Witajcie panowie.
Poznałem pewną laskę od rozstania w grudniu....Jednak panna wali ciężkimi ST.
Póki co odbijam to zmieniając temat.
Podaje przykłady:
Laska plecie coś o swych problemach w rodzinie itp.
Ja mówie że nie chce o tym narazie rozmawiać, albo zmieniam temat to ta mi zarzuca póżniej że nie można ze mną o wszystkim rozmawiać.Ja wtedy próbóje zmienić temat.
Kolejny temat jak odbijam jej jakiekolwiek ST to panna mi mówi że uzywam tych swoich cwaniaczkowatych tekstów.
Druga rzecz laska boi mi sie zaufać, bo uważa ze jak sie z nią nie spotykam to podrywam inne, dodaje że nie wierzy w moje tłumaczenia bo wie jaki ja do lasek smiały jestem i to ja flirtuje.
Co wy panowie na to??
Laska może nie używa ST tylko wczesniej sie na takich typach sparzyła.??
Jakieś rady odnosnie takiej panny???
Laska wyczuła że jesteś niestabilny uczuciowo.
Masz u niej złą opinię , na którą sam sobie zapracowałeś.
Taka moja pobieżna ocena.
Jak dziewczyna mi mówi że w pod jej nieobecność spotykam się z innymi to zazwyczaj jej przyznaję rację i wymyślam jakąś ostatnią historię z wyimaginowaną koleżanką.
Pamiętaj że dziewczyna ci nie uwierzy jak się będziesz tłumaczył. Prędzej będzie myśleć odwrotnie niż mówisz. Coś podobnego było w blogu o zaufaniu i przeniesieniu się na wyższy etap. Kiedy dziewczyna jest oporna przytakujesz i mówisz że nie powinna ci ufać bo się krótko znacie. Wynik takiej akcji jest oczywiście odwrotny.
Co do ST, ja jestem zdania że samorozwój o ogólne "ogarnięcie" własnej osoby, kreatywność i intelekt bardzo tutaj pomaga. Można odbić najbardziej popularne ST, z pamięci ( podpierając się ze stroną ).
Ja jestem jednak zdania że własne myślenie i opanowanie jest lepszym rozwiązaniem. ST odbijasz po swojemu i wedle swoich zasad, całość wtedy wygląda spójnie a ty na kolejnym spotkaniu jesteś tym samym człowiekiem którego ona pamięta.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Nie zgadzam się z tym co tutaj napisałeś.
Jak dziewczyna mi mówi że w pod jej nieobecność spotykam się z innymi to zazwyczaj jej przyznaję rację i wymyślam jakąś ostatnią historię z wyimaginowaną koleżanką.
Czyli zwyczajnie ją okłamujesz, bo z nikim się nie widujesz. Pompujesz balon, który kiedyś jebnie. Wtedy zostaną Ci tylko wyimaginowane koleżanki i ręka
Jeżeli wali Ci tekstami, że spotykasz się z innymi na boku - a tak nie jest to po jakiego się do tego przyznawać. Chyba panna ufa Ci na tyle żeby liczyła się z tym co masz jej do powiedzenia. Udawanie jakiegoś Bad-Boy'a tylko dlatego, że boisz się konfrontacji jest niczym innym jak mistyfikacją swojej osoby.
Wyobraź sobie taką sytuacje, według Ciebie jak ktoś zarzuci Ci zdradę/brak zainteresowania powinieneś powiedzieć "tak, zdradziłem/nie interesujesz mnie" żeby uniknąć kłótni? To jak strzelenie sobie samobója.
Nie rozumiesz chyba co miałem na myśli.
Na idiotyczne pytanie jest idiotyczna odpowiedź.Więc nie musi tego mówić z powagą, ważne jak to powie i jaką będzie miało to formę.
Ale widzę że tutaj co poniektórzy jeszcze nie zrozumieli że nie ważne co mówisz tylko jak mówisz.
Drogi są dwie, ja zazwyczaj dziewczynę do swoich racji na siłę nie przekonuję bo to działa w odwrotną stronę. Przekonajcie się sami.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
No, teraz to nabiera sensu.
A jeżeli chodzi o przekonywanie do racji, to zależy jakim dyplomatą jesteś, bo można powiedzieć komuś "spierdalaj" w taki sposób, że będzie się cieszył na samą myśl o podróży.
o to właśnie mi chodzi. To jest klucz do sukcesu.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
"po czym wnioskujesz że to są ST ?"---to troche przez strone, poprostu wpoiłem sobie że jak laska zaczyna gadać o rodzinie pracy itp to tematy należy ucinać.Bo tak też strona mówi, inaczej wpadasz w rame przyjaciela...Stąd to sie po części wzieło, na jedną panna widocznie to działa, na inna nie tak jak przykład mam teraz....
Tantos12 erotyczne tmaty są laska chetnie o gada o seksie.
Niekoniecznie. Na pewno na początku tak jest, jednak jeśli jesteście już bliżej siebie to większość tematów w których się dogadujecie będzie dobre.
