Sluchajcie.
Jak leze to bujam sie jak g..no w przereblu.
Mam wrazenie, ze wysylam do Swiata komunikat: "wpier..ole kazdemu!" Jest to o tyle frustrujace, ze zdaje sobie z tego sprawe, ale nie potrafie tego zmienic. Dwa wiem, ze wysylam agresywne sygnaly i wiem, ze ludzie sie przez to mnie boja. Co mnie od nich automatycznie oddala.
Nie wiem czy to jakas wada kregoslupa moze?
Czy brak pewnosci siebie?
Nie chce bic ludzi :<
Macie jakies rady?

a moze brales przyklad z dresiarzow kumpli ? Zalóż jeansy kup sobie eleganckie buty ,fajną kurtałe jakbyś miał iść na radnke stulecia i zauważ czy też sie tak bedziesz woził.
Nie bralem. Mam jeansy, dobre adidasy pod kolor spodni. Ogolnie ciuch jest ok, nie jakis dresowo - wpierdolowy.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Haha, dobre
no to ćwicz codziennie chodzenie w domu przed lustrem i na ulicy
Skupiaj się na tym, idź z klasą. Z czasem nie będziesz musiał o tym myśleć 
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Zalezy czy jestes rozjebanyw barach bo gdy trenujesz to w pewnym momencie zmienia sie caloksztalt twojego chodu sam to u siebie zauwazylem. Ogolnie to barki lekko sciagniete do tylu klatka wypchnieta ale bez przesady zebys nie wygladal jak kogut ktory szuka wpierdolu a ramiona luzno wiszace stykajace ud
No w barach to szeroki jestem jak komoda ;p
edtyka
Uwazacie, ze wysylam zle sygnaly tym sposobem chodu?
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Jeśli bujasz się agresywnie i swoją mową ciała pokazujesz, że jak ktoś podskoczy to wpierdol.
To i owszem. Mało kto lubi takich typków.
Popracuj nad sposobem chodzenia po prostu.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Spaceruj trzymając ręce za plecami - dłoń w dłoń - nie będziesz się bujać
{edit}
Spróbuj chodzić szybciej
Wątpię, że jak biegasz to też się tak bujasz, przyśpiesz kroku. Ja chodzę tak szybko, że żadna dziewczyna nie może nadążyć i non-stop słyszę wolniej, jak spotkam taką, która mnie skomplementuje, że lubi mój szybki chód to się chyba zakocham od razu. Czy one wszystkie muszą być tak wolne?
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie. Chodzi tu o charakterystyczny chod. Czyli kolysanie sie, 'zamiatanie' barami na boki.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Cóz... barki barkami ale tu chodzi pewnie o to ze ma szerokie plecy, gdy za bardzo dojebiesz najszerszy to tak jest i ciezko temu zaradzic
Kazdy rozjebany kox jak idzie to porusza sie w takim stylu. Ze mnie sie smiali w szkole ze chodze caly czas "na spinie" mimo ze probowalem chodzic luzno, coz podciaganie na drazku zrobilo swoje. Próbuj sam przed lustrem sie wyluzowac na to nie ma konkretnej rady
"Jak leze to bujam sie jak g..no w przereblu."
Przeczytałam: jak leżę to bujam się itd...
I w pierwszym odruchu myślę: matko, jak można się bujać, leżąc? Choroba sieroca?
Dopiero po chwili załapałam.
Może trzymaj ręce w kieszeniach?
A może wypróbuj metodę poleconą przez kogoś z moich Przedmówców: eleganckie buty (oxfordy, najlepiej niewygodne) i dajesz... Będziesz musiał zmienić chód
a przynajmniej go kontrolować 
przeznaczenie: Ty kasowałeś, Tobie kasują!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"