Siemka , z pół roku temu poznałem na imprezie fajną dziewczynę - nazwijmy ja Ania -2 lata starsza , oczywiście klub jest moja mocna strona więc poderwalem ja z nudów (miała chłopaka) więc nie chciało mi się coś działać więcej , po tym wszystkim kilka razy ja widziałem ,później wyjechałem za granicę , dużo pisała do mnie że tęskni takie tam pierrr , po powrocie do kraju spotkałem się z nią (dalej miała chłopaka) poszliśmy sami w kluby, zabrałem ja na chatę mimo oporów tak ja rozpalilem że dopiolem swego i to za bardzo ,że nawet mnie nie zadowoliła bo powiedziała że już nie ma sily (po alko mogę długo)może za bardzo jeszcze skupiłem się na niej . fajna szczera kobieta , później chciałem się z nią spotkać znowu lecz wymówka że musi zakończyć jedno żeby zacząć drugie ,kilka dni później jak dowiedziała się gdzie będę imprezował to przyszedla specjalnie do mnie lecz po 2h powiedziała że musi iść się uczyć , na drugi dzień dostałem prezent od niej bo miałem urodziny (szok)kilka dni przed moim wyjazdem za granicę spotkaliśmy się na imprezie -jakies testy , powiało chłodem , z chłopakiem ponac już zerwała (ponac ćpun) no i jak na tej imprezie się całowaliśmy dostała SMS że jej były przyjechał , no to ta że się rozejdziemy żeby dymu nie było myślę se ok , chcesz tego to ok , kilka godzin później jej nie było ,myślę sobie siedzi się mizi że swoim (kolejny szlauf) jej ekipa została , wziolem się za jej koleżankę na tej samej imprezie , może nawet i bardziej atrakcyjniejsza , tak się podjarala mną że chciała się całować byla niby wypiła ale se myślę nie bo może tamta sprawdza , na drugi dzień wiadomość od Ani przeprasza że zniknela bez porzegnania ale jej były ja pobił , popytalem jak się czuję bla bla , jak wyjechałem za granicę to ta dziewczyna dalej ciągnie tą swoją jak by gierkę i wieje chłodem da się coś z tym zrobić ? Tracę wiare w te kobietki heh
napisała do mn jak wyjechałem nagle nie odpowiada , kolejny dzien znowu pisze milczy ,mija kolejny dzien myślę zadz do niej nie odbiera , wbijam po 3h na fb 6 wiadomości popisałem i olałem , napisałem do tej jej najlepszej koleżanki
sorki za wypociny ale chciał bym od was jakieś porady-blogi na temat radzenia sobie jeszcze lepiej z dupami z którymi bym chciał się spotykać
Może daj sobie i jej więcej luzu?
Pod dupą Ci się chyba nie pali
Ani ja ani Ty nie znamy tej jej sytuacji "w związku".
Może nie może się uwolnić od tego typa?
Może on ją męczy, ryje jej banie albo wręcz nęka?
Może ona razem z nim lubi od czasu do czasu polecieć z tematem a nie przyzna się do tego?
Tak czy siak jeśli mówiła o ćpaniu i rzekomym pobiciu to jest tam jakaś patola.
I trochę Cię w tą patole (może nieświadomie) wciąga.
Może niech rzeczywiście najpierw zamknie swoje sprawy do końca a potem Ci zawraca gitarę.
Dobrze mówisz to chciakem usłyszeć , niby wyjechalem na miesiąc , jak będzie się odzywać co robić ? Olewać nie odpisywać ?
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Traktuj ją jak normalną koleżankę
Bo przecież nią jest...
Ja bym się na razie nad tym nie zastanawiał. Najpierw niech ona ogarnie swoje sprawy i swoje życie.
Bo szczerze mówiąc ja na chwilę obecną nie chciałbym się pchać w jakieś relacje z dziewczyna, która ma taki syf w życiu.
To już by była głębsza analiza ale swoją drogą nie wiadomo co tam się dzieje.
Czy ten typek rzeczywiście ćpa i ją tłucze, czy ona nie ćpa z nim, czy jest z nim z przymusu/litości czy jakieś inne opcje wchodzą w grę.
Nie warto tego rozkminiać na chwilę obecną.
Jak będzie wolna od tego syfu a Ty będziesz wracał do kraju to dopiero coś planuj.
Szkoda energii na coś co na chwile obecną jest jedną wielką niewiadomą.