Nie ucinaj tematów w sztuczny sposób bo dziewczyny nie zawsze mają anatomiczną budowę mózgu pantofelka.
One też kojarzą fakty, łączą w całość i wyczuwają sztuczność.
Mówiła ci o cwaniactwie. Zastanów się co mogłeś ostatnio zrobić źle na spotkaniu. Tylko popatrz na to obiektywnie.
Konkretnej odpowiedzi raczej nie dostaniesz bo nikt tej dziewczyny nie zna.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
"Laska wyczuła że jesteś niestabilny uczuciowo.
Masz u niej złą opinię , na którą sam sobie zapracowałeś.
Taka moja pobieżna ocena."
Black Hawk rade masz jak to zmienić zanim nie bedzie pozamiatane????
ostatnio miałem w Tyrolskiej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Czemu marso tak sądzisz ???
ElpsyCongroo laska gada mi o cwaniaczkowatych tekstach przykład:
Pewnie byłe na imprezie wyrwałeś jakąś fajną laske a parkiet płonął???
Ja na to że nie
Ona; Nie wierze ci
Ja mówie tak wyrwałęm kilka fajnych lasek
Panna:I tu przejawia sie twój cwaniaczkowaty charakter widzisz jaki jesteś
Zmień dziewczynę jak ci nie ufa, daj jej to do zrozumienia. Na siłę się nikogo nie uszczęśliwia a czytając powyższą twoją wypowiedź stwierdzam że wy przecież w ogóle razem nie jesteście.
To jest chorobliwa zazdrość a nie próba zaufania. Skoro chcesz się z nią spotykać to jej łeb powinien zatrybić pewne kwestie.
Skoro wie jaki jesteś do lasek śmiały to niech sobie poszuka chłopaka z syndromem fobii społecznej. Dogadają się znakomicie.
Edit: Dodam coś jeszcze od siebie. Bo spotykałem się ostatnio z wstydliwą dziewczyną i jej brakiem zaufania.
Czasem musisz te pua schematy wyjebać wpizdu. Zrobić krok w tył by zrobić dwa do przodu.
Co mam na myśli. Jeśli laska wypowiada powyższe schematy typu " spotykasz się z innymi ". To pierdolnij z podwójną mocą i pokarz się ze strony księcia z bajki. Brzmi to jak bycie needy, ale skoro jej pewność siebie jest zerowa to nic na tym nie stracisz.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Ta laska ma problem z sobą, widać ewidentnie. Cokolwiek by nie powiedział to i tak wyjdzie że kłamie.
Szuka pocieszyciela żeby się wypłakać w ramiona tylko uważaj żeby nie zostać jej przyjaciółeczką z kutasem.
Spisek, wszędzie spisek....
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
,,Black Hawk rade masz jak to zmienić zanim nie bedzie pozamiatane????,,
Tak , po pierwsze zacznij ufać sobie i swojemu instynktowi.
Nie kieruj się sztywnymi zasadami ani tym co mówi strona podrywaj.org jesli masz jakiekolwiek wątpliwości.
Treść dopasowuje się do sytuacji a nie sytuację do treści.
Zgodze sie marso z tymm co mówisz,ale rozkmin że wcześniej miałem wyjebane co sobie o mnie pomyśli i teraz mam tego efekt w postaci tego tematu.
Miałeś wyjebane co o tobie pomyśli? To jeżeli jest tak dalej, to jeśli oceniła Cię jako cwaniaczka/chama/nadętego, a Ty wiesz, że tak nie jest, to po prostu wyrzuć ją z głowy. Ja tak postanowiłem po jednej akcji z dziewczyną, uznała mnie za chama, to sobie pomyślałem, że niech sobie myśli, co chce. Byłem sobą, nie podoba jej się jaki jestem, jej strata, niech się prowadza z takimi, co będą jej przynosić sok/wódkę/wino do łóżka i będą super mili. Miej to w dupie.
Za dużo sztywnych zasad/zgrywania twardego, za mało pokazywania prawdziwej wartości i pewności siebie. Robisz to, co jakaś strona każe, a musisz robić to co uważasz za słuszne. Jeśli mówi o problemach, a Ty chcesz o tym pogadać, to pogadaj. Nie ucinaj rozmowy, bo jakiś cwaniak na podrywaj tak napisał.
Dobra, gdzie autorze widzisz problem w tej kobiecie bo nie rozumiem ? To co opisałeś to mają być problemy z kobietą ? Naprawdę tak uważasz ???
czy to ta sama "laska" z ostatnich dwóch tematów ?
bo jesli tak to tam dostałeś sporo porad, cos z tego przyswoiłeś ?
po wtóre, to nie tyle może ST co możesz robić za plastra i koleżankę z fiutkiem do wyżalenia ... możesz, ale nie musisz ... bo kombinujesz jak koń pod górę i grasz jakieś role z przeczytanych blogów na stronie, raz zgrywasz super twardziela, a tu się żalisz i nie wiesz co masz robić ... poczytaj podstawy ze zrozumieniem bro
they hate us cause they ain't us