Siema, pisałem ostatnio tutaj z moim problemem.
http://www.podrywaj.org/forum/uj...
Wiecie co było przyczyną? Hehe kiedys zalogowała się u mnie na facebooku na komorce i jak zmieniła hasło to nie dała opcji "wyloguj mnie z innych urzadzen".
Na pogrzebie wujka spotkała byłego i wszystko co z nim związane było wróciło i twierdząc po wszystkich rozmowach, że jest to miłość która nigdy się nie skończy.
Jutro ma mi oddać bluzę, z rozmów jej wynika jak pisała z różnymi osobami, że ten typek nic nie chce. Pewnie jutro bedzie mnie prosiła żebyśmy byli razem itd. tzw. plasterek 
Panowie prosiłem ją tak bardzo o szczerość ona tego nie dotrzymała, od niej nie dowiedziałem się, że to miało być powodem rozstania.
Krótka piłka nie? Zerwać i już bo z tego nic nie będzie.
Prosisz nas o pomoc czy się spowiadasz?
Jak zerwiesz, to sie pewnie okaże, że ty byłeś prawdziwą miłością
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
Sam sobie odpowiedziałeś. Panna nie wie czego chce. Szkoda Twojego czasu.
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."
Zerwać. Takie rozwiązanie przynajmniej wprowadzi względny spokój w Twoje życie, bo nie będziesz się zamartwiał o to, czy przypadkiem nadal nie myśli o byłym, czy też nie okłamuje Ciebie w innych aspektach.
Związek powinien opierać się na szczerości, szacunku i zaufaniu, a w tym momencie ona poddała to wszystko w wątpliwość.
Mar, tak z ciekawości - ile panna ma lat?
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Tez bym sie chcial byłej przypomnieć..
Świetnie na tle obecnego tematu wygląda Twój pierwszy post w poprzednim:
'Powody rozstania: myśli, że jej nie kocham, że w żartach ją nazwałem chamem. Poprosiłem ją o drugą szansę, ale czy jest sens? Teraz jak ze mną pisze to jest oziębła i wgl...'
Co za kit wciśnięty między oczy (już pomijam, że bezgranicznie głupawy). A Ty ją jeszcze o drugą szansę prosiłeś. Na Twoim przykładzie najlepiej widać, że nigdy nie należy tego robić. Teraz na Twoim miejscu chętnie zapytałbym raz jeszcze (gdy będzie oddawała bluzę) o powody rozstania - a potem napawał się tymi bzdurami-kłamstwami, które będzie próbowała wbić do Twojej głowy. Od razu myślenie o niej powinno Ci przejść.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Al, jutro mam zamiar tak zrobić
Tylko Panowie panienka się wkręca, ja jej jeszcze złudną nadzieję robię
Jutro wszystko się rozstrzygnie. Ona nie wie, że ja wiem ;]
Laska z 93 rocznika, zachowuje się jak dziecko
przeciętna hb6
Mar Moralny robiłeś za klasycznego plastra, laseczka nie wyleczyła sie jeszcze z ex, co pokazuje jak poprzedni związek mocno siedzi u nich w głowie ...

Jak tego nie zakończysz, podejrzewam że NAGLE będzie sie mędzy wami psuć, ty już będziesz niedobry, nie czuły i huj wie co jeszcze, myslę że ona nie tylko chce się wylogować z facebooka ale i z waszego związku, dlatego wymówki i preteksty będa najróżniejsze
Aha możesz oczywiście spodziewac sie kontaktu i powrotu jak niuni znowu z ex nie wyjdzie, ty znowu będziesz najlepszy
they hate us cause they ain't us
"Panowie prosiłem ją tak bardzo o szczerość ona tego nie dotrzymała, od niej nie dowiedziałem się, że to miało być powodem rozstania."
Tez kiedys prosilem, zeby byla ze mna szczera, zaznaczajac, ze jak powie wzystko dostanie ostatnia szanse. I co? Myslicie, ze byla? Tak - NIE byla, wiec ja pozegnalem. Bo jak pozniej zaufac? A bez zaufania zwiazku nie zbuduje... I masz odpowiedz na pytanie, bynajmniej ja tak zrobilem. I dobrze zrobilem.
Pozdro
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Wiecie gdzie leży problem?
Nie ma takiego czegoś jak plaster na rany - poprzez swoje zachowanie robisz się nim sam.
Nie ma takiego czegoś jak zdrada - to tylko koniec jednego rozdziało i początek nowego.
Weź wyluzuj. Jak masz seks to się tego trzymaj. Co Ci szkodzi mistrzu?. Lepiej pewna dziurka niż codziennie smarować się fastum zel na bolącą rękę. Jak panna wyczuje, ze masz ja w dupie zacznie się starać sama. (oczywiście jak ja dobrze wygrzmocisz). Możesz usłyszeć potem rożne epitety, ze jesteś z nią dla seksu itp. Ale widocznie sama tego chciała.
Laski są niezdecydowane nie wiesz o tym mistrzu podrywu? A Ty myślisz, ze jesteś PUA, maczo czy kto tam jeszcze. Dupa jestes, bo nie wywołałeś u niej trzęsienia ziemi w spodniach i musi biedna myśleć o byłym. A Ty myślisz, ze przechytrzyłeś "mala suke".
W takim wypadku masz byc niczym ninja - ruchac i sie nie odzywać.
Mysle, ze ten Twoj spektakularny koniec nie zrobil na niej zadnego wrazenia...
No i ostatnia zasada traktuj kobiety tak jak na to zasługują.
"Lepiej pewna dziurka niż codziennie smarować się fastum zel na bolącą rękę."
Że co??
Chyba nigdy "miszczu" nie byłeś w pojebanym związku (Twoje szczęście) i nie wiesz ile czasem "kosztuje" znajomość z taką porytą dupencją.
Nawet jak starasz się sprowadzić znajomość już tylko do seksu, to i tak - o ile jesteś choć trochę wrażliwą i myślącą jednostką - zaczyna Ci to ryć beret.
Ok, fajnie - spuścisz z krzyża, ale 5 min po stosunku zastanawiasz się po chuj Ci to było, bo znowu słuchasz tego samego pierdolenia, przez które "rozstałeś" się z dupą w pierwszej kolejności...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Ale mała ewidentnie ma go w dupie, wiec jego zerwanie nie zrobiło pewnie na niej wrażenia. Wiec od początku był spalony. Wiec skoro zrywanie już mu nawet nie wyjdzie to niech sobie poużywa...
Lako uwierz, że zerwanie da i to dużo, da mi wolność. Jak głupia pizda zabraniła mi wszędzie wychodzić xd a jak urwałem z nią kontakt w sobote bo miałem dość to wydzwaniała co chwilę