Chyba, że jesteś taki mistrzunio, że jak sobie zaplanujesz już dzisiaj, tak będzie za miesiąc i po trupach dopniesz swego
Tylko Ty piszesz, że wyjeżdżasz, wracasz, znowu wyjeżdżasz... Trwa to pół roku.
Zastanów się nad tym przede wszystkim czego od niej w ogóle chcesz.
Bo jeśli faktycznie dziewczyna jest po (w trakcie) przejść to nie było by fajnie gdybyś jej dodatkowo dowalił swoje.
Szczerze mówiąc chciał bym właśnie tak zrobić .. czas jest najlepszym rozwiązaniem, szkoda marnowac czasu ,pisaniem nic nie zdziałam , fajna dziewczyna inteligentna ,jak by się ogarnęła to chętnie bym poświęcil jej swoją uwage, daje mi pozytywną energie , jak to mówią porażka też dużo uczy , dzięki za radę !
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Daj znać za miesiąc co z tego wyszło
O ile nie znajdziesz innego obiektu.
„Naszą największą chwałą nie jest nigdy nie upadać ale podnosić się po każdym upadku”
A mi za to źle się czyta posty kogoś, kto nie umie wstawiać znaków interpunkcyjnych. Nawet niektórzy trenejros tutaj mają z tym problem. Swoją drogą, i im, i moderatorowi, coś takiego po prostu nie przystoi. Poniekąd świadczy o poziomie strony.
Już Ci kiedyś pisałem Heathcliff, że powinieneś poprawiać kogoś wtedy, kiedy sam robisz to dobrze.
Mam identycznego gościa w znajomych na facebooku. Często poprawia innych w komentarzach, ale czasami sam wali takie byki, że aż oczy bolą.
Senseii w czerwcu dam znać ,jak znajdzie inny obiekt jej strata
Heathcliff dzięki za swoją uwagę, lecz staram się jak mogę z ortografia. nie wszyscy urodzili się odrazu tacy inteligentni jak ty 
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Senseii w czerwcu dam znać ,jak znajdzie inny obiekt jej strata
Heathcliff dzięki za swoją uwagę, lecz staram się jak mogę z ortografia. nie wszyscy urodzili się odrazu tacy inteligentni jak ty 
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
To co napisał Heathcliff w dużym stopniu może być prawdą.
Ile jest takich lasek, które same się uwikłały w beznadziejne związki i z jednej strony się żalą, płaczą a z drugiej strony dalej w to brną - ale to wynika z braku logicznego myślenia u kobiet, to wiecie.
Druga sprawa. Ja JUŻ nie poznaję aż tak dużo dziewczyn w klubach, mam inne rozrywki i miejsce na takie działania. Ale swojego czasu zaobserwowałem, że sporo tych "kobiet z klubów" miało problem albo z piciem albo właśnie z ćpaniem - co wychodziło dopiero po pewnym czasie. Ten typek może walić dragi sam a może to robić razem z nią.
Ale nie ma co gdybać już teraz.
Wszystko wyjdzie w praniu - o ile będziesz je kontynuować
Jak wyjechałeś, za granicę a ona ma faceta, to po co chcesz wiedzieć, o co jej chodzi ? To jest dla Ciebie naprawdę strata czasu, jeszcze facet, który ją bije, wiesz takie dziewczyny, które są, w takich związkach są lekko zryte. Chcesz bawić się w jej psychoanalityka ? Zresztą też nie wiadomo czy rzeczywiście ją bije, czy tylko powiedziała, Ci tak, żebyś bardziej się o nią martwił. Dziewczyna jest dalej z tym facetem, Tobie mówi, że nie jest. Całuje się z Tobą na imprezie, później jedzie do niego, bo z nim nie jest ? Kobiety są świetne w okłamywaniu zarówno siebie, jak i innych. Musisz sam oceniać rzeczywistość, zamiast jej słuchać. Poza tym ona już na początku znajomości z Tobą oszukuje zarówno Ciebie, jak i tego faceta, z którym jest. To, na jakim gruncie Ty chcesz z nią coś budować ?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Dzięki panowie za rady ! Oleje ja ,jak wrócę i będzie się odzywała to się spotkam z nią jak nie czyli byłem przygoda , co do niej- to mogę się zgodzić że lubi uganiac się za tymi nie dobrymi facetami , ewentualnie zajmę sie jej koleżanką he he. 3majcie się ! Dzięki za miesiąc zdam relacje
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów