Siemka. Piszę ten temat po kilku przemyśleniach.
Wakacje się skończyly, pozostala mi ostatnia klasa maturalna.
Postanowienie wakacyjne jakim bylo znalezienie sobie jakiejś dziewczyny nie zostalo zrealizowane. Fakt, poznalem jedną, o której pisalem w innych tematach, lecz wszylo jak wyszlo.
Teraz powoli dochodzę do jednego. Nie posiadam żadnej pasji, która pozwolilaby mi zapomnieć o wszystkim i której moglbym się poświęcić calkowicie chociaż na chwilę. Próbuję, szukam. Chodzilem na silownie, ale no nie dla mnie. W pilkę nożną gralem w dzieciństwie, teraz mnie do tego aż tak nie ciągnie. Inne sporty też raczej mnie nie interesują. Jeżdżę na rowerze, ale niestety to nie jest to.
Brak pasji po prostu mnie zabija. Czuję się jak jakiś je*any desperat, który szuka laski na silę. A jak już znajdzie to za bardzo się angażuje, ona to widzi i jest lipa. Wszystko przez to, że nie mam czegoś czym bym mógl się zająć, nauka nauką, ale to nie jest ucieczka od rzeczywistości.
Najgorsze jest to, że sam siebie oklamuje. W rozmowie ze znajomymi jestem pewny siebie, bez żadnych problemów, a tak naprawdę w glębi jest mi źle. Boli mnie to, boli mnie ten brak pasji...
Brak pasji powoduje , ze człowiek nie ma tego błysku w oku..
A przecież on jest tak bardzo pociągający w drugiej osobie...
Jak w ogóle można sobie za postanowienie wakacyjne, czy tam noworoczne ustalić znalezienie dziewczyny?
No kurwa... Panie. Pisząc to, nie zapala Ci się tam z tyłu głowy lampka, że to żałosne? Może psa ze schroniska przygarnij? Albo kota?
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
No faktycznie, zmiana kolosalna.
MMA świetnie uzupełnia krav magę. BJJ świetnie uzupełnia MMA. Korelacji jest masa.
To tak jakbym ja jarał się, ponieważ na dwa miesiące porzuciłem sztangę na rzecz drążka w parku. Nauczyło mnie to wiele, wróciłem silniejszy, ale żeby od razu mi stawał na myśl, że jaki to krok milowy w swoim całym życiu zrobiłem? Litości.
Poza tym obawiam się, że w ciągu tych dwóch lat treningów nie zdołałeś pojąć idei sportu.
sposobem na znalezienie pasji jest naczęściej próbowanie różnych rzeczy... jak nie byłem dobry w róznych sportach tak sie zakochałem na amen w koszykówce kiedyś, zaczalem naprawde od rana do wieczora wychodzic na boisko z piłką kiedy tylko sie dało... zacząłem być dobrym i ludzie wiedzieli że " ten to jest gość, grać umie" ... niestety i to przeminęło wraz z coraz gorszymi planami zajęć oraz urazami, kontuzjami... mimo wszystko nadal pogrywam czasami, choć chwała minęła, czuje sie strasznie słabo na boju
siatke tez polubilem jak pogralem, tak wiec poprobuj moze roznych rzeczy. Albo posłuchaj motywacyjnych audiobookow. Polecam Fabiana Błaszkiewicza i jego wszelkie audiobooki i ksiazki. Typu: Snajper Uwodziciel, Dorastanie w świętości ( na yt znajdziesz ), jestem legendą. Budują.
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Dzięki za booki, napewno poslucham
Może rysownictwo?
Wymaga skupienia, treningu i daje ogrom satysfakcji. Każdy człowiek musi mieć pasję. A dlaczego musi? Bo tacy ludzie to ludzie z bogatym życiem wewnętrznym. Są szczęśliwsi, przeżywają więcej emocji, posiadają refleksje.
Ja teraz kupiłem sobie kilka kwiatuszków i patrze jak sobie rosną, czytam czego potrzebują. Fajna sprawa.
Zacznij się uczyć jakiegoś języka - satysfakcja i samozadowolenie, kiedy zaczynasz jakiś język rozumieć.
Jak Cię wciągnie jakaś czynność to będzie Ci dane przeżyć ten mistyczny stan "flow"
A to jest jak dotknąć boga.
Sukcesy uskrzydlają, pasje ubogacają życie - warto o tym pamiętać.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Ostatnio interesuję się biznesem.. czytam książki o tym, nie wiem czy można to nazwać pasją. Co do rysunku to nigdy nie umialem rysować więc nawet się za to nie biorę. Szukam ciągle, staram się, zobaczymy co z tego wyniknie.
A jakie masz cele w życiu? masz jakieś? bo może droga do tego celu to będzie Twoja pasja
Dam Ci do myślenia
Celem takim realnym i do którego dążę, jest zdanie matury i dostanie się na jakąś dobrą uczelnię.A tak to raczej, jeśli mam wymienić jakieś mniejsze cele, to oczywiście poznawanie jak największej ilości dziewczyn.W sumie to dobrze, że o to zapytaleś, bo tak teraz zastanawiam się, to jakiś tam konkretnych celów nie mam. Nigdy nad tym nie myslalem, zawsze "jakoś to bylo" tzn. chodzilem do szkoly, uczylem się i tyle. Nie mialem celów typu "chcę gdzieś pojechać na super wakacje" itd.
A jakie masz cele w życiu? masz jakieś? bo może droga do tego celu to będzie Twoja pasja
Dam Ci do myślenia
A co Cię kręci?
trzymaj się ramy, to się nie obsramy
Interesuje się sportem, ale ostatnio interesuje mnie ludzka psychika, zachowania i wszystko co z tym związane. A także biznes, chcialbym kiedyś żyć z przychodu pasywnego( google, jeśli ktoś nie wie co to) no i czytam trochę o tym jak do tego dojść.
Nie zgadzam się z tym jakoby pasja była tym "czymś", przynajmniej nie była w moim przypadku. Wydaje mi się, że to wszystko siedzi w głowie. Grunt to realizować się na różnych płaszczyznach (czyt: zawodowo, realacje damsko- męskie, rodzina, rekreacja itp...) Sam swego czasu wpadłem w wir pasji i no niestety... źle się to odbiło na moim całym życiu- codziennie tylko gimnastyka, pływanie, bieganie, rower, kalistenika - to było coś o czym myślałem całymi dniami i kompletnie podupadło moje życie towarzystkie nie mówiąc już o porzuceniu szkoły, rodzinie itd... No ale może napiszę kiedyś o tym osobnego bloga