Siemanko!
Mam problem z moją dziewczyną z która jestem od 5 miesięcy a więc opiszę jak to wyglądało od początku.
Poznaliśmy się w pubie przez znajomych no i zaczęło się pisanie kilka miesięcy z jej strony ja nie byłem za bardzo zainteresowany tą znajomością na początku.Po czasie zauważyłem ze jest to porządna dziewczyna i czemu by nie spróbować zaczęliśmy się spotykać tak na luzie zimno,deszcz nie były problemem żeby wyszła.Gdy już oboje widzieliśmy ze to juz nie jest spotykanie się na luzie postanowiłem z Nią porozmawiać i ustalić zasady w związku szczerość,zaufanie,szacunek i bez żadnych gierek.Powiedziała ze zgadza się i jest w stanie dać mi taki związek.
Na początku było super gdy się spotykaliśmy zaskakiwałem ją była szczęśliwa było dużo całowania później bardziej intymne kontakty ale bez seksu bo jeszcze dziewica... ok powiedziałem ze szanuje jej decyzję ze jeszcze nie jest gotowa.Ale później zrobiła się obojętna zabrałem ja na rozmowę w miejsce gdzie pierwszy raz było intymnie chciałem wywołać w Niej pozytywne emocje z tym miejscem.
Powiedziałem co się dzieje od jakiegoś czasu widzę ze coś Cię gryzie?
Powiedziała ze juz nie czuje tego czegoś co na początku żeby mi powiedzieć ze mnie Kocha jest tak jakoś nijak i ze to nie jest moja wina tylko w jej głowie są jakieś głupie myśli.Więc sie zapytałem czy ma kogoś i nie chce już związku? Odpowiedziała ze nie ma i chce dalej związku po tym było jakiś czas ok
Ale od niedawna znowu zrobiła się jakaś dziwna,chłodna obojętna jakaś babska gierka więc przypomniałem jej wtedy o zasadach.Ostatnio był chłodnik odzywała się pierwsza.Nie latam za Nią żeby się spotkać,ograniczyłem kontakt sms tak jak ona gdzie w pracy zawsze do mnie pisała pierwsza.
Czy jej jeszcze zależy na tym związku? bo nie widzę za bardzo inicjatywy z jej strony.Myślę ze wszystko było ok z mojej strony bez nacisku,kłótni,kontrolowania poznałem nawet jej rodziców,znajomych a tu nagle taka zmiana.
Znowu mam z nią porozmawiać co jest nie tak? czy mieć to w dupie i na spotkaniu normalnie rozmawiać później namiętne całowanie czy bardziej pokazać że się ochłodziło z mojej strony również ? Sam już nie wiem... Jak wy to widzicie? 
Ja to widzę w ten sposób, że Twoja dziewczyna jest pewnie w przedziale wiekowym 16-18 lat, a w tym wieku laski mają nieźle nasrane w głowie, więc nawet najlepszy PUA świata by wymiękł.
Humor takiej "kobiety" będzie się zmieniał jak pogoda w Wielkiej Brytanii. Nie ogarniesz tego, a jak się będziesz przejmował zbytnio jej pitoleniem to wylądujesz w psychiatryku.
Zgadzam się z przedmówcą. Z tymi młodymi jest tak że pewnego dnia możesz obudzić się wykastrowany. Przede wszystkim olewaj takie durne zachowanie, i nawet jeśli zrobi ci mega chłodnik to absolutnie za nic nie przepraszaj ani nie zapewniaj o swoich uczuciach. Bądź twardy i nie daj się zmanipulować. Powodzenia
Cholernie ciężko coś doradzić, bo to co piszesz to nie wiadomo o co chodzi, według Mnie powinieneś być uważny, możliwe że to początek końca, przykro mi ;/
Chłopie podstawowa zasada - żadnych deklaracji, zapewnień o miłości. Ty masz pokazać jej, że jesteś tym właściwym a nie zapewniać. Możliwe, że przez te zapewnianie pokazałeś, że nie masz jaj i się jej po prostu znudziłeś.
Chciałem przełamać jej strach ale ona ciągle ze jeszcze nie jest gotowa a ma 25lat....Nigdy z nikim się nie spotykała dopiero ze mną tak na powaznie bo nawet jej koleżanki były zdziwione ze z kimś jest.Żadnych deklaracji typu kocham Cię nie było jedyne co powiedziałem że jestem pewien ze chcę być z Tobą jak miała te głupie myśli. Takie sytuacje mnie wkurzaja dla tego wolę porozmawiać i wiedzieć co jest niż się domyślać coś w tym zlego? Nie chce z Nią zrywać wolę zeby było jak kiedyś między nami tylko żeby jeszcze ona to zrozumiała ze może mnie stracić.
,,Nie jest jeszcze gotowa" w jej języku znaczy ,, ch**owo się za mnie bierzesz"
A jak będzie mówić o ,, związku" lub ,, czy chcesz ze mną być" czy inne temu podobne, ucinaj to, coś w stylu ,, jest tak na co wygląda, sama sami to widzimy". No i działaj, mniej pisania, konkrety spotkania dotyk pieszczoty, no i w końcu seks musi też być no 
(pewnie tak jak poprzednicy) Z tymi deklaracjami, to nie tylko tyczy się wyznań typu ,, kocham Cię" . ale też wszekich zapewnień, że chcesz z nią być itp. Niech pozyje w niepewności a co
Chujowo?raczej nie bo byłem konkretny tylko ze ona ma jakieś opory w swojej głowie.Poprzednicy?Wątpię żeby z kimś się spotykała dłużej niż ze mną.Czy zapali jej się lampka jeśli się nie będę odzywal że coś jest nie tak? Czy będzie to miała w dupie skoro ja się nie odzywam to ona też.Tylko ze jak już się z nią spotkam to pewnie będzie nadasana i za bardzo nie da się do siebie zbliżyć to wtedy tylko sie wkur... i najchętniej poszedł bym do domu tak że w głowie mam teraz mętlik co zrobić:)
Moim zdaniem szuka bolca, ale ma opory przed seksem, w końcu jest dziewicą. http://www.podrywaj.org/opory_kobiety_przed_sexem_jak_sobie_z_nimi_dać_radę Tu masz artykuł jak amać oporu, chociaż masz trochę trudno, bo z tym jest tak, że im później zaczniesz przełamywać tym trudniej.
Dzięki czytałem to już kiedyś:) jak narazie cisza pewnie uniosla się honorem ze pierwsza się nie odezwie:)