Ostatnio wymieniając się doświadczeniami odnośnie podrywu z kolegą, powiedział mi że jest zasada :
Nie powinno całować się dziewczyny w miejscu publicznym
Że źle świadczy to o facecie.
Chciałbym was spytać co o tym sądzicie, i jakieś wytłumaczenie swojej decyzji??
Ja osobiście uważam że to brednia, ponieważ każda dziewczyna lubi pokazywać swój związek innym.
A gdy przelecisz laskę ją uznają za łatwą, a ty, że miałeś farta. ^-^
,, te programowanie zmieni się za 40 lat, kiedy
ludzie młodzi teraz, będą starsi i będą mieli dzieci, a Ci normalni
wyginą" Ta bo ludzie starsi nie byli nigdy młodzi a jak byli to tylko do kółek różańcowych uczeszczali. Bedziesz miał swoje dzieci to zrozumiesz, że to nie ciekawa sytuacja jak córka z brzuchem będzie chodzić bo na zabawie za dobrze się bawiła, albo syn ( a właściwie ty, jak sam się nie utrzymuje) będzie alimenty przez 20 lat płacił to wtedy też będziesz pilnował. Jest rozluźnienie moralne ale pewne rzeczy się nie zmieniają.
Kurwa, aż mi przypomniałeś pewną akcję z taką tępą dzidą.
-chcesz mnie przelecieć?
-nie mam gumki.
-nie no spoko, jestem bezpłodna.
-nie, dzięki.
Według mnie nie ma nic złego w pocałowaniu dziewczyny w miejscu publicznym (tylko nie mówię tutaj o "pożeraniu się" przez pół godziny przy znajomych. To widać czy całujecie się bo macie ochotę, bo się kochacie, albo akurat pocałunek fajnie się komponuje w rozmowę czy robicie to na siłę żeby coś pokazać.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
"rambo 22" Wszystko zależy od tego, jak dobrze znasz kobietę. Niektóre na początkowych etapach "związku" nie będą zachwycone i przychylne do całowania w miejscach publicznych. Do tego tak jak kolega wyżej opisał niektóre dziewczyny nie lubią "popisowych" pocałunków w śród znajomych.
Ponadto z mojego skromnego doświadczenia wynika że całowanie, a całowanie się różni... Bo mokre pocałunki zostawił byś dla domowego zacisza, a na mieście normalnie całował byś ją zwykłymi buziakami. No oczywiście wskazane jest, ale nie za często idąc z Nią, zatrzymać ją, objąć i zdecydowanie polecieć w ślinę, po czym iść dalej, nie zważając na to co zrobiłeś... Niech się domyśla, dlaczego naszła Cię ochota na taki pocałunek...
Ok, dziękuje wszystkim za wypowiedzi. A to co kolega wyżej w ostatnich linijkach opisał, to wiem z lekcji Gracjana że kobity lubią spontaniczność.
Dzięki panowie jeszcze raz!! !
Zgadzam się z twoim kolegą. Trzeba ogłuszyć z kastetu dziewczynę i zaciągnąć ją do piwnicy i tam dopiero można się całować, bo nikt nie widzi.
A jak nie, to w krzaki za włosy i heja całuski
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Kastetem? Nie wprawiona ręka sobie tylko łape rozwali, najlepiej chwycić za włosy i walnąć o beton;p
dzięki Panowie!!! dzięki wam odnajduję motywację aby znowu zacząć treningi sportów walki, a może będę musiał ogłuszyć jakąś dzierlatkę ^^
Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać
by Jerzy Stuhr
nie no lizanie obmacywanie i obściskiwanie na ulicy to chujowo wygląda. Ja tego nie robię. Buziak, pocałunek, podniesienie dziewuchy itd to ok
Cenna rada : Nie naciskaj !