Nie mam stresu podejsc do dziewczyny , ani nie boje się że mnie zleje ale jedno czego się obawiam to tego że jak pójde na całość tzn spróbuje ją gdzieś zaprosić wziąść nr to przy odmowie ona zrobi z tego sensacje albo powie kolezanka lub potraktuje mni jak obiek drwin gdyz moja pozycja w szkole moj social nie jest zasilny i bede musiał znosic te usmieszki docinki i szepty za plecami w czesci jestem na to uodporniony ale 2 czesc mnie jest przez to zablokowana. Co zrobic poraddzicie :)pozdrawiam.
Proste musisz się zacząć zmieniać przestać myslec co powiedzą inni tylko robić to co jest ważne dla ciebie to twoje życie i te osoby co pokazują czy te które będą pokazywały palcami na ciebie go nie przeżyją nie patrz na innych tylko na siebie bo inaczej nic w życiu nie osiągniesz
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
dlatego nie podrywa sie w szkole/klasie
To się źle kurde kończy noo
Trzeba znosić widok byłych -.-'
W klasie rzeczywiście, w miarę średniawo... w szkole natomiast nie masz nic do stracenia, jeśli masz mózg.
Znajdź sobie kilka lasek i prowadź tak rozmowę żeby Cię wyśmiały. Po 1 dyszce powinieneś mieć już na to wyje...ne:)
Jeśli już chcesz wyrwać koleżankę... to najlepiej tego nie rób, jeśli nie jesteś do tego przekonany w 101%. Bez solidnie wykształconej w sobie filozofii wyjebanizmu ewentualne represje mogą być naprawdę dołujące. No a jeśli Ci się uda i później coś sknocisz to też nie będzie za różowo. Po prostu na razie zwalczaj nieśmiałość i te poczucie "co inni pomyślą" (można o tym poczytać wszędzie, chyba nawet na tej stronie), a potem ruszaj na łowy ^^
A, no i zależy, czy z klasy (w/w tekst idzie do babeczki z klasy) czy spoza. Jak spoza to raczej nie widzę szczególnych zastrzeżeń.
Dla rozwijania niektórych bredni.
Szkoła to jedne z najlepszych miejsc do podrywania.
Nie dość że masa zaproszeń potem na rózne imprezy , np. studniówki. Seks w toalecie. Social . I plotki i dużo zabawy z zazdrością u innych dziewczyn. Czujesz się jak pierdolony Joker.
TO co piszesz to ucieczka od tego, szukasz jakieś rady/wsparcia a problem i tak zostanie w Tobie.
"Nie przejmuj się tym , życie jest tylko jedno" Złota rada mojego nauczyciela.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
siema!
Nie boisz się podejść do kobiety i wiesz o czym masz z nią rozmawiać, lecz i tak boisz się odrzucenia, wyśmiania i pogardy. To zabawne... Robisz coś czego nie robi przynajmniej 50% facetów na tej planecie, a boisz się czegoś, na co zapewne uodparniałeś się od pierwszych klas szkoły podstawowej. Paradoks?
Powiem Ci tak, ze szkoły wychodzi się o 14 i o 14 zaczynasz dzień, szkoła to szkoła miejsce, o którym się zapomina. No chyba, że masz kilku dobrych kumpli, z którymi ciągle utrzymujesz trwały kontakt. Ja rozgraniczam szkołę od prywatnego życia, tak jest lepiej i wygodniej, serio.
Wiesz, myślisz troche w złym kierunku, bo boisz się opinii innych osób, kobiet bądź facetów, bo "co ludzie powiedzą?", ale nie bierzesz pod uwagę jednego, bardzo ważnego aspektu poznawania nowych kobiet. Mianowicie nawet jak zostaniesz wyśmiany przez laski bo nie wyciągnąłeś numeru tel. albo laska odmówiła Ci spotkania lub po prostu dała Ci zlewkę, to jak będziesz regularnie podchodził do kobiet, to w przyszłości albo już teraz dostaniesz ten numer i umówisz się ze świetną kobietą.
Wtedy, gdy będziesz na tym spotkaniu, będziesz patrzył w oczy pięknej kobiecie lub będziesz leżał obok zajebiście atrakcyjnej laski, to na wszystko i wszystkich będziesz miał mocno, ale to mocno wyjebane. Bo Kowalski śmiał się z Ciebie, bo dostałeś zlewkę, a teraz Ty uprawiasz seks z nowo poznaną kobietą, a on ćwiczy przedramie.
Wierz mi, nadal będzie się z Ciebie śmiał i Cię obgadywał. Nawet gdybyś na jego oczach wziął do niej numer lub gdybyś poczuł jak ona smakuje, to i tak będzie to samo, bo niestety natura Kowalskiego już taka jest i taka pozostanie. Tylko, że Ty będziesz ruchał, a Kowalski będzie ruchał, ale tylko i wyłącznie swoją rękę.
Kolejną ważną rzeczą jest fakt gdzie/kiedy i po co podchodzisz do kobiet. Jeśli upierasz się i podchodzisz w szkolę to ok, rób to na własną odpowiedzialność, bo zawsze będzie tak, że laski będą śmiały się z kogoś, komu się nie uda i wierz mi będą o tym gadać. Po prostu taką mają naturę, tak jak i my. Zobacz ile ludzi wbija tutaj swoje raporty tylko i wyłącznie po to, aby pochwalić się i umocnić swoją zajebistość. Kobiety robią podobnie, tylko, że opowiadają o facetach i pytają "co mają teraz zrobić", szukają złotej rady u przyjaciółek, które można o kant dupy rozbić.
Uodpornij się na krytykę bo wierz mi, tych ludzi będziesz spotykał tylko w przeciągu 3-4 lat, nie więcej. 2 tyg. pogadają i zapomną. Czy uważasz, że kobiety nie mają swoich spraw na głowię, tylko myślą i rozpamiętują facetów, którym nie udało się ich poznać? Ty będziesz pamiętał podejście, ale laska? Nie, odpowiedź brzmi n-i-e.
Zawsze ludzie będą oceniać innych, to się nie zmieni, to jest normalne. Miej na to wyjebane bo to truje umysł. Życzę Ci powodzenia, 3mam kciuki za Twój sukces i za Ciebie!
Pozdrawiam!
PS: "Nie dość że masa zaproszeń potem na rózne imprezy , np. studniówki. Seks w toalecie. Social."
Hahahhahahahaha, pozdro.
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
"Powiem Ci tak, ze szkoły wychodzi się o 14 i o 14 zaczynasz dzień, szkoła to szkoła miejsce, o którym się zapomina. No chyba, że masz kilku dobrych kumpli, z którymi ciągle utrzymujesz trwały kontakt. Ja rozgraniczam szkołę od prywatnego życia, tak jest lepiej i wygodniej, serio."
Lepiej i wygodniej , jakie to ograniczone.
"Wtedy, gdy będziesz na tym spotkaniu, będziesz patrzył w oczy pięknej kobiecie lub będziesz leżał obok zajebiście atrakcyjnej laski, to na wszystko i wszystkich będziesz miał mocno, ale to mocno wyjebane. Bo Kowalski śmiał się z Ciebie, bo dostałeś zlewkę, a teraz Ty uprawiasz seks z nowo poznaną kobietą, a on ćwiczy przedramie."
Smuty, nic więcej. Typ głupiej afirmacji -> Typ ucieczki.
"Wierz mi, nadal będzie się z Ciebie śmiał i Cię obgadywał. Nawet gdybyś na jego oczach wziął do niej numer lub gdybyś poczuł jak ona smakuje, to i tak będzie to samo, bo niestety natura Kowalskiego już taka jest i taka pozostanie. Tylko, że Ty będziesz ruchał, a Kowalski będzie ruchał, ale tylko i wyłącznie swoją rękę."
Szkoła , ohoho obawa przed takim sytuacjami ? Kowalski zawsze będzie chciał zniżyć daną osobę do wygodnej mu pozycji ( czyt. do jego).
"Kolejną ważną rzeczą jest fakt gdzie/kiedy i po co podchodzisz do kobiet. Jeśli upierasz się i podchodzisz w szkolę to ok, rób to na własną odpowiedzialność, bo zawsze będzie tak, że laski będą śmiały się z kogoś, komu się nie uda i wierz mi będą o tym gadać. Po prostu taką mają naturę, tak jak i my. Zobacz ile ludzi wbija tutaj swoje raporty tylko i wyłącznie po to, aby pochwalić się i umocnić swoją zajebistość. Kobiety robią podobnie, tylko, że opowiadają o facetach i pytają "co mają teraz zrobić", szukają złotej rady u przyjaciółek, które można o kant dupy rozbić."
Co to za brednie ? Każdy z nas widzi zainteresowanie u kobiety , a ty masz taki trylogiczny pryzmat.
" "Nie dość że masa zaproszeń potem na rózne imprezy , np. studniówki. Seks w toalecie. Social."
Nie wiem co w tym śmiesznego ? Widocznie ograniczyłeś się do postanowienia , szkoła -Nie , bo niemiłe sytuacje w życiu przeszłym odniosłeś.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
"a ty masz taki trylogiczny pryzmat."
Spoko, taki mam, a Ty nie przekonałeś mnie do zmiany moich przekonań.
Pozdrawiam!
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
"Kolejną ważną rzeczą jest fakt gdzie/kiedy i po co podchodzisz do kobiet. Jeśli upierasz się i podchodzisz w szkolę to ok, rób to na własną odpowiedzialność, bo zawsze będzie tak, że laski będą śmiały się z kogoś, komu się nie uda i wierz mi będą o tym gadać. Po prostu taką mają naturę, tak jak i my. Zobacz ile ludzi wbija tutaj swoje raporty tylko i wyłącznie po to, aby pochwalić się i umocnić swoją zajebistość. Kobiety robią podobnie, tylko, że opowiadają o facetach i pytają "co mają teraz zrobić", szukają złotej rady u przyjaciółek, które można o kant dupy rozbić."
