Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Atrakcyjność, lub jej brak, a może zbyt wiele oczekuję?

15 posts / 0 new
Ostatni
ptys899
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-09-11
Punkty pomocy: 108
Atrakcyjność, lub jej brak, a może zbyt wiele oczekuję?

Witam.

Jestem na stronce od roku, wiele mnie ona nauczyła i zmieniła podejście do kobiet, ale mam pewien problem:

Nie potrafię zainteresować dziewczyny 20+ a jeśli już uda mi się jakąś sobą zainteresować okazuje się, że jest to osoba nieśmiała, o niskiej samoocenie; lub desperatka, której bliżej do 30 stki i szuka faceta młodszego lub kogokolwiek chyba już na siłę.... (takie odnosiłem wrażenie za każdym razem)
Reszta to nastolatki z reguły naiwne, których nie próbuję nawet wykorzystywać, naprawdę skrajne introwertyczki, lub szukające sexu naprzykszające się niemiłosiernie...

Wiem, śmiesznie to brzmi ale wk** mnie to gdy widzę jakiegoś frajera prezentujący wiochę, śmierdzący potem, mający obitą mordę i puszke piwa z fajną dziewczyną. Lub chuderlaków, leszczy z piskliwym głosem nieśmiałych mających kogoś... Zastanawiam się co jest ze mną nie tak.

Problem braku pewności siebie mam raczej opanowany.
Wygląd podobno nie ma znaczenia ale napiszę: jestem wysoki, dobrze zbudowany, przystojny; no ogólnie nie narzekam na "urodę". Jedyne co to każda osoba która mnie pozna nie da mi więcej niż 21 lat mimo że mam już 24 lata Smile
Tańczę też świetnie na imprezach co niejednokrotnie przyciąga wzrok innych dziewczyn.
Jeśli zaczynam rozmowę z jakąś dziewczyną okazuje się, że większość to "puste" gówniary. Słyszę od nich non stop, że "nigdy żaden chłopak do mnie tak nie mówił", "zaskakujesz mnie swoimi pytaniami" w sensie pozytywnym; no ale CO Z TEGO? Często dziewczyny rezygnują ze mnie po miesiącu lub dwóch... Nie naprzykszam sie.

Jeśli chodzi o charakter to jestem raczej ekstrawertykiem, mam poczucie humoru, bywam czasem arogancki, wesoły, pozytywnie nastawiony do życia noi szczery do bólu, ale jednak małomówny w nowo poznanym towarzystwie które raczej też jest małomówne. Może brakuje mi nieco błyskotliwości i kreatywności ale zacząłem nad tym pracować. (dwie pierwsze cechy charakteru to cechy które wypracowałem i wciąż pracuję; jest naprawdę nieźle w porównaniu z innymi osobami)

Może zbyt wiele wymagam, bo chcę dziewczynę która będzie miała poczucie humoru; była gadatliwa ; spontaniczna; nie wstydziła się swoich uczuć; była szczera i pokazywała że jej zależy.

Nie jestem atrakcyjnym facetem, czy może zbyt wiele oczekuję? A może po prostu wciąż mi czegoś brakuje?

Nie jestem zdesperowany i nie szukam nikogo na siłę, pracuję nad sobą, widzę tego efekty, ale widzę też że osoby którymi ja się interesuję nie odwzajemniają tego...

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Może obracasz się w słabym towarzystwie? I nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że jesteś aż zbyt pewny siebie, jakaś taka arogancja.

Spróbuj najpierw zakręcić się przy jakiejś dobrej dziewczynie, nie musi od razu być idealna. Poznawaj kolejne, i patrz na czym polegają twoje problemy.

Criss
Portret użytkownika Criss
Nieobecny
Wiek: iles tam
Miejscowość: Cypr

Dołączył: 2011-11-24
Punkty pomocy: 397

Czekaj chwile, z miasta, miasteczka czy wsi pochodzisz?

Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus

ptys899
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-09-11
Punkty pomocy: 108

Ze wsi, ale szkoły kończyłem w Krakowie gdzie też w tygodniu pracuję i mam do czynienia z osobami właśnie z tamtąd Smile.

Podrywam dziewczyny na imprezach, lub wiejskich "tupankach" czy też klubach bez problemów, zazwyczaj tańczę gdy inni stoją. Problem w tym że te dziewczyny, które chciałbym poznać nawet nie chcą ze mną gadać....

Uwodzę dziewczyny ze wsi, myślisz że tu jest problem? Hm... Nie nie wydaje mi się....

