Witam , mam pewien problem a nawet nie wiem czy można go nazwać problemem może to kwestia czasu ale wole innych spytać o radę . Otóż poznałem pewną dziewczynę około miesiąca temu i bardzo mi się spodobała , więc zacząłem działać z kolegą jeździłem do niej , podrywałem ją kupiłem jej róże i wszystko było ok to momentu kiedy chciałem coś więcej za pierwszym razem kiedy jej się spytałem to powiedziała , że za krótko się znamy , za drugim razem jak spytałem to powiedziała że nie będziemy razem , a za 3 powiedziała , że mamy czas nie wiem o co jej chodzi ,że taka zmienna i wogólę tego nie rozumiem , mogła by powiedzieć raz jasno a nie przedłużać ale nie chce jej ponaglać , z tego co wiem to piszę z jakimś kolesiem który ją całkiem olewa a ona sobie nie daję spokoju i może to być głównym problemem ale nie wiem kto to i wgl czy ona coś do niego czuje czy nie .. Pytanie z mojej strony jak Wy załatwilibyście tą sprawę spokojnie powoli ? czy raczej bardziej konkretnie bo ja nie wiem co mam robić 
Kupujesz jej ona się cieszy, ty też podjarany jesteś bo przecież "wywołałes u niej uśmiech". To że coś jej kupisz nie znaczy że ona cię zechce !!
Widać od razu że ją gloryfikujesz daj sobie spokój przecież to tylko dziewczyna (nie ważne czy z urodą supermodelki czy pokraki z bagien). Pierwsza rzecz nad jaką musisz popracować to bycie prezentem dla niej.
Wydaje mi się że nie przeczytałeś lewej strony ,więc na tym zakończe moją jakże rozwiniętą wypowiedź.
Powodzenia
Przeczytaj lewą stronę, tyle razy to było wałkowane ehhh
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Wasz problem jest jeden .
ZE wy mlodzi traktujecie kobiety jak bogini .
Ze to jest ta jedyna niezastapiona i ze juz nigdy nie poczujesz tego do zadnej innej .
To was gubi a to gowno prawda .
JA co spotykam nowa a koncze stary zwiazek to trafiam na jeszcze lepsza .
Chodzi o to zeby nauczyc sie zyc bez kobiety przeczytaj brok kejszyna o fundamentach .
bo widze ze kiepsko
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Bez komentarza...
MUSISZ JĄ ZDOBYC PREZENTAMI, ONA JEST TWOJĄ NAGRODĄ!!!
ale najpierw lewa strona człowieku.....
"Strach" to tylko rzeczownik
Dobra dzieki za krytyke : D ale powiem że sie przydala
Na pierwsza randke kupuje Nussbeissera Alpen Gold, jest pod wrażeniem całych orzechów, zawsze pytają kiedy spotkamy się znowu...
To ja jestem SPRITE
1. Gratulację za starania. Oczywiście ktoś może mnie wyśmiać, ale na własnej skórze przekonałem się jak trudno na początku w ogóle podejść do dziewczyny.
2. "z tego co wiem to piszę z jakimś kolesiem który ją całkiem olewa a ona sobie nie daję spokoju." Zastanawiałeś się dlaczego? Zobacz on zupełnie inaczej się zachowuje niż Ty. Ty dałeś jej od razu wszystko, kupiłeś róże, sprawiłeś, że w ogóle nie musiała się o ciebie starać. Z kolei tamtem zainteresował ją, ale sprawił, że to ona musi się o niego starać. Znakomicie wykorzystał teorię kociego kłębka.
Co powinieneś zrobić? Nie jestem hipokrytą, jeszcze za mało osiągnąłem w uwodzeniu, aby w takiej sytuacji nakłaniać ciebie do zrobienia czegoś. Ale mogę powiedzieć co ja bym zrobił: podrywałbym inne dziewczyny. To jest najlepszy sposób. Pewnie spotkasz jeszcze ciekawszą dziewczynę, a nawet jeśli nie to ona widząc ciebie w otoczeniu innych kobiet i trochę mniejszego zainteresowania z twojej strony może poczuć coś do ciebie. I wtedy ty będziesz miał wybór...
pozdrawiam!
Revival wlasnie wczoraj sobie to uswiadomilem a co do tego ze spotkam jeszcze lepsze dziewczyny to napewno i jeszcze mam dogodniejsza bo chodze jeszcze do liceum i jest pelno , a jeszcze lepsze jest w tym że ona chodzi ze mną do szkoly a nawet klasy wiec wzbudzenie u niej uczucia bedzie jeszcze prostsze od wczoraj przestalem do niej pisac smsy , w szkole tylko na czesc jestem a tak to sie wgl nie przejmuje;) dzisiaj chodzilem caly dzien z taka kolezanka po sql i siedzialem w nia w lawce to prawie caly czas sie patrzyla;)Zobaczymy co z tego bedzie jak nic to trudno sa inne