Witam Wszystkich mając 21 lat miałem 1 dziewczynę i w to bardzo uwierzyłem tkwiłem w tym związku 2 lata , zero sexu w mym życiu mimo związku ... Związek rozpadł się rok temu... Z Winy Dziewczyny odległość 100 km.. Kłamstwa ( kto czytał forum na pewno natknął się na moje problemy z nią) Spotykałem się z Dziewczynami po rozstaniu z Moją Ex jednej coś nie pasowało jestem zajebisty Ale nic z tego druga też coś tam kręciła ... Tylko jedna z tych pięciu chciała coś ze mną poważnego lecz mi nie odpowiadała... Miłości szukam przez internet ( Fotka , Facebook , pisze lecz mnie olewają lub chwile popiszemy i koniec zlewka totalna ... Jestem już chyba tym zakompleksiony ciągłe myśli o byłej, lecz coraz mniejsze... Boję się zagadać od tak do dziewczyny , że będę potraktowany zapełnianie jak na necie. Jestem zbyt miły chyba do Płci przeciwnej ... Pytałem się koleżanek co jest ze mną nie tak ... One wszystko okey jesteś normalny poukładany spokojny musisz czekać nie szukać na siłe... Mam wszytko Auto , Motocykl , pieniądze lecz wolał bym tego nie mieć i znaleźć normalną dziewczynę która nie leci na kase tak jak parę lasek które poznałem. Boję się , że jestem skazany na samotność ... zacząłem ost ćwiczyć na siłowni Może coś mi się poprawi nastrój , sylwetka. Jedni pewnie mnie wyśmieją drudzy pomogą . Uwoerzcie koledzy nie jest mi do śmiechu.
Co zrobić , by dziewczyny się mną interesowały. Chyba pobiłem rekord w ilości razu odrzucenia przez kobiety w NEcie ...
Alonzo, masz 21 lat.
"Boję się , że jestem skazany na samotność"
Czy Ty się słyszysz?
Jakbyś miał tych lat załóżmy 51 i za sobą trzy rozwody, no można by się lekko załamać, ale nie w Twoim wieku.
Przecież Ty jeszcze rośniesz!
Spokojnie.
Musisz się przełamać, to jest jedyne wyjście. Zacznij podchodzić do dziewuszek, zlewki olewaj. Wiem, wiem łatwo się pisze, ale takie czekanie na "miłość" może trwać całe życie.
Rozumiem, że już wykonałeś lekcje Gracjana, które są podstawą podstaw dla takich jak ty? Bo jeśli nie to skończ się użalać nad sobą jak rozwydrzona panienka i zrób coś.
alonzo - zrób proste ćwiczenie.. pomyśl, że jesteś ciekawą świata kobietą (wiem, że to dziwne) i spotykasz samego siebie - chciałbyś się w sobie zakochać ?
przeczytałem jakieś 400 literek, które tu spłodziłeś i stwierdzam, że nie jesteś pewny siebie, delikatnie zdesperowany i szukasz rozwiązania w kobiecie, której nic nie jesteś w stanie zaoferować.
ok. znajdzie się jakaś - co zrobisz ? no kurwa nic i właśnie o to chodzi stary.. zacznij robić coś ciekawego. Zycie jest tak przekorne, że właśnie wtedy jak stwierdzisz - "ja już tego nie potrzebuję" - wetknie ci jakąś babę tylko po to, żebyś nie mógł robić tego, co lubisz..
bo poderwiesz ją dlatego, że powiesz, że akurat w czwartek nie możesz bo robisz coś tam, coś tam.. któraś stwierdzi, że chce w coś tam coś tam uczestniczyć, albo być ważniejsza od coś tam coś tam
so - coś tam coś tam jest najważniejsze.
take your time
Chłopcze! Skończ pierdolić i jazda w teren dziewczyny podrywać!!!
Podstawy->teren->zagadywanie niewiast->sukces
Nie ma opierdalania, jest napierdalanie
YOLO.
Motto tej strony glosi: kasa,auto,wyglad nie zapewnia Tobie kobiety a napewno nie dluzszy czas a jedynie rozwuj wlasnej osoby i nad tym pracuj. Kilka waznych rzeczy: bylem podobny do Ciebie ,i wiem ze jak znajdziesz swoja kobiete pomyslisz ze nareszcie oddam jej wszystko bedziesz chcial uchylic dla niej nieba , rozwijac czerwone dywany z platkami roz, nigdy o takich rzeczach nawet niemysl.Pod zadnym pozorem nie pozwol aby stala sie calym Twoim swiatem. Inaczej na stracie juz bedziesz przegranym.