Hej, dostanę od wszystkich tutaj obecnych pewnie zlinczowany, ale po raz "kolejny " dałem się podejść...
Poznałem jakiś czas temu poprzez pośrednictwo mojego kolegi, dobrą koleżankę jego obecnej luby.
Owa koleżanka, zerwała jakiś czas temu ze swoim chłopakiem , dochodziły mnie słuchy,że jak się poznaliśmy to mówiła,ze jestem fajny, zabawny, dobrze się ubieram itp itd
Zmotywowany tym, zacząłem działać. Sama nawet zadawała pytania czemu jestem sam, a jestem fajny bla bla bla. Jakie dziewczyny lubię itp.
Jak była szansa wchodizlismy na tematy zwiazków - utwikło mi jedno stwierdzenie " nie chce związku, jestem jeszcze młoda i chce się bawić"
Pewnego razu doszło miedzy nami do chwili intymności i co tu krotko mówic...nie wypadłem zbyt dobrze. nie wiem stres czy co, za bardzo zalezało mi zeby wypasc dobrze.( a może alkohol swoje zrobił?)
Potem po tej akcji doszły mnie sluchy,ze opowiadała po procentach, kolezankom, ze poprostu byłem słaby, oklapły, i nie takich rozmiarów. Troche to zabolało nie powiem.
Dobrze wie,ze mi sie podoba, po raz kolejny dałem się zwieść i za szybko się zaangazowałem.
Nie wiem co teraz zrobić czy definitywnie odpuscic ( co nei bedzie prostym zadaniem- bo mysle o niej) cy gonic kroliczka?
Nie wiem na czym stoje, co bedzie według was- bardziej doświadczonych zrobić w tej sytuacji?
Czy da się jeszcze coś z tego wycisnąc ,naprawic? Poruszać wgl wątek - mojej niedyzpozycji tamtejszego dnia czy obrocic w zart, poprostu nie wiem. Czy jest wskazane się usprawiedliwiać?
Na sam koniec dodam tylko- ze to ja musze zazwyczaj inicjować rozmowę tel /sms z propozycja spotkania, rzadko kiedy ona się odezwie.
Dzięki z góry za rady Panowie.
Pozdro
Moim zdaniem powinieneś sobie odpuścić. Zły dzień może dopaść każdego a dziewczyna, jeśli faktycznie mówiła o Tobie te rzeczy na lewo i prawo, po prostu Cię nie szanuje. Było jak było, ale takich rzeczy po prostu się nie mówi. Przynajmniej w Moim mniemaniu
.
"cy gonic kroliczka?"
co gonić? królicka? Królicek to to nie jest, racej jaka wściekła krowa!!! Po takim tekscie ty jesce cokolwiek chces od tej panny?
Żałosne!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest w formie, miscunio:)
Autorze, gdzie Twoja męska duma i poczucie wartości? Panna Cię tak objechała, a Ty jeszcze się pchasz, o fuj
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Kiedyś podobała mi się jedna dziewczyna. Cóż zachowywałem się tak, że to było widać. Mówiłem np: swoim znajomym, że ona mi się podoba, a oni jej to przekazywali. Zabrakło mi jaj, aby jej to powiedzieć w twarz na zasadzie, że mnie kręci itd. Ona to doskonale wiedziała od osób trzecich...
Ja w sumie wiedziałem, że ona wie, ale dalej zastanawiałem się NA CZYM STOJĘ ?.
A stałem w gównie po pas. W gównie do którego sam wlazłem. Dziewczyna wiedziała doskonale, że ja się mi podoba, zaczęła ze mną pogrywać, bawić się w kotka i myszkę, dawać nadzieję, olewać, stosować push i pull. Jednego dnia pisała, a kiedy proponowałem spacer to mówiła, że zimno jest i nie da rady...
Starałem się udawać niedostępnego. Na gg pierwszy do niej nie pisałem. Zazwyczaj to ona pierwsza pisała, a ja lampiłem się pół godziny w ten komunikator modląc się, aby napisała. Byłem dla niej specjalnie można powiedzieć dostępny nawet od rana do wieczora w weekendy, bo w tygodniu szkoła. W gg zapisałem ją specjanie nawet tak, że nawet jak grałem w grę to wiedziałem po długości tego zapisu, że jest dostępna. Wtedy wyłączałem nawet grę bez zapisywania, byle tylko wpatrywać się w monitor i udawać twardego i niedostępnego. Jak napisała, to tylko na chwilę i zaraz spadała...
