Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blokada przed robieniem kroku w przód.

10 posts / 0 new
Ostatni
Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2
Blokada przed robieniem kroku w przód.

Witam. Już troszkę siedzę w temacie i zauważyłem, dotarłem do mojego głównego problemu. Otóż nie jest nim zagadanie, rozśmieszenie czy martwe cisze. Myślę, że potrafię rozmawiać z kobietami, jednak tylko w sytuacji gdy wynika to spontanicznie. Jest mi ciężko, bo nie umiem odnaleźć się w ramie randki. Czuje ciężar, gdy mam się umówić z dziewczyną na piwko (na spacer to już w ogóle, bo wiadomo o co chodzi). Biorę numer od podekscytowanej dziewczyny, ale co z tego, gdy potem się nie odzywam? Ciąży na mnie odpowiedzialność za robienie kroków w przód, kiedy jakaś siła mnie od tego odciąga. Zaczyna się myślenie "czy ja tego chcę?". Wiem, że siedzi jakiś mały popierdolony człowieczek w mojej głowie i takimi sposobami odciąga mnie od radości obcowania z kobietami. Boje się braku tej spontaniczności, a jednak umawianie się to już brak spontaniczności. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, bo od zawsze lepiej się czułem w grupach niż sam na sam z ludźmi. Łatwiej mi w grupie się wypowiadać, rozluźniać towarzystwo, a jednak gdy mam się spotkać sam na sam z dziewczyną to już jest sztywno. Możecie mi coś poradzić?

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Poszukaj w moich blogach o randkach i blog pt THE BEST PRESENT. Tam jest sporo.

Dodam także, że im wiecej randek tym prościej ci będzie później. Stres jest generowany wtedy kiedy ci bardzo na czymś zależy i nie masz w tym doświadczenia albo uważasz, że możesz sobie nie poradzić. Robiąc w głowie negatywne obrazy dodając odstraszające dźwięki wzmacniasz poziom stresu. Stres zabija twoją kreatywność.

Dlatego masz problemy. Szukaj w moich blogach wskazówek.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a czy w stosunku do facetów jestes bardziej chętny i otwarty na spotkania?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2

Jeżeli mam się spotykać z kolegami to jest w miare normalnie. Ale i tak luźniejszą atmosferę tworzę w grupie. Jak widzę się z kolegą sam na sam to nie zaczynam poważniejszych tematów, w skali bierny-aktywny przesuwam się trochę w stronę bierności. Ale w przypadku kolegów to nie jest kwestia stresu czy coś, jak mam ochote coś powiedzieć to mówię.

Devil Jin
Portret użytkownika Devil Jin
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-05-16
Punkty pomocy: 147

Chyba nie skumales o chodzilo Guestowi Laughing out loud

Poprawiam nick bo zamiast G zrobilem Q

Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2

Aa no tak tutaj spotykamy się tylko z dziewczynami. A tak serio to chciałbym zrzucić z siebie tą presję na randkach, która mnie męczy.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

aaaaa... no to na serio wyrzuć to z siebie... niech Cię to nie męczy... zrzuć to z siebie
Pamiętaj - to nie grzech, a w dzisiejszych czasach nawet trendy!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

porkero123
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-08-15
Punkty pomocy: 20

Ja ostatnio obrałem pewien sposób na stresujące sytuacje.

Generalnie, zawsze przed np. maturą(niedawno), spotkaniem itd. w głowie malowałem sobie obrazy - jak to się nie powiedzie, co się stanie złego, myślałem o tym, jak będę się stresował - chyba każdy tak ma.

Ale od jakiegoś czasu to zmieniłem i po prostu totalnie, pod żadnym pozorem nie myślę o tym co mnie czeka jakoś poważnie.

np: Miałem maturę, jako, że nieuk ze mnie i wgl nienawidzę się uczyć. Wszyscy dookoła mnie co nie mieli zamiaru się uczyć, ale po prostu spróbować rozkminiali, jaki to stres, jak to będzie - przez co się bardziej jeszcze spinali. A ja mimo, że wiedziałem, co mnie czeka, ani przez sekundę nie myślałem o tym, jakie emocje to wywołuje bo wiem, że TO NIC NIE DA. Więc jak nachodziły mnie myśli: Jutro zdaje angielski ustny, będzie się na mnie patrzeć, a ja jestem słaby z angola bardzo, palnę głupotę i nie zdam - od razu to urywałem i myślałem, co by tu robić. Na 2 dzień poszedłem i lajtowo zdałem. Tak samo z kobietami, umowiles sie z nia, jest ladna to sobie mysle: Aha, dzisiaj ide sie spotkac z kobieta, ciekawe co mi przyniesie spędzony z nia czas i w duchu sie usmiecham, ide na spotkanie - tyle. Po co myslec, co sie stanie, ze to nie komfortowe, ze jestes malo pewnyt siebie. Idz, po prostu idz i nie truj się głupimi, negatywnymi myślami - to nic nie daje. Idziesz i działasz, nie ta to inna, a doświadczenie zawsze jest:D Wdrożyłem to w zycie od niedawnego czasu i jest mi dużo łatwiej.

Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2

Dzisiaj coś we mnie pękło i umówiłem się specjalnie z taką, która wydawała mi się najcięższa do rozgryzania. Myślę, że jedna z najładniejszych w moim małym mieście. Na dodatek, bylem zmęczony na płucach. Ale mówię - kurde, jeżeli przeskoczę taką przepaść teraz i nawet się nie uda to nie zginę, nie zwariuję i nie będzie tak strasznie. Fajnie, bo jak tak sobie powiedziałem to czułem narastające podniecenie z faktu, że stawiam się w ciężkiej sytuacji. I co się okazało? Zero stresu, zero presji, a to całe podniecenie przełożyło się na miłą rozmowę, a raczej lekki flirt. Jeszcze mi napisała przed, że się spóźni 15 minut - więc już mówię "oho, chyba będą giereczki". Ale nie wyczuwałem żadnych testów, bardziej ja się pytałem ją o nią, bo byłem ciekawy jaka jest. Nie było żadnej ciszy. Te istotki na prawdę potrafią nacieszyć człowieka. Umówiliśmy się, że wpadnie do mnie w weekend na film. Zobaczymy co dalej. Dzięki chłopaki Smile