Witam!
Chodzę do liceum i od jakiegoś czasu podoba mi się jedna dziewczyna z innej klasy. Praktycznie zawsze gdy widzę ją w szkole to jest z koleżankami, więc raczej trudno mi będzie zacząć podryw. Wyjątkiem są poniedziałki gdy kończy lekcje i wtedy widuję ją bez obstawy
Od dłuższego czasu planuję jej się przedstawić i zaprosić ją do kawiarni w pobliżu na kawę czy coś.
Mój problem polega na tym, że gdy przychodzi co do czego i widzę ją samą to nagle czuję brak pewności siebie żeby do niej podejść. Czuję się wtedy w stosunku do niej niczym Tatry do Mount Everest ;p . W dodatku ciągle wydaję mi się, że ona jest ode mnie lepsza i fajniejsza, więc nawet niema co zaczynać....
Jak pozbyć się takiego przekonania i jak poczuć się w pełni wartościowym facetem?
Co zrobić by przezwyciężyć lęk i po prostu do niej podejść i być w 100% wyluzowanym?
"Od dłuższego czasu planuję jej się przedstawić i zaprosić ją do kawiarni w pobliżu na kawę czy coś".
Jeśli tak twierdzisz to pewnie i tak już z tego nic nie będzie. Ale... może jednak się przełamiesz. Twoja decyzja.
"Czuję się wtedy w stosunku do niej niczym Tatry do Mount Everest".
To radzę zmienić przekonania. Pomyśl, że ona jest tym Everestem a Ty jesteś jak Olympus Mons.
"Co zrobić by przezwyciężyć lęk i po prostu do niej podejść i być w 100% wyluzowanym"?
Zawsze pozostanie jakiś tam strach. Jak się przełamać? Pomyśl, że jak podejdziesz to Ci się wszystko w życiu uda. Poczuj moc.
"Niech moc będzie z Tobą". I nie zrób z siebie idioty (tzn. potrzebującego, błagającego o związek).
Pozdro
P.S.
Nie usuwaj konta zaraz po otrzymaniu od nas odpowiedzi.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
"Jeśli tak twierdzisz to pewnie i tak już z tego nic nie będzie. Ale... może jednak się przełamiesz. Twoja decyzja."
Czemu tak twierdzisz?
Zastanawiasz się od dłuższego czasu, żeby do niej podejść. Jeśli nie zrobiłeś tego do tej pory to istnieje znikome prawdopodobieństwo, że w ogóle to zrobisz. Im dłużej się zastanawiasz tym gorzej. Sam to przerobiłem wielokrotnie w przeszłości.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
Podejdź do niej jak będzie szla sama i zapytaj czy nie wie kiedy jest szkolna dyskoteka z okazji andrzejek. Jak powie ze nie wie, to zapytaj np. a wybierasz się gdzieś na andrzejki takie święto nie można przesiedzieć w domu... itp. rozmawiasz dalej później mówisz żeby podała ci swój numer...
Jak powie tak, to zapytaj kiedy i czy przyjdzie na nią, byłoby milo... następnie kontynuujesz rozmowę np. jak się ubierzesz itp... Ty powiedz ze przebierzesz się za strasznego wilkołaka a ona będzie twoja ofiara
Później wyciągasz telefon i mówisz żeby wpisała swój numer telefonu. Jakby się nie zgodziła to na dyskotece możesz zadziałać znowu np. prosząc ja do tańca, później zabrać ja na bok...
Powodzenia, mniej myśl więcej działaj
Jestem chujem i dobrze mi z tym
chyba najlepiej zastosować zasadę 3 sekund. widzisz ją, idziesz do niej prosto z mostu i nie dopuszczasz do siebie żadnych excusów
I przede wszystkim, Stary - NIE IDEALIZUJ JEJ! " W dodatku ciągle wydaję mi się, że ona jest ode mnie lepsza i fajniejsza, więc nawet niema co zaczynać...." - wydaje Ci się. a Skąd wiesz jaka jest prawda? Pozdro i powodzenia 
Boję się jedynie tego, że gdy już do niej podejdę do się zespinam, zacznę się jąkać, nie będę wiedział co powiedzieć i w ogóle wyjdę na idiotę.
Wiem, że to głupio brzmi, ale brak mi pewności siebie jeżeli chodzi o te sprawy.
jeśli będziesz myślał o tym w ten sposób, to nigdy do niej nie podejdziesz. to jest coś jak z jazdą na rowerze - też kiedyś pewnie nie chciałeś na niego wsiąść, bo bałeś się, że się wywalisz, ale kiedy już się przełamałeś i nauczyłeś jeździć, pewnie odczuwałeś z tego sporą satysfakcję ;)Analogię masz z zawieraniem znajomości z dziewczynami
Stażysta dał Ci dobry przykład jak zacząć. Tylko nie próbuj wyjeżdżać do niej z directem, bo jak już niejeden tutaj to napisał - dziewczyny w wieku 16-18 (wnioskuję, że podoba Ci się dziewczyna w Twoim wieku) lat mają raczej siano w głowie i różnie może to odebrać.