Witam wszystkich , pisze bowiem mam taki problem i chciałbym się poradzić w następującej sytuacji. Chodzę już ze swoją dziewczyną pół roku i powoli dochodzę do tego żę zaczyna mnie olewać tzn bo jak ona mnie o coś prosi to z chęcią zawsze we wszystkim jej pomogłem ale znowu z jej strony jest na odwrót bo jak ją o coś proszę to zapomina lub coś w stylu wymówki , ostatnio nawet prosiłem ją o zdjęcie żeby mi jedno dała to oczywiście koleżanka była ważniejsza. Ale po ostatnim incydencie nie wiem co robić bo jej koleżanka zaprosiła ją na swoje 18 urodziny , od początku zgłaszałem sprzeciw żeby nie szła i jej to odradzałem ale jednak nie posłuchała i poszła tylko jeszcze przed wyjściem prosiła mnie żebym jej kupił prezent na te urodziny (wódkę) no i kupiłem , tak wiem teraz żę zrobiłem błąd po dłuższym przemyśleniu, przed tą imprezą zapewniała mnie jeszcze żę nie będzie nic pić i wróci o 11 do domu. Potem się dowiedziałem od znajomego żę się bardzo opiła i była za bardzo "towarzyska" oraz żę ktoś ją musiał prowadzić do domu. Na tę imprezę poszła ze swoją koleżanką ( dziewczyną mojego najlepszego kumpla) no ale ta koleżanka jednak zachowała się normalnie tak jak ją kumpel prosił. i w tej sytuacji to już nie wiem co mam zrobić czy strzelić focha czy zignorować to ?:/ Dodam jeszcze że nawet się nie zapytała mnie czy mam ochotę z nią iść a na imprezy od strony moich znajomych to zawsze się pytałem czy chce iść. Prosił bym o wypowiedzenie się i radę co mam w tej sytuacji zrobić? Dziękuje
Dałeś się wykorzystać hehe. Też zacznij ją olewać tak jak ona olewa Ciebie i niech zobaczy jak to jest.
No okey właśnie tak myślałem żeby zacząć ją olewać tak. Ale to jest na dłuższą metę. Ale kurde nie wiem jak zareagować na tą sytuacje co powiedzieć :/
a mnie się wydaje że panna się rzeczywiście znudziła i nieco rozpuściła...
a moze kurwa poporstu pokaz ze masz jaja i ze panienka nie jest najwazniejsza ? idz sobie na imprezke , wyjdz gdzies jakis grill , do pubu , czy cos ze znajomymi i powiedz jej ze idziesz ze znajomymi i nic wiecej nie mow . niech sie martwi bo robi co chce. A pozatym pozwol isc jej na impreze moze chciala sie sama zabawic . Pamietaj jak bedzie chciala Cie zdradzic to to zrobi.
Okey dzięki za wypowiedź
Zakazałem ponieważ wiedziałem kto będzie na tej imprezie i ze względu na towarzystwo i takich typów " z pod ciemnej gwiazdy" , tak oddała kasę za wódkę. Na co dzień jak idzie gdzieś czy coś to nie mam nic przeciwko, chodziło mi tylko o te sytuację i że mówiła żę nie będzie pić a pijana wracała i głownie w tym sedno sprawy bo jak wypije to za bardzo się "klei". Tak sypiamy ze sobą chodź ostatnio to jest ograniczone do minimum xD
ema!
Jesteś w związku, w którym ani Ty, ani Twoja partnerka nie czujecie się komfortowo. Ty jesteś zaborczy, a ona robi to, na co ma ochotę. W sumie, to co robi Twoja kobieta jest normalne, robi to, co uważa za stosowne - związek to nie więzienie, ani klatka, lecz to co robisz Ty, jest pojebane, przez duże P.
Mówisz jej: "nie idź!" - ona idzie. Prosisz "nie pij!" - ona upija się jak świnia. "Bądź o tej i o tej" - ona przychodzi "o tej i o tej", lecz kolnego dnia. Cóż... Czy to normalne? Otóż tak, zdziwię Cię, bo odpowiedź brzmi twierdząco. To jest normalne zachowanie w związku, w którym facet jest cipką. Kobieta chce robić to i to, a on jej zabrania, prosi, przekonuje, a ona robi swoje, bo jest wolna i Ty nie możesz jej niczego zabronić! Cóż... Jak mało facetów ma świadomość tego, że może jej "czegoś" zabronić...
Powiem Ci tak, jesteś pierdoloną ciepłą kluchą, która nie robi nic, aby polepszyć standard waszego wspólnego związku, który i tak idzie w stronę jednego wielkiego nieporozumienia. Nie wiem ile ona ma lat, Ty masz "chyba" 19, czyli teoretycznie masz już dowód... Moja rada jest taka: pierdol, pierdol i wypierdol i z tego związku, który jest toksyczny zarówno dla niej i dla Ciebie.
Jeżeli chcesz coś zmieniać - zacznij od siebie. Odsyłam Cię do paru pozycji książkowych, które wzmocnią Twoje przekonania i nakierują na odpowiedni tor rozwoju. Radziłbym Ci zerwać z tą laską, bo ona tylko Cię ogranicza + wprowadza w negatywny stan, ale to już Twoja decyzja. Jeżeli zaś nie chcesz i pragniesz ciągnąć to dalej to odsyłam Cię do mojego bloga: http://www.podrywaj.org/blog/psy...
Po krótce radze Ci, abyś dał jej swobodę... Chociaż w tym przypadku to daj swobodę sobie... Poznaj kogoś nowego, idź na imprezę, zacznij żyć własnym życiem. Powodem Twoich problemów jest to, że przyzwyczaiłeś swoją laskę do tego, że Ty się starasz, dajesz zakazy i nakazy, prosisz, wykonujesz jej polecenia, a ona nie daje od siebie za wiele... Aby temu zapobiec musisz odpuścić i zobaczyć jej reakcje. Tylko nie zdziw się, jeżeli ona jakoś sobie o Tobie nie przypomni, bo może znajdzie kogoś innego, lepszego, lecz tak bardzo bym się tym nie przejmował, ponieważ im szybciej z tym skończysz, tym lepiej na tym wyjdziesz.
Życzę Ci powodzenia!
Pozdrawiam!
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
Dobra poczytam twój blog , dzięki za konkretną odpowiedź
Kurwa dwóch chłopów się zebrało, zabroniło dziwuchom iść na 18stkę a sami zamiast isc sie bawic to skamlali i rozmyślali co też one robia. Żenadą jest odradzać izabraniać tekiej imprezy jak 18stka która jest raz w życiu. byś jej powiwdział :
"OK KOCHANIE IDZ I SIE DOBRZE BAW, JA IDĘ Z ROMKIEM DO KLUBU PA:*" to sytuacja by się odwróciła
Cenna rada : Nie naciskaj !
Rutyna wam sie wdarła. Teraz tylko czekać aż jakiś amant ci sie wpierdoli;]
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
BAYT dobrze powiedział amant mi się wpierdolił i ma już ryj obity , a z laską zerwałem. Od dzisiaj zaglądam tu częściej.
PS : jestem na*&%any
Hehe tak jak myślałem;] No cóż życie:). Od dziś przestań pić i kontroluj emocje;]
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Kiedyś,jak już spotykałem się z moją obecną i były to regularne spotkania,schlała się na 18 i spędziła ten wieczór z jakimś kolesiem,lizali się,on ją macał,więc polecam w takich sytuacjach iść na imprezkę z poczuciem,że nie ma się dziewczyny i bawić się dobrze bez ograniczeń. A Ciebie laska zamknęła w klatce. Na Twoim miejscu już bym zerwał,ja tak zrobilem,jak tez bylem pieskiem,ale wszedlem na ta strone,poczytalem i pozegnalem sie z laska i nie zaluje,bo mam nowa,lepsza i ja dominuje. Albo teraz Ty zlewaj,jedz na impreze bez niej,wypij se i zadzwon w polowie imprezy do swojej i powiedz,jak sie zajebiscie bawisz i zeby Ci rosol przygotowala,bo bedziesz mial zajebistego kaca.