Cześć Wam. Opisze jak najkrócej. Mieszkam w akademiku
Mam znajomą gdzie mamy już za sobą rozmowy o seksie, z różnymi dośc ostrymi podtekstami, natomiast jest opór przy eskalacji dotyku. Z lekkim kinem typu ramię plecy nie ma problemu, ale jeżeli chodzi o dotyk szyi, czy włosów, to czasami jest ok, a czasami się odsuwa i uśmiecha. Jak przyszła do mnie pierwszy raz na chwilę do pokoju czułem pewien dystans z jej strony. Teraz wydaje mi się że oprócz dalszej bezmyslnej eskalacji dotyku, należy w szczególności rozwinąc komfort, ponieważ głównym filarem naszej znajomości był dwuznaczne rozmowy. Zamiast nudnej rozmowy chciałbym ją jakoś zaskoczyć, np. przyjśc do niej i zagrać w grę planszową, co o tym myślicie? Macie jakieś oryginalne pomysły na dość szybką budowę komfortu i zaufania?
Nie mówiła że ma kogoś ale wymienia z kimś bardzo dużo smsów, więc ma pewnie jakiegoś przyjaciela. Sam jej powiedziałem że dobrze jak kobieta ma przyjaciół. Dobrodziej myślę że trafiłeś w sedno że nie pokazałem jej że ją podrywam. Ostatnio sama powiedziała że widzi mnie 4-5 raz w życiu i nie spotkała jeszcze nikogo kto by tak pewnie się do niej zachowywał. Miała pewnie na uwadze sytuację, gdzie zeszliśmy na temat łaskotania, i w pewnym momencie się jej spytałem czy ma i zaczałem ja dosyc intensywnie łaskotać. Ogólnie śmiesznie było. Więc przechodząc do meritum, jak jej zakomunikować że ją podrywam? Mi się wydawało że dotyk i słowny flirt powinien wystarczyć
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
A wlepiłeś jej KC? Jak nie to trudno ci będzie zaciągnąć ją do łóżka bez pocałunku . Mam wrażenie , mimo twoich barwnych opisów różnej maści eskalacji , że zabierasz się do niej jak pies do jeża .
Szmaragdowy, zupełnie nie w tym rzecz. Gdyby tylko była możliwość to bym to zrobił. Oczywiście mógłbym ją na siłę złapać za twarz i pocałować, ale uwierz mi że wtedy bym ją tylko wystraszył.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Pisała jak raz byliśmy w większym gronie, jak byliśmy sami to nie. Ale nie wydaje mi się aby to było sedno problemu. Dobrodziej, uważam że Ty masz rację w swoim 1 poście. Uważasz że zaproszenie np na kawę lub piwo zakomunikuje jej że ją podrywam?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
jeżeli po tym, co próbowałeś z nią w akademiku, nie będzie wiedziała, że ją podrywasz, to gejzerem intelektualnym nie jest. Pytanie, czy ona chce być przez Ciebie podrywana...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Okey, dzięki Wam. W zasadzie to oczywiste. Randka, a jak nie będzie miała czasu to będzie oznaczało że szkoda także mojego czasu.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...