Witam!
Dzisiaj zerwłem z dziewczyną. Ogólnie mówiąc w dużym skrócie byłem z nią 3 miesiące. Ciągle się na mnie obrazala i wg. Taki toksyczny związek. Twierdziła ciągle, że ją ranie i itp. Ostatnio obraziła się o to, że byłem ze znajomymi na imprezie,a dobrze o tym wiedziała. Nie odzywala się do mnie. Dzisiaj mój dobry znajomy zaczepil mnie gdy szedłem do domu, że moja dziewczyna (wtedy jeszcze moja
) spotkała się z byłym. Podszedłem tam trochę bliżej i zauważyłem ich jak się przytulaja i luj wie co jeszcze. Stwierdziłem, że nie będę robił akcji. Stanąłem grzecznie pod jej blokiem i czekałem aż będzie szła domu. Przyszła. Zacząłem z nią rozmawiać, że o wszystkim wiem i wg, że z nim się spotkała. Ona na początku kłamała że nie, a potem powiedziała, że spotkali się żeby się pogodzić. Zaczęła mi wypominac jaki to ja nie jestem itp itd. W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem jej, że skoro taki jestem zły to niech to skończy. Ona dalej swoje kręciła. Stwierdziła, że ja jej chyba nie kocham. Powiedziałem jej prosto w twarz, że nic do niej nie czuje i to tylko przyzwyczajenie. Zabolało ją to, bynajmniej tak twierdziła. Powiedziała, że ona to przemyśli i jutro wyjedziemy to "zakończyć". Powiedziałem, że nie może przemyśleć czegoś, czego już nie ma. Odszedłem i powiedziałem jej tylko "szczęścia", a ona do mnie"z kim" to już jej nie odpowiedziałem. Przyszedłem sobie elegancko do domu, dumny z siebie. Wchodzę na fb, a ona zablokowała moje wiadomości i usunęła mnie ze snapa. Śmieszne i dziecinne dla mnie. Słuchajcie drodzy forumowicze, myślicie, że ona po czasie będzie chciała wrócić? To zablokowanie miało mnie ruszyć, czy co? Ona jest już dla mnie nikim, ale chciałbym wiedzieć, czy według was będzie mi jeszcze truć dupe. Pozdrawiam serdecznie!
Blokowanie i usuwanie w ramach focha? Ona reaguje emocjonalnie jak widzę. Może być tak, że zaraz się odezwie ale pewnie dla tego, że gość ją kopnie w zad albo nie okarrże się taki cacy jak się jej wydaje. Ty byłeś dla niej najprawdopodobniej plastrem, tamponem emocjonalnym. Zrobiła Ci przysługę bo nie będziesz teraz tracił życia na nią.
Kumpel, ja jestem tego świadomy. Tylko możliwe, że po 1 dniu może mnie nie kochać. Jeszcze w piątek mówiła wszystkim, że ona mnie tak bardzo kocha. Byliśmy razem 3-4 miesiące razem. To raczej nie mogła być opcja plastra, czy tampaxa. A pytanko do Ciebie, dobrze się zachowałem podczas tej rozmowy?
Ja byłem ze swoją 21 miesięcy. Pod koniec sierpnia mi mówi "kocham Cie, nie chce byc z kimś innym, nie wyobrażam sobie tego", a za niecałe 2 tyg teksty typu "przerwa, bo kłótnie tralalala", a następnie "nic już nie czuje".
W obecnych czasach to już nie "facet to świnia".
Nie staraj sie zrozumieć, bo to bez sensu, ale tak po prostu jest
Skoro jest dla Ciebie nikim to po co zadajesz takie głupie pytanie?
Zajmij się sobą...
Skoro jest dla Ciebie nikim to po co zadajesz takie głupie pytanie?
Zajmij się sobą...
Chodzi mi o to, czy będzie mi jeszcze zawracać głowę za jakiś czas, po to to pytanie. Pozdrawiam.
tyyyyy... ty gópi jestes?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jasne, skoro tu z Tobą nniby jest a tam sie obściskuje z innym. A wiesz ja tak myślę, że jak facet ma wywalone na laskę to ona dla niego nie istnieje, nie zastanawia się co ona zrobi etc. Myślę, że liczysz, że ona zacznie za Tobą biegać i starać się o powrót a Ty to wtedy rozważysz i napompujesz swoje ego.
Możliwe, że tak jest. Uważasz, że będzie chciała wrócić?
chciałbyś, prawda? Zeby cię prosiła, "truła dupę"... Ego by podskoczyło, no nie? I byscie się zeszli, bo na kilometr widac, jaki przerażony jesteś tym, co zrobiłeś. Gdzie ty się teraz podziejesz... Ona z byłym bzyka się w blasku księżyca, a ty sam. No i rozpaczliwe szukanie na forum: "powiedzcie, ze się odezwie... pliiiiiz, pliiiiiz"
Ależ ty żałosny jesteś:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ty byś chciał, żeby ona Tobie "zawracałą głowę".
Co do rozstania, skoro wyszedłeś bez zbędnego gadania, tłumaczenia to tak, zachowałeś się dobrze. Tak jak pisałem, będzie do Ciebie pisać jak z tamtym jej nie wyjdzie (co jest bardzo prawdopodobne bo tak z ex już bywa, że wracają i rozstają się zaraz). Ale nie rób sobie nadziei tylko szukaj innej, tą odpuść bo z nią będziesz mieć same takie chore akcje.
A teraz dla poprawienia nastroju:
https://www.youtube.com/watch?v=...
Jakie to prawdziwe...
Napisałeś: "Dzisiaj mój dobry znajomy zaczepił mnie, gdy szedłem do domu, że moja dziewczyna (wtedy jeszcze moja Laughing out loud) spotkała się z byłym."
To już wiesz skąd jej czepialskie zachowanie i problemy z dupy. Zdradzała Cię z byłym i musiała sobie ten fakt jakoś wytłumaczyć przed samą sobą. Kobieta, która zdradza, najczęściej przed samą sobą musi się jakoś usprawiedliwić, dlatego partnera, którego zdradza, przedstawia we własnych oczach w czarnych barwach. Nie zastanawiaj się, czy ona jeszcze napiszę, po co chcesz budować związek z kobietą, która robi takie numery ? Żeby dalej je robiła ?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia