Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co jej się stało?

9 posts / 0 new
Ostatni
Bebiko
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2019-12-04
Punkty pomocy: 1
Co jej się stało?

Czołem Wszystkim. Może wy mi nakreślicie dlaczego tak sie stało.
A wiec tak, w wielkim skrócie, żeby to nie był rozdział książki. Jestem strażakiem i między służbami dorabiam sobie jako trener personalny na obozach kondycyjnych. Tam poznałem bardzo ciekawa dziewczynę która brała udział w tym obozie, wpadliśmy sobie w oko. Kiedy wyjeżdżała z obozu, odezwała się do mnie abym ułożył jej plan treningowy. Zaczęliśmy pisać, po kilku dniach zaproponowałem spotkanie ( dzieli nas 300km), spotkaliśmy się w połowie na kawę i spacer, aby porozmawiać i lepiej się poznać. Spotkanie na plus, przeszliśmy z pisania na rozmowy. Wszystko niby cukierkowo, wysyłanie sobie zdjęć, rozmowy o tym, ze tęsknimy i musimy zaplanować szybko kolejne spotkanie aby się przytulić, pocałować ( nie zrobiłem tego na pierwszym spotkaniu, nie chciałem) planowy wyjazd razem w góry na przestrzeni tygodnia i nagle klops wczoraj. Wieczorem pisze esa, „misiu, co u Ciebie? Jestem trosze zmęczona idę zaraz spać” na następny dzień rano: przepraszam nic z tego nie będzie. Będziesz kiedy w moich okolicach to się odzywaj, chętnie się z Tobą zobacze. Dzwoniłem, tego dnia 3 razy, nieodbieranie albo odrzut połączenia, więcej juz nie. Jestem ciekaw dlaczego tak się mogło wydarzyć, skąd taka zmiana z dnia na dzień. Ogólnie dziewczyna niezależna, prowadzi swoją firmę w dużym mieście, starsza ode mnie kilka lat, w trakcie rozwodu i ma dziecko z tego związku. Jednak chciałem poznać ja i zobaczyć co się wydarzy. Zabiegałem o nią, wiedząc jaka relacje ma za soba i jej dziecko to nie jest problem, pokazywałem, ze ma we mnie oparcie. Nie napierałem na spotkania, tylko proponowałem, rozumiejąc to, ze prowadzi firmę i ma obowiązki. Na spokojnie chciałem prowadzić ta relacje, a tu taki zonk. Jestem ciekaw co mogło się wydarzyć, ze tak się stało…

peerzetraca
Portret użytkownika peerzetraca
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Zachód

Dołączył: 2012-03-06
Punkty pomocy: 271

300km ... to blizej kobiet nie masz ? przeciez i tak z tego nigdy by nic nie bylo. 300km i tyle wystarczy. Jak ty chcesz prowadzic relacje na 300km?

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 785

Ogarnij się. W trakcie rozwodu i z dzieckiem. Mam nadzieję że nie widziałeś w niej partnerki życiowej.

Jak ktoś nie odbiera i nie oddzwania to znaczy że ja Cię w poważaniu. To tak na przyszłość. Po co wydzwaniasz?

Nie rozkniniaj, next

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1140

"Starsza ode mnie kilka lat, w trakcie rozwodu i ma dziecko z tego związku."

"300 km"

Przemyślała to sobie wszystko chłodnym okiem. A wynikiem jej przemyśleń było zaniechanie działań związkowych wobec Ciebie.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Ananas1
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 325

A po co jej facet 300km dalej kiedy jest w trakcie nieciekawego okresu i emocjonalnie nie jest gotowa pewnie na nic a ewentualnie sex sobie znajdzie bliżej. Wbrew pozorom okazała Ci szacunek urywając to zanim się zaczęło. To dobrze.

żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.

Samarytanin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Świętokrzyskie

Dołączył: 2020-11-28
Punkty pomocy: 30

Nie wiem czemu, ale jak przeglądam sobie tematy z tego forum, to mam wrażenie, że niektórzy ludzie lubią mieć jakieś mniejsze lub większe dramaty.

Sama odległość to nie jest problem, bez przesady. Jak zaiskrzy, to pozostaje pytanie tylko, kto i do kogo ma się przenieść, znam dość sporo takich par, które poznały się przez jakieś sympatie, czy inne tindery i jedno do drugiego się przeniosło. To nie są te czasy, gdzie te 300 km jechałbyś dyliżansem, a później płynął łódką Laughing out loud

Ale tutaj jest dużo więcej przeszkód. Pytasz, co się jej stało? Zrozumiała, że jej sytuacja życiowa wymusza na niej znalezienie partnera, który to udźwignie bądź nie ma głowy, żeby budować kolejny związek. Rozwód może być za zgodą obojga, a może to być wylewanie na siebie gówna z tym dzieckiem w tle, jako kartą przetargową. W takiej sytuacji, jeżeli szuka wsparcia u Ciebie, to te kilometry stają problemem. Ewentualnie równie dobrze, mogła iść na mediację z byłym mężem i będzie próbowała do niego wrócić, to generalnie nie jest Twoja sprawa, bo jedyne co rozsądnego możesz zrobić, to usunąć jej numer w pizdu Smile

I nie, wbrew pozorom nie okazała Ci szacunku, bo mogła Ci chociaż wyjaśnić, ewentualnie odebrać telefon i w 5 minut to załatwić. Za sam fakt takiego zachowania bym to odpuścił i nawet nie zakładał tematu na forum Laughing out loud

Jeżeli chciałbyś rady, to poszukaj na przyszłość osoby na swoim poziom doświadczenia życiowego, po co Ci pchać się w czyjeś dramaty? Absolutnie tutaj nie atakuje ludzi z dziećmi i po rozwodzie, bo każdy ma prawo ułożyć sobie życie, ale w wieku 26 lat to nie jest czas, żeby brać na barki takie coś, chyba, że szukasz dziewczyn na krótkotrwały romans a nie na poważną relację, co kto lubi Smile

Bebiko
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2019-12-04
Punkty pomocy: 1

Właśnie tak jak napisałeś, tutaj nie poszło o odległość, ponieważ nasze godziny pracy pozwalał na to abyśmy mogli spokojnie sobie kontynuować. Tak na chłodno myśle, jej „mąż” mógł sie czegos dowiedzieć i zrobił jej awanture, ze jest w takcie rozwodu itp, a ona sie wycofała. Spodobała mi się, nie wiedziałem jaką ma sytuacje, a kiedy mi opowiedziała, nie przeraziła mnie ona, wiec chciałem to kontynuować. Tez uważam, ze mogła zadzwonić i powiedzieć co sie stało, ale juz pewnie sie nie dowiem.

Agent09
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2019-06-09
Punkty pomocy: 79

Pewnie liczyła na seks na tamtym spotkaniu, jak nic nie było to Cię odpaliła bo nie chce tracić czasu na pisanie/dzwonienie z kimś kto jest 300km dalej

Agent09

Maxi Kaz
Portret użytkownika Maxi Kaz
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2021-06-05
Punkty pomocy: 11

- Jestem w trakcie rozwodu - to zawsze oznacza spierdalaj jak najdalej i nie ma żadnych wyjątków od reguły, nawet gdyby mieszkała nie 300 kilometrów, a 300 metrów obok ciebie i ciągnęła ci pałę po same bile, to za każdym razem kończy się tak samo. Pierwszy miesiąc pitu pitu, drugi miesiąc snucie planów, trzeci miesiąc ona postanawia dać mu jeszcze jedną szansę, bo obiecał że tym razem będzie inaczej, a ty młody kawalerze, no cóż... było miło żegnaj.

ciężko być zajebistym, ale ktoś musi