Mam do was takie pytanie, co waszym zdaniem jest lepsze, wychodzenie na łowy z wingiem czy samemu?
Z jednej strony samemu więcej się uczysz, ale z drugiej wychodzenie z kimś jest bardziej zabawne, możecie pożartować
i nawzajem wymieniać doświadczenia. Czasami jak wychodzę sam, mam za dużo wymówek i nie ma kto mnie kopnąć, żebym podszedł do kobiety.
Jak uważacie? 
To i to ma swoje + jak i -. Samemu będzie Ci się trudniej przełamać, ale jak Ci się uda to potem z górki.
Z wingiem bedziesz miał motywację i social.
Zależy tylko od Ciebie. Osobiście preferuje samotnie, ale decyzja należy do Ciebie i nie ma złotego środka.
Daj sobie spokój z Wingami. Ja nigdy z nikim takim nie wychodziłem a czułem się świetnie jak w takim swoim świecie trochę gdzie mogę poznać kobietę jaką tylko chcę
Co do wymówek to mów do swojego umysłu żeby zamknął ryj przy każdej wymówce! Wiedz że im dłużej to tych wymówek nie będzie. Dla mnie dziś podejście jest naturalną rzeczą ale zawsze czuje się lekkie podekscytowanie. Jak tego nie ma to znaczy że wpadło się w rutynę 
To moja opinia, ale że każdy jest inny to może będzie Tobie wygodniej z kimś chodzić.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
W sumie mój kolega był na fajnym coachingu : http://www.youtube.com/watch?v=s... i też mówi, że lepiej wychodzić samemu, bo nikt mu wtedy nie przeszkadza
i nie zagaduje go, tylko jest zaangażowany w działanie
zawsze samemu - im więcej bydła u wodopoju, tym woda mętniejsza... wingi są dla niepewnych siebie tchórzy...
To zależy od Twojego podejścia. Na miasto wychodzę ze znajomymi, razem bawimy się uwodzeniem, często wychodzi z tego 90% bekowych akcji, niewiele konkretów, ale bywa też zupełnie odwrotnie. Cel to po prostu dobra zabawa. Polecam jako sposób spędzania wolnego czasu.
Sam po mieście czy galerii nigdy nie biegałem z nastawieniem na poznawanie kogokolwiek, raczej miałem to na uwadze np. robiąc zakupy. Takie autentyczne sytuacje - podryw sytuacyjny i opanowanie go to klucz do sukcesu.
Odpowiadając na pytanie. Moim zdaniem nie powinieneś się ograniczać. Wyjdź z kimś ze społeczności, innym razem idź sam i wybierz swoją drogę.
Sam preferuję wypady z innymi ludźmi, a działanie samemu, czysto sytuacyjne.
Stary ..zalezy z kim wychodzisz. Bo jesli chcesz na luzie poznac ,a wrecz przyciagac je,zeby same przychodzily ...musiz sie dobrze czuc i bawic z osoba z ktora wychodzisz
To powoduje ,ze przyciagasz i jest luzniej latwiej i wgl.
ja ostatnio wziolem kolezanke ...EFEKT BYL MEGA ..polecam polozyc sobie nogi kolezanki na wlasne ..albo cos. Pozniej isc i podejsc do jakiejs innej ...i masz duzo latwiej bo na start masz juz wieecj punktow
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
autor tematu ma 3 posty... reklama love seduction jak skurwysyn... daliscie sie nabrać panowie? przeca to sie nie pierwszy raz tu zdaża!
To zależy jak wolisz?Dla mnie lepiej jest działać samemu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
A nie masz wtedy jakiś oporów, że nie ma z kim pogadać
i nikt nie robi tego co Ty?
"Przemóc się do podejścia" muszę sam,ale nie chciałbym spieprzyć wingowania kumplowi,któremu podoba się jakaś laska lepiej działać na własne konto...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"