Cześć, Panowie,
Mam pewien temat, nad którym ostatnio głowiłem się i chciałbym usłyszeć Wasze spojrzenie na tę sprawę. Często zdarza mi się kończyć relacje tylko i wyłącznie dlatego że wbija ktoś trzeci a zastanawiam się, co mogę robić inaczej, aby uniknąć tej sytuacji.
Spróbujmy zrozumieć, co może być przyczyną tego cyklu. Być może to jest coś z mojego podejścia lub wybieram niewłaściwe osoby? Jak widze ze laska zaczyna krecic na boku, ja tez zaczynam uderzac do innych, ale jakoś u mnie nie działa metoda na zazdrość.
Chciałbym usłyszeć Wasze pomysły na to, jak unikać sytuacji, w których po raz kolejny staję się "trzecim kołem w wozie". Notorycznie obce typy odbijaja mi fajne laski ktore ja rozpracowywuje. Dzięki za wszelkie rady i perspektywy!
Na razie to nic nie opisałeś. Mówisz o relacjach, ale jak to wygląda? Opisz kilka sytuacji, gdzie tak się stało, może wymień co przeszkadzało tobie, albo przez co czułeś że coś jest nie tak. To wtedy ludzie może zdołają coś poradzić.
Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
W tytule coś o zdradach, w opisie ktoś ci odbija laski z którymi sie spotykasz. Niewiadomo o co chodzi.
Chodzi mi o to, że spotykam się z panną, jest seks, wychodzimy gdzieś, jest fajnie. I tak jestem po jakichś 5-8 spotkaniach, niby zaczyna się gdzieś zbliżać do mnie mentalnie, często właśnie one mi piszą "o nas" - w sensie że ja im nie deklaruję że jesteśmy razem, tylko one. I wtedy ja już planuje nastepne spotkanie i jeb - albo ghosting i przepadek jak kamień w wodę a potem ją widzę na mieście z typkiem który już 3 czy 4 raz "bierze po mnie".
Albo drugi przykład. Laska po roku znajomości (widzimy sie 3-5 razy do roku, tak, jest seks) stawia mi drogie prezenty. Ja odwdzięczam się. Leci następny rok znajomości, ona mówi że na urodziny chciałaby to i to. Ja nie czuję się z tym źle, bo wiem że ona też ma gest i inwestuje we mnie, a ona ma te urodziny, ale nie odbiera paczki, paczka wraca a ona mnie blokuje bez słowa wyjaśnienia i znowu ja za jakis czas widze na miescie z tym samym typem.
No seryjnie zastanawiam sie czy nie mam jakiejs paranoji ze jakiś tajny agent sabotuje i buntuje przeciwko mnie kazda laske z ktora sie spotykam
Nie ma tu żadnego spisku ziomo.
Jesteś jednym z miejskich ruchaczy i tyle.
Do tego najwidoczniej kiepskim. Laski tego typu lubią się dać zeszmacić i robić dobrze bardziej niż myślisz może tu tkwi szkopul do zmiany mentalnej i zatrzymasz na dłużej.
Kazde FWB sie rozpada.
Jak chcesz zwiazku to tak tez sie zachowuj i szukaj odpowiedniej kobiety. Wtedy to potrwa dluzej...
Z moich osobistych doswiadczen warto tez poczekac z seksem te kilka randek przynajmniej. Wtedy lepiej rozpoznasz laske.
Zastanow sie jak sie zachowywales. Co z nimi robiles na randkach i na czym zbudowales te relacje...
Byłem na 20 randkach z dziewczyną, na każdej był sex a ona wybrała na związek kogoś innego? Dlaczego nie mnie?
Zadaj sobie to pytanie. Inne wartości prezentuje ktoś komu zależy na związku, a inne niż ktoś kto chce się dobrze bawić, poruchać itp.
Ja tu z tobą mam mega dysonans. Dlaczego? zwróć uwagę na to ->
"Chodzi mi o to, że spotykam się z panną, jest seks, wychodzimy gdzieś, jest fajnie. I tak jestem po jakichś 5-8 spotkaniach"
i
"Laska po roku znajomości (widzimy sie 3-5 razy do roku, tak, jest seks) stawia mi drogie prezenty. Ja odwdzięczam się. Leci następny rok"
Ciagniesz parę tematów jednoczesnie jak zakładam Nie da się tak zbudować więzi. Widzenie się 3-5 razy w roku to nie jest jakakolwiek podstawa, żeby ktoś przy tobie był.
Zwróć też uwagę na to jak formułujesz zdania i o czym piszesz co jest dla ciebie ważne -> "BYŁ SEX" "BYŁ SEX" no i co z tego?
Jak pójdę na dziwki to bede miał przez rok sex codziennie z tą samą. W budowaniu LTR chodzi o zbudowanie więzi emocjonalnej i intymnej. Jak brakuje emocjonalnej to nici z tego.
Pomyśl też o swoim wizerunku. Do zabawy wydziarany motocyklista bez domu i pracy jest ok. Do związku kobiety szukają czegoś innego.
W miłości nie liczą się słowa tylko słowność. Kobiety do związków nie biorą mężczyzn, którzy pięknie o miłości mówią tylko tych, którzy rzeczywiście poświęcają im czas, robią to co mówią i nie zmieniają zdania co 5 minut czyli krótko mówiąc są słowni i spójni w tym co robią. Zastanów się, które z wyżej wymienionych warunków spełniasz.