Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ciężko jej się zaangażować

10 posts / 0 new
Ostatni
Kajn
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 28
Ciężko jej się zaangażować

Hej, spotykam się z dziewczyna 28 lat, ja 33. Spotykamy się od miesiąca, wcześniej mieszkałem za granicą i dużo rozmawialiśmy, przyjechałem na urlop na 2 tygodnie i się widywaliśmy. Oboje stwierdziliśmy, ze fajnie byłoby spróbować i wróciłem do PL na stałe. Wszystko szło dobrze do czasu jak zaczęliśmy rozmawiać o nas, ze ciężko jej się teraz zaangażować (miała wcześniej związek z narcyzem) bardzo toxic.
Spotykamy się z 4 razy w tygodniu, dużo rozmawiamy, śmiejemy się. Pocałunek w usta jedynie na przywitanie i pożegnanie, jest dotyk ale zauważyłem, ze od jakiś 2 tygodni ona chodzi jakaś nie zadowolona, ma czasami wachania nastroju i zaczęła ja wkurzać moja osoba pod względem pytań, tego że niby wiem lepiej co dla niej dobre, ze się wymądrzam. Nie czuje się teraz komfortowo, bo myśle na spotkaniach teraz by jej nie urazić, narazie oczywiście inwestycja 70/30 w moja stronę co jest złe. Były ze dwie próby pocałunku ale nie weszły. Zaczynam myśleć czy ja po prostu nie jestem tylko facetem z którym miło czas spędzić i już tracę entuzjazm na spotkania, trwa miesiąc nasze spotykanie i stoimy w miejscu. A to ze wytyka mi co ja wkurza, może to dobrze… rozmawia o mnie z rodzicami i przyjaciółkami wiec traktuje to poważnie.
Pytanie czy ochłodzić trochę moje zapędy i zobaczyć czy ona odpali czy zdechnie to smiercia naturalna. Teraz jesteśmy ugadani na wyjazd weekendowy, może to będzie dobry czas by wskoczyć na wyższy poziom.
Rozmawiałem tez z nią, na czym my stoimy w ogóle, to mowi ze po narcyzie ciężko sie zaangażować i ona lubi jak relacja idzie wolno, a ja wole jak jest to pier…. Na początku.

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 454

Nie wiesz jak działa zakochanie u kobiet. Jakbys wiedzial to bys tak nie zapierdalal. Dowiedz sie i to przemysl.
Ona musi czuc radosc, smutek, niedostepnosc, snuc scenariusze, nie jestes dla niej wyzwaniem dlatego tak mowi.
Jakis narcyz to tylko wymowka...

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 1057

Zaraz zaraz...chyba nie wróciłeś do PL na stałe ze względu na tę pannę, którą znasz zaledwie miesiąc?

"Wszystko szło dobrze do czasu jak zaczęliśmy rozmawiać o nas, ze ciężko jej się teraz zaangażować (miała wcześniej związek z narcyzem) bardzo toxic."

Oczywiście. Jej były był podłym narcyzmem, jak chyba każdy współczesny były. Ona natomiast pewnie ma borderline dla kompletu, no bo przecież każdy rozpadający się związek współcześnie musi oznaczać, że byli partnerzy nabyli prawa do stawiana innym diagnoz zaburzeń osobowości Laughing out loud Skąd się wzięła ta moda?

Tak serio. Jeśli ona ocenia swój związek jako "toksyczny", to nie zapominajmy, że współtworzyła go razem z tym facetem. To tanga trzeba dwoja jak to mówią. Dla mnie to już jest sygnał, że kobieta ma sporo w głowie do przepracowania i brniesz w problemy.

"zauważyłem, ze od jakiś 2 tygodni ona chodzi jakaś nie zadowolona, ma czasami wachania nastroju i zaczęła ja wkurzać moja osoba pod względem pytań, tego że niby wiem lepiej co dla niej dobre, ze się wymądrzam. "

Czyli Wasza relacja trwa dopiero miesiąc, z czego tak naprawdę połowa tego czasu ona daje syganały, że nie jest zadowolona z tej relacji. Poza tym - serio wiesz lepiej co dla niej dobre? Skąd to wzięła? Robisz jej jakieś rady życiowe? To przestań, bo skąd możesz wiedzieć, co jest dla niej najlepsze?

" Nie czuje się teraz komfortowo, bo myśle na spotkaniach teraz by jej nie urazić"
I to już jest mocny znak, że z tą relacją jest coś nie tak. Znasz ją miesiąc a już musisz kluczyć tak, żeby jej nie urazić. Wg Ciebie potem będzie lepiej? Nie będzie. Po co w ogóle chcesz spędzać czas z kimś, przy kim nie czujesz się komfortowo? Masz 33 lata. Nie szkoda Ci na coś takiego czasu?

"Zaczynam myśleć czy ja po prostu nie jestem tylko facetem z którym miło czas spędzić i już tracę entuzjazm na spotkania, trwa miesiąc nasze spotykanie i stoimy w miejscu."

A co wg Ciebie powinno sié zadziać po miesiącu? Powinniście planować ślub? Za często się z nią spotykasz i za mało konkretnie działasz. Pokazałeś się jako bardzo dostępny, mega zaangażowany gość, który prze do jakieś bardzo poważnej relacji. Wstrzymaj konie i zrób krok w tył. Zasada niedostępności się kłania.

"rozmawia o mnie z rodzicami i przyjaciółkami wiec traktuje to poważnie."
Skąd takie wnioski? Ja rozmawiam czasem z przyjaciółką o randomowych gościach z Tindera, z którymi nie widziałam się w życiu na oczy. To znaczy, że traktuje ich poważnie?

