Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Błyskotliwość i "dojrzałość" wymieszana z chaosem. "Biseksualna" 19-latka..

7 posts / 0 new
Ostatni
billy_mack
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Duże miasto

Dołączył: 2012-10-26
Punkty pomocy: 5
Błyskotliwość i "dojrzałość" wymieszana z chaosem. "Biseksualna" 19-latka..

Jeszcze 1,5 roku temu byłem niemalże małym Werterem po 2-letnim związku, nie mającym tak naprawdę zielonego pojęcia o podrywaniu, nieśmiałym i z nieco zdeptaną samooceną. Oczywiście trafiłem tutaj, pracowałem usilnie nad sobą i mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że się podniosłem. Nie mam już problemów z pewnością siebie, samoocena jest podreperowana i ogólnie moje samopoczucie jest bardzo na plus. Nie mam też problemów z kobietami, ba, wiele samych szuka ze mną kontaktu, a ja nie narzekam także w sferze fizycznej. Wydawałoby się sytuacja idealna.

Kilka ładnych tygodni temu pojawił się jednak na horyzoncie target, który sprawił, że nagiąłem swoje zasady. Mam 23 lata i nieskromnie powiem, że spośród znajomych mi rówieśników należę do bardziej dojrzałych mentalnie przedstawicieli mojego rocznika. Dlatego też unikałem do tej pory dziewczyn poniżej 20. roku życia, bo niestety, jak większość z Was wie, (choć reguły nie ma) mają one często budyń lub inną galaretę w głowie i dystans między nami w patrzeniu na świat byłby nie do wytrzymania. Tymczasem sprawa tyczy się niespełna 19-letniej istoty...

Przypadkowe spotkanie, krótka rozmowa, potem kilka dłuższych. Od pierwszych momentów miałem wrażenie, że nadajemy na bardzo zbliżonych falach. Świetny klimat rozmów, sporo sarkazmu, ironii, dobrego humoru. A tematy niezwykle różnorodne. No ale gdzieś oczywiście musiał być haczyk.

Po pewnym czasie przyznała się, że niedawno rozstała się z dziewczyną (dziewczyna rzuciła ją dla jakiegoś łysola pytającego ludzi czy mają jakiś problem, a mój target mocno to przeżywał) i że generalnie woli "koleżanki", choć "koledzy" też ją trochę interesują... Lampka ostrzegawcza nr 1, nie mniej olałem i działałem dalej.

Potem 1-2 tygodnie nic niewnoszące do tematu, z ograniczonym kontaktem. Ale do czasu. Pierwsza się odezwała, przejęła inicjatywę i zaproponowała, żebyśmy w weekend się spotkali (akurat miała być w mieście całkiem spoko plenerowa impreza). Jednocześnie zaczęła sugerować, że spotyka się z jakąś "koleżanką"... Im bliżej było imprezy, tym bardziej zaczęła się wykręcać. Spodziewałem się tego i ostatecznie się nie spotkaliśmy, a ona podobno była tam ostatecznie z tą swoją domniemaną towarzyszką. Wkurzyłem się na nią i powiedziałem dokładnie co o tym myślę. W czasie imprezy wymieniliśmy kilka smsów. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi tam było, więc się nie spotkaliśmy, nawet przypadkiem. Ale tak sobie myślę, że jeśli idziesz z kimś na imprezę, to chyba nie wymieniasz w tym czasie z kimś innym wiadomości, tak jak ona ze mną. Na miejscu "koleżanki" by mnie się to raczej nie podobało, w każdym razie.

Generalnie od 2 tygodni mam problem z wyciągnięciem jej na spotkanie. A tylko spotkanie może tu teraz coś zdziałać, wiem o tym doskonale.

Mój dylemat z nią jest taki, że z jednej strony nie znam drugiej takiej osoby, z którą tak dobrze by mi się rozmawiało i spędzało czas. Jest mądra, błyskotliwa i przebiegła, pociąga mnie zarówno fizycznie, jak i przede wszystkim psychicznie. Z drugiej strony wkurza mnie ta cała otoczka, ten raczej udawany biseksualizm (taka moda, szczególnie w jej otoczeniu...) i jej niezdecydowanie. Raz daje wielkie sygnały zainteresowania, innym razem chłodzi. Nie łapię się już na to i nie daję w to wciągnąć, ale tym razem nie wiem, jak ją złamać i z tym sobie poradzić. Stanęła nasza relacja w martwym punkcie i nie chcę drgnąć w jedną, ani drugą stronę. Nie wiem czy blokadą dla niej jest różnica wieku (4 lata, dla niej może być to jeszcze dużo), jej modny "biseksualizm", fakt, że nie miała jeszcze chłopaka, czy też jakieś niesprecyzowane farmazony, jednak wyraźnie sprawia wrażenie, jakby była zainteresowana, ale bała się spróbować. Kiedy próbowałem poruszyć ten temat, zaczęła trochę panikować i unikała odpowiedzi. Więcej nie ciągnąłem.