To nie jest tak, że nigdy nie miałem nikogo... Zanim tu trafiłem miałem 5 dziewczyn z którymi byłem max 2 lata, najkrócej 5 m-cy by być precyzyjnym Smile Z czego 2 razy był koniec z mojego frajerstwa, a 3 z mojego "draństwa" bo tak to się dziś nazywa (Ehh ta młodzeńcza głupota). Rok temu dostałem od kogoś kopa w 4 litery i od tamtej pory miałem kilka krótkich epizodów, i kilka "pierwszych i ostatnich" randek niewypałów przez moją lub jej małomówność.

Jak już uda mi się utrzymać troszkę dłużej relację z dość fajną osobą, mimo wielu wad (niska samoocena, brak pewności siebie, itp) brnę w to dalej, bo nikt nie jest idealny, ale ona traci mną zainteresowanie mimo że naprawdę się staram być miły ciepły, spontaniczny, choć naprawdę wymaga to anielskiej cierpliwości przy tego tupu kobietach.. A one i tak odchodzą...

greenslash
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Lille, Francja

Dołączył: 2013-01-20
Punkty pomocy: 8

Moim zdaniem bardzo przejmujesz się czy Cię będzie jakaś chciała. Facet musi być dla kobiety zagadką i opanować jej myśli. To ona ma myśleć czy on mnie lubi. Inaczej przestaje być atrakcyjny.

Na imprezach nie myśl, że idziesz sobie szukać laski - Ty idziesz tylko się bawić! Smile

ptys899
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-09-11
Punkty pomocy: 108

Nie przychodzę z takim zamiarem, ale czasami widzę naprawdę fajną dziewczynę, staram się z nią zatańczyć, zagadać a ona mnie kulturalnie spławia...

Potrafię jedynie zainteresować kogoś dla którego muszę być tatusiem a nie facetem.....

Criss
Portret użytkownika Criss
Nieobecny
Wiek: iles tam
Miejscowość: Cypr

Dołączył: 2011-11-24
Punkty pomocy: 397

Wiesz, jest taka zasada ze jak czegos potrzebujesz to tego nie ma a kiedy przestaje ci byc potrzebne to nagle sie pojawia Smile. Jak szukasz ciekawej dziewczyny do zwiazku to zaprzestan szukania w klubach, chcesz dziewczyne ciekawa a takie robia zwykle ciekawe rzeczy, obeznaj sie w terenie, szkoly tanca, jakies inne figu migu... Po za tym wytlumacz o co chodzi z ta malomownoscia, bo ja na przyklad malo mowie kiedy jestem w chujowym towarzystwie ktore odbywa debate na temat kretynskich tematow, w grupach gdzie kazdy mowi cos ciekawego, kazdy jest ciekawy mi sie zmienia, moze w tym twki problem?

Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus

ptys899
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-09-11
Punkty pomocy: 108

Byłem na kursie tańca towarzyskiego Smile Nie szukam kobiety na siłę, pisze poraz kolejny Smile Od czasu do czasu uda mi się "upatrzeć kogoś naprawdę interesującego", czy to w klubie, na imprezie czy festynie, czy koncercie itp ale nie umiem po prostu sprawić tak, aby ta osoba odwzajemniła moje zainteresowanie. O to mi tylko chodzi bo męczą mnie myśli dlaczego tak jest że inni potrafią a ja nie....

A co do mojej małomówności to nie wiem jak mam rozmawiać z osobą, która odpowiada tylko "tak", lub "nie", lub też "bardzo śmieszne" :/ Nie umiem powiedzieć czegoś w taki sposób aby ta osoba się zaśmiała... I chyba nie wzbudzam zaufania.

Mugen
Portret użytkownika Mugen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2012-07-31
Punkty pomocy: 555

"Wiem, śmiesznie to brzmi ale wk** mnie to gdy widzę jakiegoś frajera prezentujący wiochę, śmierdzący potem, mający obitą mordę i puszke piwa z fajną dziewczyną. Lub chuderlaków, leszczy z piskliwym głosem nieśmiałych mających kogoś... Zastanawiam się co jest ze mną nie tak."
A może właśnie chodzi o tą arogancję i zadufanie w sobie. Uważasz się lepszy a tak naprawdę nie znasz tych ludzi. Może panny właśnie to wyłapują i uznają jako zła cechę. Mnie też mógłbyś nazwać chuderlakiem i leszczem bo moje 65 kg żywej wagi na to wskazuję a radzę sobie dość dobrze. Samo porównywanie się z innymi jest oznaką słabości więc może tu tkwi problem.

detron.
Portret użytkownika detron.
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 18

Bardzo możliwe, że poprzez samozachwalanie siebie stałeś się zwykłym bucem z nadmuchanym ego. Bardzo łatwo jest się zachłysnąć tym całym puasowaniem i wyznawaniem zasady "wszyscy zjebani, tylko ja taki fajny". Kobiety mądre i ułożone raczej nie przepadają za takimi facetami.

Wiem, wiem- pewność siebie, afirmacja, dwutlenek węgla...