Byłem w gównie po uszy...a nadal zastanawiałem się-"NA CZYM KURWA STOJĘ"
Podobnie jest w tej chwili u Ciebie. Jesteś w gównie. Laska po pierwsze ma większą wartość od Ciebie, po drugie doskonale wie, że podoba Ci się i nawet jak będziesz udawał niedostępnego to wie, że będziesz myślał o niej...
Nie mów, że nie:
Laska opowiedziała koleżankom waszą intymną rzecz, a Ty zamiast ją zjebać, to zastanawiasz się jak to odkręcić?.
A może to ona była taka chujowa, że Ci nie chciał stanąć?. Czemu to miała być Twoja tylko wina?. Nigdy się nie tłumacz z niczego kobiecie...
Przestań na siebie zwalać winę. Zdarza się, tak to jest po alko. Myślisz, że mi staje zawsze he he... Jakiś czas temu ostro zachlałem i nie chciał mi stanąć. W sumie nic dziwnego, byłem zmęczony, pijany i mam nadwagę...Gdy założyłem gumkę, to się zrobił miękki, a panna loda dobrze nie umiała robić i robiła go nie tak jak mnie podnieca
. Co zrobiłem?. Czy jej się tłumaczyłem?. Powiedziałem, że nie mam jednak ochoty na seks i tyle. Ta zaczęła się do mnie przytulac, całować i się pytać czy mnie podnieca i mówić-"słabo loda robiłam"?.
Myślisz, że jakbym się nagle zrobił czerwony i zaczął się tłumaczyć mówiąc-"Przepraszam, jestem gruby i pijany...przepraszam...". To ona by się przytuliła?. By moją słabość wyczuła i by na drugi raz wiedziała gdzie wbić szpileczkę.
Ja zamiast rozmyślać nad tym, czy da się z tego coś wycisnąć, bym zadzwonił do niej i ją zjebał,że rozpowiada znajomym i tak zrobił, żeby na kolanach przyszła i przepraszała...wywołując w niej poczucie winy, a są sposoby na to jak kobiecie wjechać na ambicje...i wywołac w nich te uczucie.
Poczucie winy w kobiecie bardzo łatwo wywołać. To nie jest trudne...
Jeśli chcesz wycisnąć coś z niej, to tylko takim sposobem, ale i tak wiem, ze spierdolisz, bo za bardzo o niej myślisz...
Powiem Ci tak: NEXT i miej honor, bo laska Ci obrabia dupę za plecami, a Ty chcesz jeszcze... ją nagradzać dobrym seksem, aby się zrewanżować.
Na drugi raz nie przesadzaj z alkoholem i zainwestuj w selera, albo make, albo w Catuabe albo w Muira Puama lub NAN BAO.
No i nie oszukujmy się seks jest ważny, aby przywiązać kobietę do siebie na dłużej.
Dam Ci do myślenia
Tyab, świetnie się to czytało. Ja Cię proszę rozwiń to i opisz na blogu jak się po męsku zachować jak nie stanie, wiedzę o środkach na potencję też masz, więc też opisz, a jako bonus dodając jak się wzbudza poczucie winy u kobiety łatwo jak chce się z nas nabijać po takich akcjach, chociaż swoje typy mam sese:) Od razu dodam do ulubionych
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Spoko tekst, dodam cos od siebie, bo właśnie wczoraj mi nie stanął
za dużo alkoholu a laska bardzo napalona;// dobra, dostała minetę ale spać mi się mega chciało no i ten seks słaby był ogólnie. Mówie: "słuchaj Aska, za dużo alko, musze spac" i uwaga uwaga! powiedziałem : "nie gniewaj się, ale wiesz jak jest dzisiaj" na co ona: nie gniewam się, może ja dziś też cię za mało rozpaliłam.. itd.itp.
Zmierzam do tego, że nawet jak lasce powiesz "przepraszam" za to że ją kiepsko wyruchałeś to nie musi to być zaraz demon, który podłapie to i będzie ci szpile za to wbijał. Normalna laska nie będzie stroiła fochów za to a tym bardziej nie wykorzysta tego, że ją przeprosiłeś. Jakbym miał przeżywać każde krzywe słowo i każde zbędne przeprosiny i upatrywać w tym koniec mojej relacji to chyba bym oszalał:)
@Guest - to też mnie rozpier*ala , człowiek głupi, mysli,że pijana osoba dużo rzeczy mówi w porywach, liczy,że ktoś się zmieni/zmieni postępowanie.
Eh,stąd ten tytuł całego tematu.
Pogadać z nia o tej sutuacji czy nie tłuamczyc się ? a co do złego dnia tego dnia to fakt, kazdego dopaść może, ja bym zrozumiał to, debiuty takie bywaja.
