Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ciągłe fochy, ciągle jej coś nie pasuje

9 posts / 0 new
Ostatni
CYCinho92
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdzieś daleko

Dołączył: 2012-05-07
Punkty pomocy: 3
Ciągłe fochy, ciągle jej coś nie pasuje

Witam. Jestem z dziewczyną 4 miesiące. Mamy po 21 lat.
widzimy się 2-3 razy w tyg. ( raz na balecie raz ja wpadam do niej do domu)
Mam z nią pewien problem otóż ciągle łapie fochy, obraża się, coś jej nie pasuje.
Ostatnio takie sytuacje są co tydzień
podam przykłady:

-chciała żebym wpadł do niej we wtorek... ja miałem postanowione ze wpadnę w środę i tak zrobiłem wiec się troszkę obraziła o jeden głupi dzień

- teraz złapała focha bo jak zwykle sie do niej nie odzywam w weekend
a w tym tyg widzieliśmy we wtorek + pisanie i rozmowy przez tel ( pon wt sr czw) piątek zrobiłem wolne zero kontaktu
odezwałem się w sob ok 16 a ta już ze znowu się do niej nie odzywam itd.
a przecież napisałem
( wiem, że smsy są złe ale nie mieszkamy w jednym mieście)

-mieliśmy się zobaczyć na balecie... ona jeszcze tam nie była nie znała drogi... wiec zaproponowałem ze pokaże jej na mapie... to się wkurzyła, że nie trafi, że się umawiamy a ja mam gdzieś jak ona tam dotrze
a okazało się potem, że nie miała problemu z trafieniem

Podałbym więcej przykładów ale już nie pamiętam; )

Zawsze starałem się tłumaczyć jej wszystko, rozmawiać, łagodzić sytuacje i to pomagało. Ale ile można, ona coraz częściej łapie te fochy. Wiec po tym ost. z soboty ją zlałem
Powiedziałem ze gada głupoty, wymyśla, i niech to wszystko przemyśli. Na koniec tekst: nie chce żebyś znowu płakała czy coś ale sama bb temu winna. Miłego wieczoru. Pa

coś tam odpisała ale już potem zlałem ją.

I co ja mam z nią zrobić?
Jak to teraz rozegrać?
Pogadać z nią? Dalej pieskować?
kocham ją wiec tam troszkę pieskowałem. Nie chciałem żeby była zła itd

Nie chce jej stracić ale ona już przesadza

Mówiłem jej ze ona to już chyba specjalnie wymyśla cokolwiek żeby się gniewać

Dodam, że ja raczej nigdy się na nią nie obraziłem... ale biorąc jej tok myślenia pod uwagę to powinienem już z milion razy być zły na nią. Ale ja nie jestem taki żeby z byle powodu a nawet z braku powodu ( ona tak ma- tak mi się wydaje) gniewać się na kogoś.

Mam takie podeście ze lepiej się cieszyć niż tracić czas na zbędne kłótnie. ( jak coś poważnego to wtedy wiadomo...)

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

"Zawsze starałem się tłumaczyć jej wszystko, rozmawiać, łagodzić sytuacje i to pomagało. Ale ile można, ona coraz częściej łapie te fochy."

Przeczysz sam sobie tymi zdaniami. Ponadto logicnie do kobiety? Witajcie podstawy.

"Mam takie podeście ze lepiej się cieszyć niż tracić czas na zbędne kłótnie"

I znów to samo. Po co dajesz je sie wciągnąć w gierki?

Przyjmij postawę faceta. Rób swoje i olewaj jej napady ADHD.

