Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co dalej po takim zakończeniu

19 posts / 0 new
Ostatni
oxygen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-05-09
Punkty pomocy: 1
Co dalej po takim zakończeniu

Cześć.
Pod koniec zeszłego roku zacząłem chodzić na kurs tańca do jednej ze szkół. Z czasem grupa się zmniejszyła, ale dogadałem się z jedną dziewczyną, która też tam chodziła, że chcemy dalej tańczyć i pójdziemy do innej szkoły razem.
W nowej szkole różnie bywało, ale od tamtego czasu minęło 5 miesięcy i nadal tańczymy ze sobą w parze. Od początku było to napięcie między nami i świetnie się dogadywaliśmy. W marcu zaproponowałem jej spotkanie poza tańcem. Najpierw ochoczo zgodziła się, po czym dzień przed napisała mi, że jednak nie twierdząc że jej chłopak nie byłby z tego zadowolony. Odpisałem, że chciałem tylko lepiej ją poznać i odpuściłem.
Czas mijał. Jak to w tańcu, dotyku jest masa itp. Lekko się wkręciłem, ale panowałem nad sobą rzucając na zajęciach aluzje, podteksty, zwiększając kino w tańcu.
Na początku lipca dowiedziałem się że nie ma już chłopaka (wyszło tak, gdy powiedziała, że idzie z kimś do kina). Pomyślałem, że to jest ten moment i po następnych zajęciach zaproponowałem i zgodziła się na niezobobowiązujące - jak podkreśliła - spotkanie.
Generalnie jest bardzo ładna (i 20 lat) oraz ma ogromne zainteresowanie ze strony facetów.

Zabrałem ją na bilard, nie umiała grać to jej udzieliłem wskazówki i zagraliśmy partię o buziaka w policzek, którego dostałem po wyjściu z klubu. Już myślałem że chuja z tego będzie, bo było kiepsko z emocjami, ale zaczęła się otwierać, siedliśmy w parku na ławce. Zaczęła opowiadać że jest nieszczęśliwa, że chodzi do psychologa, powiedziała mi że ma w głowie jeszcze rozstanie z chłopakiem itp. Wyszło nawet że rzucił ją dlatego, że nie chciała się zgodzić na seks. Słuchałem tego jednocześnie zwiększając kino. Nic się nie opierała, plecy, ramiona, kolana, biodra, włosy itp. Było ciemno, nastrojowo. Obojgu nam zaschło w gardle, powiedziałem że mam na to sposób i spróbowałem ją pocałować mówiąc, że chcę sprawdzić jak smakują jej usta. Odparła, że "ze mną nie jest tak łatwo" i "trzeba się namęczyć żeby przebić ten mur". Stwierdziłem "ok" pamiętając, że każde "nie" oznacza "jeszcze nie teraz".
Powiedziałem, że nie mam wobec niej żadnych oczekiwań, i zobaczymy co czas przyniesie.

Kiedy wracaliśmy już z parku szliśmy jak para, obejmowałem ją, ona ciągle gadała o sobie, ja podtrzymywałem rozmowę. Kiedy mieliśmy się rozstać, nastawiła policzek do buziaka, a ja znowu spróbowałem w usta. Nie zgodziła się, zapytałem o co chodzi.
Ona na to "jeśli nie mamy wspólnej przyszłości to nie ma sensu", a później "ja całuję się tylko z osobami, które mogą być miłością na całe życie". Odparłem "czyli mam dać sobie spokój?" , a ona na to, że "tak".

W tym momencie odpierdoliło mi trochę. Cały wieczór miałem ze sobą zabrany wcześniej breloczek z tańczącą parą. Wręczyłem jej do mówiąc: "mam coś dla Ciebie". Ona z zachwytem "jakie ładne". "Będziesz miała pamiątkę, że ze mną tańczyłaś" Ona zaskoczona "to już nie tańczymy, zostawiasz mnie?" A ja na to, że "tak", przytuliłem ją i poszedłem. Wyczułem że wywarłem tym na niej wrażenie.

Kurwa mać, chyba zjebałem. Spaliłem w emocjach totalnie niepotrzebnie most, mogłem zlać to, że się nie dała pocałować i umówić się za parę dni... W sumie czuję, że było by to do ugrania, tylko trochę więcej cierpliwości.
A z drugiej strony miałem mocny komunikat (chyba że to test) że nic z tego nie będzie, i generalnie tym zachowaniem na pewno zapadłem jej w pamięć.

Co myślicie, odezwie się?

Owski
Portret użytkownika Owski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2018-08-24
Punkty pomocy: 138

trochę się narzucasz, a pozatym ona chyba nie jest gotowa na drugi związek

Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva Wink

Bojack
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Małe miasto

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 227

Kiedyś dziewczyna powiedziała mi: "Patrzysz na mnie tak, że boję się że będziesz chciał mnie pocałować, nie możesz tego robić"! Moja reakcja natychmiastowa - próba, oczywiście nieudana. Dziewczyna w szoku i pyta co ja robię, co robię? To na co mam ochotę. Olewałem jej zakazy i robiłem sobie z tego żarty, byłem w tym wszystkim wyluzowany. Nie naciskałem, powiedziałem że prędzej czy później będzie tego chciała. Któraś z kolei próba zakończyła się sukcesem. No i według mnie zadawanie takich pytań typu: "czemu nie chcesz się pocałować" jest błędem chyba na poziomie podstaw. Nie pytaj laski o takie rzeczy, dąż do tego co chcesz z nią zrobić i nie dawaj jej pretekstu do szukania w głowie odpowiedzi na pytanie dlaczego ona jeszcze tego nie chce.

Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy

oxygen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-05-09
Punkty pomocy: 1

Zdaję sobie sprawę, że wystarczyło zakończyć spotkanie z uśmiechem i na luzie, zamiast tego jak sie stało.
Pytanie czy mogę coś tu teraz jeszcze zrobić?

snowmann
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-05-22
Punkty pomocy: 388

"Czy mogę coś tu teraz jeszcze zrobić?"

Tak, czekać na jej ruch. Tekstem, że nie będziecie więcej tańczyć postawiłeś wszystko na jedną kartę. Nie możesz teraz się z tego wycofać, bo wyjdzie że blefowałeś albo że nie panujesz nad emocjami i jesteś niespójny (jedno mówisz, drugie robisz). Nie zostawiłeś sobie żadnego innego pola do manewru. Czekaj, może akurat zrobiłeś jej rozpierdol w glowie i za jakiś czas się odezwie Wink

lumberjack
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-03-26
Punkty pomocy: 13

Jak dziewczyna rozmawia o byłym to ja bym się wycofał. Z doświadczenia wiem, że to się dobrze nie kończy. Pierwsze spotkanie, a ona od razu wylewa żale jaka to nieszczęśliwa przez byłego jest, pewnie planuje do niego wrócić. Zainteresowani sobą ludzie na pierwszej randce potrafią znaleźć milion innych ciekawszych tematów.
Zadaj sobie pytanie czy na spotkaniu z dziewczyną na której ci zależy opowiadałbyś o swojej byłej

oxygen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-05-09
Punkty pomocy: 1

"Zadaj sobie pytanie czy na spotkaniu z dziewczyną na której ci zależy opowiadałbyś o swojej byłej"

nie opowiadałbym, ale jeśli mielibyśmy zbliżyć nawet na krótko i fizycznie to tego chcę

Tak, ona myśli jeszcze o byłym i zauważyłem, że teraz w jej głowie jest milion sprzeczności jednocześnie. To co mówi, jaki wizerunek kreuje, a rzeczywistość to są całkiem różne sprawy.

Zaraz po spotkaniu na drugi dzień, z dupy, rano, jakby nigdy nic, napisała mnie prosząc o film z ostatnich zajęć tańca. Po kilku godzinach wysłałem jej linka. Przedwczoraj miała urodziny, to jej napisałem krótkie "wszystkiego najlepszego", podziękowała i to by było na tyle kontaktu.

Trochę lipa. Nie wiem czy jej, ale sobie na pewno namieszałem w głowie takim zachowaniem przy zakończeniu spotkania. Poczekam tak czy siak.
Może za bardzo wziąłem sobie do serca słowa, że "żeby zdobyć kobietę, musisz być gotowy ją stracić".

Kenshin
Portret użytkownika Kenshin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-10-21
Punkty pomocy: 74

Nie narzucaj się, niektórym dziewczynom trzeba dać trochę czasu i luzu, szczególnie, gdy jeszcze nie jest Twoja. Rób to co robisz, próbuj cały czas, ale nie próbuj za szybko dążyć do czegoś większego.

Happiness is nothing

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Popłynąłeś. Trochę jak małe dziecko. Zero cierpliwości. Zawsze mogłeś ją zostawić w tzw rezerwie a bajerować inne.

oxygen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-05-09
Punkty pomocy: 1

Jak tak teraz myślę, to nieskalibrowałem zachowania do sytuacji. Szedłem na spotkanie z nastawieniem, że mam małe szanse i bedą kłody rzucane pod nogi od początku. Zachowałem się tak, jak wcześniej podświadomie planowałem zrobić, czyli przeramować jej swój wizerunek w głowie jako gościa z jajami i próbować całować. Tyle, że przesadziłem. Bo nastąpiła miła niespodzianka w tym jak ona na mnie reagowała, okazało się, że wcześniej zgrywała kogoś całkiem innego, do czego się poniekąd przyznała.

Cierpliwy byłem wcześniej, bo jakąś więź zbudowałem przez parę miesięcy, a ochotę to pieprznąć miałem już kilka razy. Trochę się wkręciłem, ale powtarzałem sobie 'bądź cierpliwy, nic nie tracisz'. No i pewnego dnia usłyszałem, że już chłopaka nie ma.
Randka też dobrze poszła, wręcz szokująco dobrze, oprócz tej końcówki. Byłem spokojny, mimo opowiadań o innych gościach, którzy się jej podobają, zlewałem to i jakieś testy. Nie zmienia to faktu, że liczy się koniec, a tam się wkurwiłem, uległem napaleniu i zakończyłem to wszystko.

Już żałuję i przeczuwam, że tu już jest pozamiatane. Inna sprawa - że po tym rozstaniu z byłym to ma teraz głowie mieszankę wybuchową. Bardzo bym chciał, ale nie liczę na cokolwiek, szkoda. Odzywał się nie będę, oddałem jej stery tego statku - z głupoty.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 3716

"trzeba się namęczyć żeby przebić ten mur"

Ale, że chodziło jej o błone dziewiczą?

"ja całuję się tylko z osobami, które mogą być miłością na całe życie"

No tak troszke żyje w baśniowym świecie dziewuszka

"Kurwa mać, chyba zjebałem."

To normalne, że zjebałeś. W końcu się uczysz pewnych rzeczy, zbierasz doświadczenie.

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

PRawdziwy1000 plecie bzdury na tym forum i spamuje - zrobi ktoś z nim porządek? Syf wrzuca straszny