@TYAB- podobnie myśle do Ciebie. Idealnei to opsiałes, I cześć jakbys był jasnowidzem i opisywał w/w historie.
Nie wiem czy jestem gotowy aby tak poprostu odpuścic. Najfajniejsze jest jeszcze jeden niuans- po tym jak opowiadała to, w nastpeny week spotkalismy sie tez na imprezie u znajomych, i co? Mogłem smiało ją przelizać, bo tez alko poszło w robote i oporów nie miała. Ja wiem,ze alko wszytsko niweluje zachowania ale jednak ja np tak mam,ze nawet jak napruty jak szpadel jestem to albo chce z dziewczyna albo mi sie nie podoba i za chinskiego cesarza bym nic od niej nie chciał,jezeli nie byłaby w moim typie...
A co myslicie o wzbudzeniu jakiejkolwiek zazdrosci- mam tu na mysli, skonczenie z odzywaniem sie, spotkaniami, tak aby poczuła ze straciła swojego pozytecznego pokemona w pokebalu XDD? Zadziała w tym przypadku?
aaaaaa... nie jestes gotowy, zeby odpuścic, jamniorze?
wiesz, sugeruję, żebyś przeniósł temat na "Gorzkie..." Tam się uzewnętrznisz, przeprowadzisz swój chytry plan "nieodpuszczania". Rady stąd masz dokładnie tam, gdzie ciebie ma ta panienka... I w tym samym miejscu jest twój honor!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Jak była szansa wchodizlismy na tematy zwiazków - utwikło mi jedno stwierdzenie " nie chce związku, jestem jeszcze młoda i chce się bawić" - Nie porusza się tematów związkowych.
"Nie wiem co teraz zrobić czy definitywnie odpuscic ( co nei bedzie prostym zadaniem- bo mysle o niej) cy gonic kroliczka?" - Jak facet goni kobietę, to zwykle ona ma go w dupie. To Ty masz dać się gonić kobiecie.
"Czy da się jeszcze coś z tego wycisnąc ,naprawic? Poruszać wgl wątek - mojej niedyzpozycji tamtejszego dnia czy obrocic w zart, poprostu nie wiem." - W żadnym przypadku się nie tłumacz. Spróbuj ostatni raz umówić spotkanie, jeżeli się zgodz lub poda inny termin, to jest ok. Jak poda z dupy ymówkę, to podziękuj jej i nic nie będzie z tego. To taka weryfikacja. Tylko nie pisz, a dzwoń.
Co do niedyspozycji Twojej to weź nauczkę i zrób coś z tym kolejnego dnia.
Nie pij aż tyle, że Ci nie stanie.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
@oon24
"Spróbuj ostatni raz umówić spotkanie, jeżeli się zgodz lub poda inny termin, to jest ok. Jak poda z dupy ymówkę, to podziękuj jej i nic nie będzie z tego. To taka weryfikacja. Tylko nie pisz, a dzwoń." - Tak spróbuje jak mówisz.
Dzięki Panowie za rady,dobrze posłuchać kogoś mądrzejszego od siebie.
Co do tej zjebki jej- wiem,ze to spowoduje kłotnie , warto az tak palic sa soba mosty?
@Guest- nie nie o to chodzi,ze mam rady gdzieś... Poprostu ambicja mi troche nie pozwala sie poddać. Ale skoro sugerujesz,ze najlepiej odpuscic no to może i tak tzreba.
"Co do tej zjebki jej- wiem,ze to spowoduje kłotnie , warto az tak palic sa soba mosty?" - moim zdaniem nie warto palić mostu
Dobra, stało się, wiem że zabolało cię męskie ego, to jest zrozumiałe. Teraz nic innego Ci nie zadziała jak próba umówienia spotkania i weryfikacji. Jak się umówisz, to działaj już, i aby Twój przyjaciel był w dyspozycji.
Tak jak pisał TYAB - seler, catuaba i inne takie ziółka + sport i 1 max piwko
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
ambicja? K.... co takiego? Ambicja??? Nie uzywaj słow, ktorych nie znasz!!!
Jestes załosną podóbą faceta, dlatego laska pozwala sobie upodlić cię i gnoic przy swoich kolezankach.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No i przy okazji masz nauczkę, którą nie wiadomo kiedy zrozumiesz - nie pij tyle, bo wtedy już Ci zgrywanie cwaniaka nie wyjdzie.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
@Guest , Marso
Znam słowo ambicja, może tylko nie w tej materii niestety.