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

http://www.podrywaj.org/forum/dl...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,,Pogadać z nią? Dalej pieskować?
kocham ją wiec tam troszkę pieskowałem. Nie
chciałem żeby była zła itd" i ty związku pomiędzy tym a jej fochami nie zauważasz ?
przecież sam napisałeś ,,Zawsze starałem się tłumaczyć jej wszystko,
rozmawiać, łagodzić sytuacje (...) ale (...) ona coraz częściej łapie te
fochy" Sherlocku przeczytaj co tu się pisze o pieskowaniu a potem POMYŚL ( wierzę w ciebię, dasz radę wykonać tą ciężką pracę, tylko się nie poddawaj). Chłopie im więcej jej tłumaczysz tym gorsze cyrki ci serwuje. Bo kobiety nie lubią piesków, serio. Wolą tygrysków jak guest gdzieś pisał. A twoja miłość nie jest powodem do pieskowania.

donohuano
Portret użytkownika donohuano
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-12-10
Punkty pomocy: 17

Aby uniknąć dyskusji trzeba zastosować metodę "mówię - robię".

Jeśli ona chce abyś przyszedł we wtorek a nie masz czasu to mówisz, że przyjdziesz w środę i jeślil ona się zgodziła to tak robisz.

Jak ma foche, bo nie zna gdzieś drogi, to jej mówisz, że albo niech się weźmie do kupy i przestanie marudzić jak małe dziecko albo niech nie przychodzi.

Jak wymyśla fakty, to jej mówisz, że sobie nie przypominasz i że nie macie dalszej podstawy do dyskusji, bo mogą tylko powstać z niej nieporozumienia i kłótnia.

Jak Ci zarzuca, że się nie odzywasz, to mówisz, że jako pierwsze nie miałeś czasu, jako drugie nie miałeś potrzeby prowadzić babskie rozmowy telefoniczne typu "co dzisiaj jadłam i kto komu dupe obrobił". Od codziennych bzdurnych kobiecych rozmów są koleżanki a nie facet.

A jak już będziesz miał super-jaja, to powiedz jej, że mimo, że Cię swoim marudzeniem wkurwia to i tak za nią tęsknisz i że przy następnej okazji jej ściągniesz majtki i się do niej dobierzesz, bo non stop o tym myślisz.

donohuano
Portret użytkownika donohuano
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-12-10
Punkty pomocy: 17

Sorry, zapomniałem dodać, że przy niedostosowaniu się jej do Twoich zasad musisz zakończyć rozmowę z zapowiedzią, np. "rozumiesz? Jeśli Ci nie pasuje to odkładam słuchawkę...". Jak ona dalej swoje nawija to poprostu odkładasz. U mnie zawsze (!!!!) działało, nawet u najgorszych zołz.

Pozdrawiam

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

To nie były prawdziwe zolzy...Wink

Aragorn
Portret użytkownika Aragorn
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 586

Założę się, że niedługo usłyszysz tekst, że przez Ciebie się za dużo kłócicie i ona nie wie jak będzie wyglądała wasza przyszłość, skoro tak jest teraz.
Najprawdopodobniej wymówi to, gdy zaczniesz się "stawiać" albo jej tłumaczyć, że nie potrafi przyznać się do winy i ciągle powstają jakieś spięcia.
Po prostu zacznie zrzucać odpowiedzialność na Ciebie i to Ty będziesz tym słabym ogniwem a ona taka doskonała i wspaniała, ciągle dba o wasz związek.
Dokładnie tak miałem bo również starałem się sprowadzić relację w związku do perfekcji zamiast najzwyczajniej mieć w dupie i zaakceptować fakt, że to już się kończy.

Grasz va bank. Przed kolejnym fochem mówisz jej, że ona psuje to co się między wami dzieje i ma zacząć się pilnować bo taki związek najzwyczajniej Ci nie odpowiada. Jeżeli foch się pojawi (a pojawi na pewno), bierzesz kolegów, koleżanki i jedziesz imprezować a ona niech się gniewa skoro tak lubi. Nie usprawiedliwiaj się potem, nie tłumacz, nie próbuj ułaskawić. Jak zrozumie, sama się opanuje. Jak nie zrozumie i zacznie robić to samo co Ty lub pogrywać na przekór - wiesz co robić. Oszczędzisz tym czas bo to w takim wypadku i tak związek uderzy o ziemię. Od Ciebie zależy z jakiej wysokości spadniesz...

Edit: Zobaczyłem, że kolega przede mną odświeżył i dałem się złapać ale niech już jest Laughing out loud