Jeśli sytuacja się wkrótce nie zmieni, to wiem co powinienem zrobić. W zasadzie były już momenty, kiedy miałem podstawy do jej odpuszczenia (czasami zaczynała sobie na zbyt wiele pozwalać, ale pokazałem granice. Zaciekawiła mnie na tyle, że zdecydowałem się to tutaj opisać (przepraszam, jeśli wyszło chaotycznie) i jestem ciekaw czy mieliście podobne doświadczenia i jak to się w Waszym przypadku potoczyło. Za wszelkie wskazówki będę wdzięczny. Za słowa krytyki również (wszak rozwijać się i poprawiać trzeba cały czas).

I jeszcze jedno. Nie jestem zaślepiony i nie uważam, że to ta jedyna. Nadal myślę w tym temacie głową, a nie "palcem". Po prostu plusy w tym przypadku przewyższają jeszcze minusy i jestem ciekaw czy, a jeśli tak, to co może z tego wyniknąć.

szaman wrb
Portret użytkownika szaman wrb
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: troche pod Poznaniem

Dołączył: 2011-12-18
Punkty pomocy: 56

czlowieku to jest jeden chuj naprawde ...czy jest bi czy lesba czy hetero
(chyba ,ze naprawde lesba z prawdziwego wydania to nie masz co robic 1 taka poznalem ,ale tego przypadku raczej nie dotyczy)
niezainteresowales jej wystarczajaco..
zaciekaw zainteresuj ja zbuduj lepszy atrackt a sama bedzie za toba
latac
i btw. na co taki kolaborat?
masz farta ,ze po tych kilku piwach nie chce sie czlowiekowi wstawac zbyt szybko po tym jak usiadzie

trzymaj sie

i jeszcze jedno dziewczyny w tym wieku sa najbardziej napalone moim zdaniem ,wiec..
DO BOJU!

'nie ma wolnoci bez ryzyka'

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,, Z drugiej
strony wkurza mnie ta cała otoczka, ten raczej udawany
biseksualizm (taka moda, szczególnie w jej otoczeniu...) i jej
niezdecydowanie. Raz daje wielkie sygnały zainteresowania,
innym razem chłodzi." ta naprawdę dojrzała. Moim zdaniem ma fajne cycki czy dupę dla ciebię i po dłuższym zastanowieniu przypisałbyś jej każdą cechę która cię niby interesuje np. wmowiłbyś sobie, że jest zatwardziałą katoliczką. Te twoje gadki to tylko usprawiedliwianie samemu sobie zarywania do niej. A jak widać nie potrzebnie bo ona ma siano w głowie i jeśli naprawdę udaje swój biseksualizm to musi być jakaś niedojebana. Zmień target, nie tyle na starszy co naprawdę dojrzalszy.

billy_mack
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Duże miasto

Dołączył: 2012-10-26
Punkty pomocy: 5

Chojan25, nie należę do ludzi, którzy idealizują inne osoby, ani lecą na fajne ciało, niezależnie od tego czy w głowie próżnia czy nie. Nie przysłania mi ona rzeczywistości. Dziewczyna ma dwie skrajności zachowań. Jeśli chodzi o sprawy ogólne, to naprawdę zasługuje na miano dojrzałej. Twardo stąpa po ziemi, jest ambitna, ma cele i do nich dąży, nie patrzy na świat przez różowe okulary i nie należy do miłośniczek sweet foci. Problem pojawia się, jeśli chodzi o bliższe relacje z ludźmi. Na samą wizję jakichś uczuć, emocji zaczyna panikować i błądzić jak we mgle. Jak pisałem, ma swoje plusy i minusy, jak każdy. Tych pierwszych wg mnie jest na tyle więcej, że jeszcze nie pora odpuszczać.

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

O tu:
http://www.podrywaj.org/blog/kro...

Z tego co piszesz, mi to zalatuje BDP, Zosią i całym tym syfem.
Uważaj w co sie chcesz wpakować!

aha; osobiście nie wiem, ale z tego co czytałem BDP miewają skłonności biseksualne

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

"Dlatego też unikałem do tej pory dziewczyn poniżej 20. roku życia, bo niestety, jak większość z Was wie, (choć reguły nie ma) mają one często budyń lub inną galaretę w głowie i dystans między nami w patrzeniu na świat byłby nie do wytrzymania"

i kurde drogi billu tej zasady trzymałbym sie nadal, bo tylko ci się wydaje że:

"Jest mądra, błyskotliwa i przebiegła"

to zwykła rozkapryszona 18stka jakich wiele ... seksu z tego nie ma, związku z tego nie będzie Wink

they hate us cause they ain't us