"Rozmawiałem tez z nią, na czym my stoimy w ogóle"
A pytałeś, czy będziecie razem chodzić? Stary, nawet seksu nie było. Co tam seks. Nie było nawet jakichś bardziej namiętnych pocałunków. Na czym mielibyście stać? Ona Ci wciska jakieś kity o tym, że chce powoli, a przy takim poziomie emocji jakie Ty jej dajesz to za chwile wróci do tego jej "narcyza toksyka".

Jeśli tam serio był jakiś narcystyczny rys to tam miała tyle emocji, co na statku na wzburzonym oceanie. A Ty jesteś jak flauta na Mazurach.

Reasumując. Ja bym w ogóle się w to nie pchała, skoro już teraz mówisz, że na spotkaniach nie czujesz się komfortowo. Nie napisałeś kiedy się rozstała z tamtym gościem i ile minęło czasu od jej rozstania, ale jeśli to był długi związek, a czasu minęło niewiele, to tym bardziej bym się w to nie pchała. Proszenie się o kłopoty.

Jak koniecznie chcesz to ciągnąć to trochę dystansu jest Ci potrzebne. Masz szansę w weekend coś podziałać, ale jak nie zdziałasz nic, to weź potem ochłoń i zajmuj się czymś innym. Dziwię się, że masz czas się z nią widzieć aż cztery razy w tygodniu. Znajdź sobie jakieś inne wciągające zajęcie i odmów się czasem spotkań. Ja bym nawet się pokusiła o odwołanie tego wspólnego weekendu ze względu na jakiś racjonalny powód. Zrobiłbyś ładny twist i dziewczyna by sie zaczęła serio zastanawiać co się stało, że tak postąpiłeś. Zerwałbyś tym szablon namolnego gościa, który nie wywołuje żadnych emocji.

plejer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: WWA

Dołączył: 2019-08-04
Punkty pomocy: 43

Mam bardzo podobną sytuację teraz, z tym ze poszliśmy do łóżka i jej zaangażowanie było trochę większe niż u Ciebie wynika z opisu, sama podkręcała atmosferę i wydawało się ze jest okej, po czym podobnie jak u Ciebie wyhamowała i wychłodziła, tez w tle toksyczny były, chory związek z którego się nie wyleczyła itd. Nie wiem jak to się zakończy u mnie, ale szczerze najlepsza rada to nie pchaj się w to albo chociaż wyłącz emocje, bo ja tego niestety nie zrobiłem w porę, a taka sytuacja Cię sponiewiera i przeczołga, bo takie osoby świetnie grają na emocjach, jeśli jeszcze jest topowa z wyglądu to już całkiem się nie odkręcisz.

Kajn
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 28

Tylko czemu grają i co szukają jak same były kiedyś tak manipulowane i tłamszone. Może to jakiś instynkt obronny po takich związkach.

Kajn
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 28

.

Ananas1
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2021-01-31
Punkty pomocy: 780

Kobieta nie będzie Cie odpychać jeżeli jej zależy,kobieta nie będzie mówić że po ex ma obawy jeżeli jej zależy,kobieta sama będzie inicjować pocałunki i rozpalać jeżeli jej zależy. Nawet jej się nie podobasz,irytuje ją Twoja osoba a Ty radośnie wszystkie okruchy zbierasz które Ci rzuci. Teraz pojedzie ma wjazd wyda kilka groszy bo pewnie wszystko będziesz stawiał a ona Tobie nawet nic nie postawi hehe.

żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.

Slippin Jimmy
Portret użytkownika Slippin Jimmy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: po 30stce
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-04-27
Punkty pomocy: 81

Jesteście już w takim wieku, że w przeciągu 4-5 spotkań powinien być seks, później dopiero rozmowy o związku no chyba, że jest jakaś turbo konserwatywna, ale to już nieczęsto się spotyka w tych czasach. Jak nie ma seksu w przeciągu kilku spotkań to zaczynają się grymasy ze strony kobiet. Moim zdaniem w tym co napisała Pani Ananas jest sporo prawdy, z tym że Ty podobasz się tej kobiecie fizycznie, ale Twoje zachowanie jest mało konkretne i jak znajdzie się konkretny samiec to nie będzie miała oporów ściągnąć gaci. Gówno Cię powinien obchodzić ten jej eks. Powiedz jej, że jak jeszcze raz o nim wspomni to Cię więcej nie zobaczy. Ten wyjazd musi być koniecznie 50/50 jeśli chodzi o koszty.

If you're having girl problems I feel bad for you son
I got ninety-nine problems but a bitch ain't one

Krysadio
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 96

"Spotykamy się z 4 razy w tygodniu, dużo rozmawiamy, śmiejemy się [...] i zaczęła ja wkurzać moja osoba pod względem pytań, tego że niby wiem lepiej co dla niej dobre, ze się wymądrzam.

Prawdopodobnie pociągasz lub pociągałeś ją fizycznie. Natomiast z tego wynika, że zamiast przechodzić do rzeczy, ty bawisz się w jej terapeutkę. Kobiety nienawidzą kiedy ktoś próbuje za nie rozwiązać problemy, co najwyżej możesz je wysłuchać nieważne jak totalna nielogiczną głupotę by zrobiła i o tym powiedziała.

Sprawdź czy jeszcze jajka ci tam zostały na dole czy już się wykastrowałeś na własne życzenie.

Baba rok bez chłopa, ona chce być 4x w tygodniu wyruchana, a nie wysłuchiwana. Wysłuchali ją przez cały rok wszyscy w rodzinie wraz z całym osiedlem.

Niestety, ale ja już bym to spisał na straty jeżeli w ten wyjazd weekendowy nie zamoczyłeś po same bile.