Witajcie
Od miesiąca spotykam się z jedną dziewczynką, gadka sie klei, te same zainteresowania, seks byl, a po nim jeszcze bardziej naciskała na spotkania... po 3 tyg znajomosci zapoznalem ja mojemu kumplowi, poszlismy do restauracji, na kluby... Pogadalem z nim przy niej czy by zalatwil jej prace u jego mamy ( jego mama ma zaklad kosmetyczny ), a ta dziewczyna studiuje kosmetologię. Wszystko ok dostała prace, zadowolona.
Wszystko jest git, pisze do mnie pierwsza, interesuje sie, chce jechac ze mna teraz na 2 dni w góry, pyta sie kiedy bede mial nastepny zjazd na studiach zebysmy sie spotkali, wiec bardziej ona wykazuje inicjatywę... ale jedna rzecz mnie wkurwia, że ona i ten moj kumpel pisza ze soba od momentu gdy ich zapoznalem, pisza o tej pracy u jego mamy, wysylaja sobie jakies smieszne memy i ogolnie cos pisza( chuj wie dokladnie, nie pytalem o czym, ogolnie pokazuję, ze mam to gleboko w dupie).. ale ostatnio zaczela mi wysylac screeny jakiś np. piosenek a z boku emotke kumpla na messengerze, dzisiaj to samo: wyslala wiadomosc, moja kumpela z klasy juz jest zareczona, ale fajnie... i oczywiscie z boku to zdjecie kumpla w dymku z messe. Wiem, niby pierdola ale wkurwia. Tym bardziej, ze laska o mnie zabiegala i w dodatku to ona zaczela nasza znajomosc. Powiedzcie mi po co to robi, jak reagowac, miec w dupie czy zwrocic uwage? Dodam jeszcze, ze dziewczyna kiedys mi wspomniala, ze ona tylko wyglada na taka pewna siebie, a tak naprawde w srodku zdecydowanie tak nie jest. Co myslicie Panowie?
Okej to nie będe nawiązywal wogole do tego. Chociaz tez moze tak robic, bo w sumie nie wie na czym stoi, cos mi o zwiazku wspominala , a mi sie do tego nie pali mimo, ze zachowujemy sie w zasadzie jak para. Moze chce wiedziec, czy mam jakies konkretniejsze plany wokol niej i po to to...ale chuj zrobie jak mowisz, do tej pory mialem wyjebane to dalej tak bedzie.
Aaa i pytanie klucz jaka granice musialaby przekroczyc zeby jej powiedziec, ze panienko sory, ale nie mamy juz o czym rozmawiac?
no i bedą ze sobą pisac; Ty jej zalatwiles pracę ale to jego matka jest jej pracodawcą.
co to za pomysl aby lasce zalatwiac pracę tym bardziej ze piszesz iz nie chcesz jeszcze zwiazku? takie rzeczy jesli juz to w zwiazku.
to co robisz jest sprzeczne z tym co piszesz. zalatwiasz lasce prace, a znacie sie tylko miesiac, zapoznajesz z kumplem i chodzicie razem na balety, i zaczynasz byc zazdrosny, i chcesz z nia jechac w gory. a z drugiej strony piszesz ze do zwiazku ci sie nie pali ale wszystko co robisz mowi ze tak. w takim tempie jak ty budujesz relacje nie dziwie sie ze ona zaczyna juz planowac zareczyny
Powiem Ci tak, ona to traktuje w zasadzie jakby to byl zwiazek i ona na poczatku zaproponowala wyjazd gdzies do Pragi, ale ja zmienilem na gory w PL, po spotkaniu sie pyta kiedy bede mial czas sie spotkac, wiec jest wporzo, ona cisnie, a ja to bardziej hamuje stary
Wszystko jest okej ta dziewczyna tez mi sie podoba, charakter bajka i przede wszystkim co dla mnie wazne, jest wierząca. Mozecie sie smiac, ale dla mnie to istotne wartości.
Nie bylbym zazdrosny o tego kumpla, gdyby nie jedna sytuacja z przeszlosci. Znam go 3 lata i wogole wporzo gosc, mieszkalismy razem, teraz mi zalatwia prace w Krk, ale byla kiedys taka dziewczyna co ja na studiach poznalismy oboje.
Pisal kazdy z nas z nia na poczatku normalnie i pozniej gdy sie dowiedzielismy, ze ona zerwala ze swoim to troche przycisnelismy... z tym, ze ja pozniej odpuscilem, bo mi sie przyznala, ze dalej duzo czuje do niego i chyba do niego wroci(co sie pozniej stalo)... Ale on nie odpuscil, pisal pisal, ostro sie w nia wkrecil, zakochal ale pozniej go olala tak jak wspomnialem.
W dodatku gosciu tez ogarniety, dobrze zarabia, tez jest dobrze zbudowany i rodzinny dom ma w Nowym Sączu tam gdzie ona mieszka.
Z drugiej strony sam kurwa nie wiem na chuj ja sie tak przejmuje, skoro za kazdym razem gdy ja cos napisze cos stanowczego, albo nie odzywam sie do niej to zawsze sie pyta co sie stalo, wyraza duze zainteresowanie, widac, ze jej w chuj zalezy. Kiedys byl temat, ze jej powiedzialem, ze jesli nie bedzie mi ufala to po prostu skonczymy ta 'impreze', bo zaufanie to podstawa. To mi odpowiedziala, ze dla niej nie byloby tak latwo ze mna skonczyc.
Mam nadzieje, ze te moje wypociny sie jakos czyta. Po prostu czuje, ze to moze byc ta dziewczyna, ale nie chce tego tak pokazac dobitnie...ale czy robie slusznie, ze ja tak dystansuje lekko nie wiem.
Dlatego Panowie, skorzystam chetnie z waszego doswiadczenia i porad
Musisz ją zaskoczyć czymś w łóżku by myślałą tylko o tobie i zapewnić jej jak najwięcej orgazmów.
To się zdecydowanie da zrobić. Podziałamy w czwartek