Generalizujesz i wrzucasz do jednego worka.
Dziewczyny tak to mogą robić w gimnazjum.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
"Czym jest trylogiczny pryzmat ?"
Prymitywne "odbieranie" otoczenia.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
Rozkminiacz NIE ROZKMINIAJ TYLE!!!
Życie jest zbyt piękne, żeby nie robić tego na co ma się ochotę ze względu na to, że ktoś może Cię wyśmiać.
A jeśli nie dajesz sobie z tym rady, to moja rada jest krótka. Zastanów się dlaczego dziewczyna ma Ci odmówić, znajć te powody i je zlikwiduj!
"Szkoła to jedne z najlepszych miejsc do podrywania.
Nie dość że masa zaproszeń potem na rózne imprezy , np. studniówki. Seks w toalecie. Social . I plotki i dużo zabawy z zazdrością u innych dziewczyn. Czujesz się jak pierdolony Joker."
Może mam zaćmienie ale czy takie nastawienie nie wpędza w kompleksy jeszcze bardziej?
Zanim się obejrzysz lądujesz w sytuacji w której "coś musisz bo..."
Przejmuje się ktoś socialem? Znaczy że ma ze sobą problem... szuka plotek? Jakiś społeczny ekshibicjonizm mu potrzebny?
To akurat moim zdaniem nakłania do stwierdzenia że osobnik ma ze sobą problem...
Co do miejsc do podrywania... opinia zdecydowanie subiektywna - mi szczerze powiedziawszy jest obojętne gdzie kogoś podrywam, ważne raczej to czy obiekt jest tego wart. Problemu nie ma nigdzie z chętnymi, problemem jest dobranie takiej która Tobie odpowiada.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Skoro piszesz, że nie stresujesz się podejść do obcej dziewczyny i nie boisz się zlewki z jej strony, to bardzo dobrze, bo pod tym względem przebijasz wielu przeciętniaków, którzy nie zdecydują się na podejście. Tym bardziej dziwi mnie to, że przejmujesz się zdaniem osób trzecich na temat ewentualnej zlewki od dziewczyny, jak dla mnie jest to ewidentny paradoks. Po co brać pod uwagę zdanie kogoś, kto jest Ci obojętny? Tak jak wspomniano wcześniej, w naturze ludzkiej leży zamiłowanie do sprowadzania do swojego poziomu przeciętności ludzi, którzy choć trochę wybijają się poza ogólnie przyjęte schematy, ramy zachowań. Ludzie, często z zazdrości o to, że ktoś odważył się zrobić coś niekonwencjonalnego, co nie jest ogólnie postrzegane za właściwe, bądź po prostu sami nie są w stanie zrobić czegoś, co wyróżni ich z tłumu "szaraków", szybko sprowadzają innych na ziemię. Bo przecież jak to? On zagaduje do dziewczyny od tak sobie? Ja tak nie potrafię, więc on też nie będzie. Muszę go wyśmiać, żeby więcej sobie na to nie pozwalał, nie może być przecież "fajniejszy, lepszy" ode mnie. Bardzo dobrze opisał ten mechanizm w swoim blogu GDP:
http://www.podrywaj.org/paso%C5%...
"w czesci jestem na to uodporniony ale 2 czesc mnie jest przez to zablokowana."- tego zupełnie nie rozumiem, więc nie będę się na ten temat rozpisywał, faktem jest, że albo jesteś odporny na takie zachowania, albo nie, nie ma czegoś takiego jak częściowe "wyjebanie" na to, co myślą o Tobie inni, albo Cię to rusza, albo nie, po prostu.
Istotna jest tu praca nad własnym IG, to co masz wewnątrz, Twoje własne przekonania uzewnętrzniają się na relacje międzyludzkie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
" Lepiej żałować tego co się zrobiło niż tego czego się nie zrobiło"
A czym Ty się kuffa przejmujesz ? Gdzie Twoja pewność siebie ? Miej na to wyjebane ! Nie jedna jest na tym świecie. Z resztą jeśli to jakaś szczeniara to daruj sobie i znajdź jakąś godną.
Człowieku twój świat twoje kredki, nie zwracaj uwagi na tych którzy się z ciebie śmieją albo karzą ci przestać się w to bawić to frajerzy, ze mnie też się śmieją i co z tego chciałbym zobaczyć ich minę gdy zobaczą mnie kiedyś z pięknymi panienkami, wtedy od razu przylecą po pomoc a ja pozdrowię ich środkowym palcem. Pamiętaj że najlepsi zaczynali tak samo jak my ale osiągnęli swój cel bo nie patrzyli na innych. Niech moc będzie z tobą:)
"Żeby coś osiągnąć trzeba w to uwierzyć"