Proponuje Ci drogi kolego trochę pokory, dystansu i zrozumienia tego co Nas otacza.
Od tych "leszczyków" mógłbyś się wiele nauczyć, bo jak widzisz wszystkie superlatywy które wymieniłeś na temat swojej osoby nie są kluczem do raju Wink

Powodzenia!

nie.

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

Czy tylko mnie się zdawało czytając ten temat że to brzmiało trochę jak anons towarzyski na jakimś portalu randkowym? Laughing out loud

Do tematu.
Masz 2 możliwości, bo w sumie dobrze jak każdy z nas ma wymagania, spoko, ale jak Ty poszukujesz Angelinę Jolie z wyglądu i charakteru to raczej nie pozostanie Ci nic innego jak walenie niemca po hełmie do późnej starości.

AAALBOOO

Obniżysz trochę wymagania, ja rozumiem Pua i Alpha Male muszą mieć hiper super wymagania co do dziewczyn, spoko. Ale ogarnij że dziewczyny nie są idealne. Jak Ci przeszkadza że babki są ' needy ', to poszukaj takiej która ma aż za dużo znajomych facetów i sama nie wie czego chce przez to, i w takiej dopatrzysz się wady po czasie, jesteś wyjątkowo marudny, tee 20+ bee bo desperatki, albo nie umiem ich zainteresować, tee nastolatki bee bo mają w głowie puste pole do zaorania i w glowie im tylko seks. Trochę gejowskie jest takie podejście.

Doceń że Ty tez masz wady tak jak one, a to co piszesz że jesteś ładny i wgl ma się nijak uwierz, na wygląd czy mięśnie nie wyrwiesz, tzn. wyrwiesz ale jak bedziesz zachowywal się jak pi*da to panna Cie kopnie w dupe..

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Dwie odrębne sprawy:

1. Po twoich postach (tak, wiem że to mało by kogoś ocenić, ale skoro pytasz co jest nie tak, to tyle będzie musiało starczyć) wnioskuję że jesteś jednym z tych typów:
Przeważnie studenci kierunków biznesowych, zawsze dobrze ubrani, nieźle zbudowani, z obowiązkowym drobnym zarostem, naprawdę pewni siebie. Niby wszystko ok, ale: Podbijasz do laski i dosłownie zalewasz ją swoją osobą, no bo jesteś taki ekstrawertyczny i musisz się dobrze sprzedać. Więc gadasz i gadasz, zadajesz pytania, pewnie ciekawe, wchodzisz na wyżyny ale przy tym zapominasz, że ona też musi mieć jakąś przyjemność z odkrywania ciebie, z tego flirtu, z poznania drugiej osoby. Nie dajesz jej tego ponieważ od początku wyrzucasz z siebie jaki to jesteś zajebisty i jedyne co ona może zrobić w tej sytuacji to przytaknąć: No fakt, jesteś zajebisty, tylko co z tego skoro nie ma w kontakcie z tobą tej całej magii?

2. A po tym gdy już okazałeś się mega zajebisty ach i ech nagle okazuje się, po kilku tygodniach, że jednak (niemożliwość!) tak samo jak innym facetom tobie też zdarza się spocić, beknąć, czy nie wiem co jeszcze i nagle laska widzi cię jak równie pochyłą, zaczęło się cudownie, a tu zwykły facet, no może troszkę wyższy od mojego byłego ale przecież miało być tak zajebiście a jest tylko trochę ponad przeciętną, tak więc pakuje manatki i leci panienka dalej.

(Kumasz ten mechanizm? wczoraj jeździłeś nissanem, i dziś znowu wsiadasz do nissana, nie czujesz rozczarowania, myślisz sobie ok auto i jedziesz do pracy. A teraz wyobraź sobie jakie rozczarowanie czuje koleś który z Royca przesiada się do S-klasy, patrzy i myśli: co to za gówno? jak ja mam dojechać tym wrakiem na spotkanie rady nadzorczej?
Jak przedstawiłeś się wczoraj jako Royce a tydzień potem okazujesz się tylko S-klasą to rozpieszczona poprzednim tygodniem panna poczuję zawód związany z twoją osobą.)

Dlatego właśnie kasują cię zwykłe chłopaki, bo ich bronią nie są konkretne twarde skille (wygląd, postawa, taniec) ale zwyczajna "magia" którą budują razem z panną, wzajemne odkrywanie się, wspólny humor, wspólna cisza. Przy budowaniu LTRu to ma o wiele większe znaczenie niż to jak markowa jest twoja koszula, chociaż koszule można wyrazić w PLNach a głupi żart z którego śmieje się tylko on i ona jest obiektywnie patrząc bezwartościowy.

... Co nie oznacza oczywiście, że nie możesz przelecieć panienek należących do tych kolesi w klubie, gdy akurat wyjdą same, możesz i pewnie robiłbyś to bez problemu, bo w tej sytuacji liczy się właśnie to w czym, jak twierdzisz, jesteś dobry Wink

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

aleksander 122
Nieobecny
obserwowany z przeciwnego boku
Wiek: 21
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-06-27
Punkty pomocy: 30

Pewnie nie masz kapusty. Nie podjeżdżasz po nie bmw albo mercedesem. Nie masz swojego mieszkania gdzie mogła by dupę wsadzić, nie zarabiasz powyżej 5 tysięcy. Nie kupujesz jej ciuchów za swoją kasę co 2 dni. Możesz byc najlepszy we wszystkim, ale jak nie masz tego co wyżej to masz problem.

ptys899
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-09-11
Punkty pomocy: 108

Apropos samochodu, to wolę włoszkę z okrągłymi kształtami niż topornego i kanciastego niemca Smile Może i mam problem Tongue
Nie uważam się za PUA ani ALPHA itp itd; jestem normalnym najzwyklejszym facetem jakich wielu stąpa po tej ziemi, który jest po prostu sobą.

Panowie, NIe zrozumieliśmy się do końca, być może przeze mnie pisząc niejasno, lub przez tych co nie czytają do końca, lub nie do końca ze zrozumieniem i wyolbrzymiających...

Wypisałem kilka zalet i wad jak również opisałem wygląd nie po to by się zachwalać, lecz po to by mniej więcej opisać siebie jakiego widzą mnie inni i ja sam, oraz pokazać że problem nie leży po stronie braku pewności siebie, braku odwagi by spróbować poderwać czy choćby wyglądu, który jednak ma znaczenie mniejsze, lub większe ALE JEDNAK MA!!!

Co do wymagań, które opisałem to zdaję sobie sprawę że nie poznam ideału, dlatego też umawiam się z dziewczynami, które są dalekie od niego, które też mi się podobają doceniając zalety, np pokorę, moralność, serdeczność itp. ale np nie mające żadnej pasji (rozumiem, nie każdy znajduje czas dla siebie), poczucie humoru (po prostu niektórzy tacy się rodzą), niska samoocena i brak pewności siebie (....często winni rodzice i otoczenie)

ALe przepraszam bardzo; nie będę zadawał się z kimś kto się wstydzi iść ze mną za rękę przy znajomych, lub przy rodzicach itp

Z kim spotykam się któryś miesiąc z kolei i na randkach panuje niezręczna cisza.... Nie mam pojęcia już jak dotrzeć do takiej dziewczyny z całym szacunkiem dla jej osoby.

Kto jedyne co od siebie daje to tylko to że wyjdzie z domu po to by się spotkać, nigdy nie słysząc czegoś w stylu: "dziękuję, było super", lub "doceniam to, że się starasz dla mnie"

Kto zakochuje się w tym samym dniu kiedy mnie poznaje i zasypuje smsami - za tydzień zakocha sie w kimś innym.

Opowiadam o sobie na spotkaniach ale nie tak dużo, jak staram się skupić na niej i rozmawiać o niej, by się trochę otworzyła.... No, ale cóż... O mnie rzadko którakolwiek pyta. Chyba nie wzbudzam zaufania skoro one i tak są małomówne przy mnie, a potem uciekają

Spytam poraz kolejny: Czemu trafiam na kobiety które wstydzą się mnie, nie doceniają, nie starają się, lub szukające zapchajdzióry itp?

Czy takich kobiet jest cała masa czy brakuje mi czegoś do bycia atrakcyjnym by poznać kogoś wartościowego?

Nie szukam żony czy kobiety na siłę, ale poznaję nowe kobiety dość często i zastanawiam się, dlaczego tylko takie są mną zainteresowane?

A tak w ogóle jak mam wzbudzić w kobiecie zaufanie, by mogła ze mną pogadać o wszystkim, bo być może tu tkwi problem?

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

"Jeśli zaczynam rozmowę z jakąś dziewczyną okazuje się, że większość to "puste" gówniary."

kumpla mam, straszny pies na baby, i kiedyś, chyba z nudów wyrwał taką gówniarę, wszyscy się dziwili - nosz cholera, facetowi na starość odwaliło (kumpel miał wtedy trochę ponad cztery dychy), a on nic, olał komentarze i dalej z gówniarą się spotykał - kiedy po roku się z nią rozstawał - nie ta kobieta... każdy miał na nią ochotę, ale ona, to już inna liga była - obyta w towarzystwie, elokwentna, nawet jakąś dalszą edukację rozpoczęła... i kiedyś kumpla przy kielichu o to zapytałem - zobaczyłem w niej potencjał, trzeba było go tylko wyzwolić - odparł... może nie warto z góry ludzi klasyfikować/szufladkować...