Panowie, ciekawi mnie kwestia tego, jak bardzo istotna (i czy w ogóle) jest dla Was kwestia barwy głosu kobiety? Czy potrafilibyście na przykład zrezygnować z bardzo ładnej dziewczyny, dlatego że miałaby Waszym zdaniem nieatrakcyjny, skrzekliwy głos? Oczywiście mowa o dłuższej relacji, nie ONS.
Ja osobiście przykładam dużą wagę do głosu u kobiet.
No jak skrzeczy jak kwoka I do tego nadaje jak katarynka to sie wytrzymac nie da rzecz jasna
Ja sama nie umiem wytrzymać ze skrzeczącymi kobietami.
Ja osobiście jestem tak bardzo sluchowcem, że wolę czasami taka HB 6/7 z miłym glosem od skrzeczacej HB9. Głos może czasem nawet zdradzać charakter
problem wyszukany na siłe, bez przesady panowie
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva