydzien czy co miesiac ale raz maks dwa razy w roku-informuje skoro tak ci uwlacza los biednych dzieci i mezow ktorzy musza sie nimi zajac w tym czasie...). I ci mezowie tez maja rozne wyjazdy od czasu do czasu i nikt nie robi z tego problemu. Jest to popularne w kraju w ktorym mieszkam, zarowno dla mlodych jak i dla ludzi juz w okolicach piecdziesiatki.
Edit: literowki
W kraju w którym ja mieszkam dobra impreza to są przede wszystkim procenty, a nie kilkudniowe picie lemoniady na Karaibach, raz na rok bo ktoś dostał w nagrodę za dobre wyniki wyjazd od firmy za granicę.
"Dowodzi tez tego ze ich mezowie maja poukladane w glowie i potrafia sie przez 2-3 dni zajac dzieckiem"
Że co oni mają w głowie ??? Dobrze ? Chyba dobrze nasrane.
-Kochanie wyjeżdżam na kilka dni na imprezę za granicę. Ty weź urlop i zajmij się przez ten czas dzieckiem. Dopilnuj wszystkiego.
-oczywiście moja droga, baw się dobrze i nie martw się zbytnio o nic.
Zależy też od dziewczyny, jeżeli jest porządna to żadnego świństwa Ci nie zrobi (oczywiście jeśli nie dasz jej powodów ;]), a jeżeli podchodzi pod te co "szukają" to nie masz na to wpływu. Sam kiedyś na taką się natknąłem na imprezie, niby taka niedostępna, nie chciała się przytulać jak tańczyliśmy, trzymała jakiś czas dystans a po pewnym czasie jak się rozkręciła to mogłem zrobić z nią co tylko chciałem, no ale jestem z tych osób, które nie lubią jebać czyjegoś związku, więc nie doszło do niczego co by można było nazwać "zdradą".
Od niedawna mam dziewczynę,parę dni temu wspomniała,że ma ochotę iść na imprezę, odpowiedziałem jej,że ja nie idę.Powiedziała,że pójdzie sama,nie zabroniłem jej tego tylko powiedziałem,że jak chce to niech idzie.I wiesz co mi potem powiedziała ? Że beze mnie też nie pójdzie. Jeśli Ty jej czegoś bronisz a Ona wyczuję,że jesteś zazdrosny to specjalnie będzie to robiła.Jeśli będzie chciała iść na imprezę z koleżankami ale wcześniej mnie zapyta albo chociaż powie to nie mam zamiaru jej tego zabraniać.Ale niech liczy się z tym,że ja też będę tego od niej oczekiwał gdy będę chciał wyjść na imprezę z kumplami BEZ NIEJ
Ostatnio też wspomniała,że kolega zaprosił ją na wesele jako osobę towarzyszącą,pogadałem z nią chwilę o tym,nie pokazałem jej swoim zachowaniem tego,że jestem zazdrosny albo,że chce jej tego zabronić- po chwili Ona sama dodała,że nie pójdzie na to wesele.
Więc tak jak pisałem, jeśli jej czegoś bronisz a Ona jeszcze wyczuję,że jesteś przy tym zazdrosny to się Ciebie nie posłucha
U mnie to się sprawdza 
Co wy chcecie kijem Wisłę zawracać?
W tym wieku (32) pewne rzeczy albo się wie , albo już za późno.
Stary ja ci proponuję, znajdź inny sport.
Może szachy?
Na moje oko 3 miesiące w takim kontekście to nie związek, a bliższa znajomość. Jeżeli baba chce latać to znaczy, że lubi i będzie latać. Nie staraj się zabraniać bo po pierwsze i tak nie możesz tego zrobić, a po drugie to słabo wygląda. Ona nie myśli o tej znajomości poważnie, a Ty tak i tutaj jest problem. Ona po prostu chce się bawić, a Ty już myślałbyś o związku. Zwykła koleżanka, a nie kobieta na kolejne 10 lat. Zresztą, skoro nie ma zaufania na tym etapie to ja bym ją olał - po co się męczyć ...
Jeszcze jedna rzecz:
Bierzesz sobie o osiem lat młodszą cipeczke i myślisz że ona będzie z tobą w szachy grać?
Wiesz co? Jak masz glupio komentowac to lepiej nic nie pisz.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ale gadacie głupoty, jak będzie chciał to się zmieni, może i ma utarte schematy, ale czemu taki jest bo się tego nauczył, więc poprzez wyrobienie nawyków można zmienić wiele. Ale tyle mieć i być naiwnym to inna sprawa. Chcesz żeby laski chciały z Tobą związku itp, to się zmień, musisz nauczyć się poruszać po tym polu, one się nie zmienią, nie będą pragnęły jeśli nie zobaczą w Tobie tego co by chciały zobaczyć.Pomęczysz się trochę, będziesz miał mętlik, wiele pytań, ale z czasem wszystko zrozumiesz.
Nie czytałem poprzednich komentarzy, nie chciało mi się.
Po co starasz się ją zatrzymać na siłę przy sobie? wygląda to jakbyś był zazdrosny, a czy o to w tym chodzi? jak ona powie ci że idzie na balet, podejdź daj jej soczystego klapsa i powiedz "Baw się dobrze mała! :D"
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Dowiedz sie do jakiego klubu idzie z kolezankami i kiedy wtedy zbierz kumpli i idź z nimi w to samo miejsce i tez sobie potańcz wzbudzisz zazdrość i sama przyleci. Nie ograniczaj jej bo to jakbyś przywiązał psa do drzewa na metrowym sznurku na cały dzień ona bedzie cierpiała a tobie to nic nie da i bedziesz sie tylko zamartwiał.
Daj jej luzu, miejcie swoje zycia, a przede wszystkim jej zaufaj
zaufanie to podstawa zwiazkow.
Uśmiechnij się.
"a i ze soba jestesmy 3 miesiace i juz 2 razy chciała zerwac"
z całym szacunkiem - a gdzie Ty tu widzisz związek? - przecież to raptem bliższa znajomość, a i tak ku końcowi zmierza...
To chyba z laską jest cos nie tak, i w takim razie nie warto nic robic juz.
Gen, napisałem ogolnie, ze zaufanie to podstawa, chodziło mi o te wychodzenie na imprezy, i tutaj musisz sie ze mną zgodzić
Uśmiechnij się.