A co "malinowego jasia" i "mieczaka"- tak, okej, zgadzam się z tym, pytanie co dalej? Jak odpusci sie temat to czy to coś zmieni? Pytam serio, bo nie wiem.
Czy już for every time- kiedy bedzie okazja się spotkac , łatka została przypieta i nci sie nie zmieni?
teee, marso.... to jakaś prowokacja? A może powstał jakiś nowy gatunek osobnika płci meskiej?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
" nowy gatunek osobnika płci meskiej?" XDDD
aj, dobra- @Guest masz racje, przeczytałem jeszcze raz dokładnie co napisałeś i przyznaje racje
Szkoda zachodu po takich tekstach, szkoda tylko,ze nie powiedziała tego mi a musiała sie podzielić z psiapsi newsem roku 
Ale nurtuje mnei pytanie czy łatka przypieta raz, zostaje na zawsze? Cenną wskazówką byłoby to na nastepne sytuacje.
Chodzi mi o sam fakt,ze dziewczyna miała kogoś za "gułano" a po jakims tam okresie czasu, stwierdza ej , not bad
Jak dostanie amnezji, albo będziesz zarabiał w chu...
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Żeby zmieniła zdanie to on musiałby stać się nową osobą: lepszy wygląd, pozycja społeczna i towarzyska, zainteresowania, ekstremalne sporty i co ważne w tym wypadku: opinia mistrza jebaki od innych kobiet.
A nawet nie wiem czy to by mu pomogło, bo ona mu przypięła łatkę: nie wypalił w łóżku, impotent i nagle by miała z impotentem chodzić, co by powiedziały koleżanki którym to powiedziała?
Kobiety teraz gadają bardzo często o rozmiarach penisów swoich mężczyzn i długości stosunku oraz kreują się na demony seksu. Jak nazwać takie kobiety, skoro rozróżniasz facetów i mężczyzn na tle jak sobie gadają przy piwie? Czekam na propozycję, zgodnie z duchem równouprawnienia. I wierz mi, że mężczyźni jak laska jest słaba w łóżku są bardziej wyrozumiali i łagodnie o tym mówią, chyba, że naprawdę jest dramatyczna. Zazwyczaj o tym nie gadają jak jest słaba, bo to by świadczyło o nich, że taką wybrali i to jest takie ważne.
Wielu mężczyzn by Ci książki napisało jakie są kobiety pasywne, wycofane w łóżku i nie potrafią wyjść z inicjatywą i jak wielu mężczyzn udaję, że świetnie robi dziewczyna fellatio by jej przykrości nie sprawić i by nie przestała robić. Tak, tak, nie tylko kobiety udają orgazmy, mężczyzna też musi czasem pojęczeć jak mu dobrze. Rozmowa, rozmową, wskazówki, ale powiedz, że robi słabo to obraza majestatu, bo ona jest demon seksu, bo nogi rozłożyła. Zaraz Ci się zrazi, urażona. Pozycja na żabkę, u góry kobieta, mało która się odważy, a wykonanie. Mężczyźni są bardzo łagodni w stosunku do kobiet jeśli chodzi o harce w łóżku.
Ostatni Twój akapit to mądre pytania, łagodne, czułe, świadczą o Tobie pozytywnie i poczuciu empatii i zrozumienia, aczkolwiek sama na wstępie piszesz musi dorosnąć. Po prostu ta kobieta jest niedojrzała i tyle.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Jestem zadowolony z odpowiedzi, dziękuję:) Pokazałaś się jako fajna babka
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dupc to! Pana ciśnie po Tobie za Twoimi plecami a Ty chcesz ją gonić ? Nie tędy droga chłopcze. Next!
YOLO.
Powinieneś zdecydowanie odpuścić, Panna jest niedojrzała jeszcze. Przecież nie zawsze wychodzi, mi tez ostatnio pan odmówił posłuszeństwa, choć to raczej też wina kobiety, bo jak był dobry moment i byłem napalony to ona się opierała, potem niby chciała to nie potrafiłem sie wpiąć... troche żałośnie wyszło, ale ona nic mi nie pomogła, wiec dlaczego mam siebie tylko obwiniac?
Tak samo na to spójrz, przeciez nie zawsze musi wyjśc, pierwszy raz z kimś nowym to troche zawsze stresu, a jak alkohol dochodzi to może nie stanąć.
Kolejna sprawa, co to za laska, która opisuje koleżanką że Tobie nie wyszło i jesteś słaby? Nie ma do Ciebie szacunku, nie jest też wyrozumiała.... wiec jak dla mnie to raczej mało jest zainteresowana, a sama mówiła że przecież chodzi jej o zabawe...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."