siema,
Dzis widzialem sie z panna pierwszy raz od czasu krotkiej rozmowy ktore to spotkanie sprowoko. Bardzo milo spędziliśmy ppoludnie az do poznego wieczora. Widzialem od razu ze jej sie bardzo podobam. Pozniej poszlismy w pewne przyjemen miejsce z widokiem na miasto i dawala mi takie znaki bym ja pocalowal jak, jak by mi ktos swiatlem z latarni morskiej migal przed oczyma. Generalnie to bylo nasze peirwsze spotkanie. . Wiadomo zachowalem sie jak trzeba, wpierw ja przytulilem, pozniej w pewnej chwili zaczelismy sie dosc intensywnie calowac.
Takei pytanie mam do Was. Kiedy zdarzaja sie Wam takie sytuacje na pierwszym spotkaniu gdy umawiacie sie gdzies z kobieta, zawsze gdy daje Wam znaki ze chce by doszlo do czegos wiecej - godzicie sie na to, czy bierzecie ja na wstrzymanie? Pisze cos wiecej, bo mogloby zaczac mi zalezec na niej. .
Mam na mysli te pierwsze spotkania.
Rożnie...to zależy...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nie wiem jak wy, ale lubie jak kobieta ma inicjatywe i tak fajnie kusi
zawsze mogę odmówić lub po prostu nie odwzajemnić na dany moment..
A ze przewaznie mam ochotę także....
Zasady portalu
to zależy jak się szczerzy
MI się zawsze to zdarza;) łap : http://www.podrywaj.org/kiss_clo...
Cenna rada : Nie naciskaj !
Powiedzieć, że zawsze to przesada. Czasem nie wejdzie na pierwszym spotkaniu, ale to tylko wyjątek od reguły
Nie zgodze sie Bruno
dlaczego?
MOJA MOWA CIAŁA moze tak zdziałać, ze Twoja teoria nie sprawdzi sie (akurat w moim przypadku). Wyobraż sobie, ze siedzisz na lawce z laska, jestes na niej rozjebany totalny luz.. rece zarzucone na oparcie itp. Zero zbednej mimiki, zero "staran" aby ja pocalowac.. jestes WYZWANIEM dla laski, ktorej sie podobasz a ona ma zajebista ochote na pocalunek (wieksza niz Ty) i absolutnie nie widzę przeszkod aby doszlo do pocalunku z jej inicjatywy, kiedy mam MOWE CIALA taka sama przez jakis czas.. jestes "panem" i to ona sie stara, ona sie przysuwa, caluje itp. Ty tylko ruszasz ustami wedle własnego gustu.
Ale Twoja teoria tez jest dobra nie to, ze nie
Zasady portalu
Jarem, u mnie to nie przesada. Nie doświadczyłem jeszcze "pierwszej randki", na której nie całowałem. Nie wyobrazam sobie tego. Oczywiscie od czasu gdy poznałem strone;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
To zależy od sytuacji. Ale w 90% to normalne, aby całować na pierwszym spotkaniu, aby wyrazić że zależy nam na głębszym poznaniu, inaczej grozi ramą przyjaciela. A co do tego że laska inicjuje pocałunek to już około 40%. Czasem się napalą, a czasem czekają na Twój ruch. Ale sądzę że to facet powinien wychodzić z inicjatywą na początku znajomości
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
Jak idzie zbyt dobrze i szybko to nie znaczy że jest to dobre. Bruno to dobrze ujął.
Wszystko wymaga czasu i musi być pewien dystans zachowany dla samej zasady.
Oczywiście nie neguję pocałunku na pierwszej randce ale to ma być na koniec , taki z języczkiem najlepiej.
jak ona nie będzie ciekawa następnego spotkania to wyjdzie dupa, dlatego radzę sie powstrzymywać od ostrego całowania na początek.
jesli chodzi o mnie... (nowy tu jestem) to powiem jak było z ost dziewczyna... na pierwszym spotkaniu 2 razy: p gdzies tak w srodku i na koniec slimak; ) a na 2 gim to juz długo czeakałem z tym az sama sie odwazy ale nic z tego wiec ja zaczełem... a potem grałem na wstrzymanie ze ja juz nie chcem... wiec sama juz sie pchała... az za bardzo; )
ale to tylko u mnie tak jest chociaz jestem niedoswiadczony w tych sprawach; )