Wpis będzie dosyć długi dlatego postaram się jakkolwiek przyzwoicie napisać.
Kilka lat temu miała miejsce dosyć ciekawa sytuacja - Mój ,,rzekomy'' kolega na zabój zakochał się w mojej obecnej wtedy dziewczynie. Do tego stopnia że zostawił SWOJĄ dziewczynę i próbował szczęścia u mojej. Moja ex oczywiście ,,dała się zmanipulować'', zostawiła mnie, próbował z nią coś ogarniać, ale chyba za bardzo jej nawkręcał że związki sa złe i odbierające wolność i był generalnie za dużą pizdą ,pobawiła się nim(czyt.narobiła mu nadziei, chopak się zajawił jak szczerbaty na suchara)
kopneła go w dupe i z płaczem przyleciała do mnie z powrotem.
(Pomijam tutaj fakt mojego stanu ocipienia i generalnie bycia miękką kluseczką)
No ale finalnie wielki COMEBACK, sztos, dopnięcie swego, - ,,Udało ci się'' - wystarczyło na nowo stać się mężczyzną i zrozumiec duuuuuuużo o realcjach o sobie i o tym co chce od życia.
Nie to jest to jednak to z czym się teraz borykam, jest to po prostu dosyć istotna informacja.
O tym co się stało na pewno jeszcze kiedyś napiszę.
Skupmy się jednak na, wydawałoby się nieistotnym szczególe. A mianowicie o dziewczynie którą ten wąż zostawił.
Bardzo atraktycjnej i fajnej dziewczynie ( żebyście sobie mogli zobracywać wyglądającej trochę jak Olvia Wilde - ,,13'' z serialu dr.House). Zaraz do niej wrocimy 
Wiadomo krzywa fazka się odjebała, planowałem zemstę , vendettę która pozwoli mi poczuć bardzo ważną rzecz w życiu - Satysfakcję.
Gość nigdy nie dostał ode mnie w mordę - słuchalem w tym momencie zdrowego rozsądku oraz oczywisćie naszego wspaniałego forum. Sam powrót do mojej ex był już niezły, chciałem jednak wisienki na torcie.
2 lata - tyle czekałem
Totalnie pijany stwierdziłem że idę na łowy, 2 miesiące po rozstaniu z moją ex (tak 2 raz), wpadłem do lokalnego klubu, daleko nie miałem mieszkam w centrum więc pokusa jest tym większa zawsze, mi kompani mnie zostawili zataczając się do domu. A ja poszedłem sam kierowany pierwotną żądzą nakazującą mi przedłużenie gatunku oraz oczywiście alkoholem.
I zgadnijcie kogo spotkałem?
Zgadliście- ex mojego fake frienda.
Wyglądała na prawdę 10/10 ( w szczęgólności w stanie w którym byłem)
Od razu do niej podbiłem , spędziłem z nią mega dużo czasu na rozmowie i oczywiście rwałem ją jak szalony, poszliśmy sobie potańczyć, było super kleiła się dotykaliśmy się, ale nie odważylem się jej pocałować - zrobiła na mnie takie wrażenie swoją aparycją, tym jak tańczyła, serio to było coś.
Zapytałem się jej jednak czy wpada do mnie na blanta - powiedziała że chętnie.
I wiecie co? Zjebałem - tak się wczułem w muzyczkę w taniec - no miałem vibe jakbym był Leonardo di Caprio w Wilku z Wallstreet, że laska gdzieś znikneła, po prostu wyszła , napisała mi później że musiała spadać bo była już pijana ( była w sumie 7 rano)
Ale nie poddałem sie, napisałem do niej że fajnie mi się znią rozmawiało i czy ma ochotę na winko. Na początku zlewka przez 24h nie odpisała mi nic- pomyślałem sobie, chuj pewnie zycha i miałem rację, drugiego dnia sprawdzam messengera i pyk ,, oczywiscie ja też super spędziłam czas.
No więc pyk randeczka, zabralem ją do wine baru żeby spróbowała sobie zajebistego winka, rozmowa nam sie kleiła, troche spóźniła się na spotkanie, winko jej średnio smakowalo więc wziąłem ją do takiego fancy coctailbaru ( we wszystkich miejscach w którcych bywaliśmy znam wszystkich i mam zniżeczki także kozak) ale tam też byliśmy tylko chwile , i tak wydalem juz sporo kaski więc zadecydowałem ze pojdziemy do miejsca gdzie mam -50% na wszystko , tam jej pasowało najbardziej mówiła ze jej sie mega podoba. Podczas rozmowy powiedziała mi że nigdy nie była w Krk w teatrze ( jest z poza mojego miasta) więc zaproponowalem ze pojdziemy razem.
2 spotkanie, spektakl 3/10, jak zapytałem się jej jak się jej podoba w przerwie, to powiedizała że się jej nie podoba.
Spodobalo mi się to, nie pierdoli zawsze mówi jak uważa. Intygujące
Spektakl się skończył więc stwierdziłem, dobra trzeba działać. Zaprosiłem ją na chatę na winko , poszlismy do mnie pogralismy sobie troszke muzyczki (jestem muzykiem mam duzo instrumentow na chacie) na kontrolerze DJ.
Ale jakoś czułem że powinienem poczekać z dopięciem. Znowu wyglądała olśniewająco
Najebaliśmy się tym winem, gdka caly czas , głownie jej słucahłem wiadomo, powiedziała ze nigdy nie była we Wrocławiu, na co ja jej mówie ,,serio? W takim razie jedziemy do Wrocławia'' Na co ona się zajawiła i powiedziała że dobra. W pewnym momencie powiedziała że musi wracać do domu bo jest pijana.
Odporwadziłem ją na taksówke i pyk, pierwszy co prawda nieśmiały ale jednak - pocałunek w usta.
No i własnie jadę z nią do Wrocławia za 2 dni 
Kurwa i mam rozkmine czy czekać czy już atakować normalnie jak się spotkamy czy co robić
Dodam tylko że nie piszemy cały czas ze sobą, raczej jesteśmy dość zajęci w sensie ja raczej pisze do niej co jakis czas, ona mi cos tam wysle , ale wiecie, nie jest to zajawiona 18 latka ktora pisze do ciebie cały czas.
JEst jakiś tam dystansik.
Airbnb zarezerwowałem z 1 łózkiem bo bez jaj.
Co powinienem zrobić , jak postąpić ,czekać ?
Myślicie że ona daję jasne sygnały a ja po prostu tego nie widze?
Give me all you got.
Pozdrawiam was serdecznie z góry dzięki 
Odprowadziłem ją do taksówki i pyk całus w usta, taki nieśmiały, chujowy.
Zachowałeś się jak piesek. To do Krakowa, to do Wrocławia, jak się podoba i te stawianie (jak kolega niżej) Przeczytałem parę razy, bo ciężko było mi zrozumieć i ten długi post, którym większość nie chce czytać tyle.
Spaliłeś temat stary jak dla mnie.
Mieszkamy w Krakowie, nie bede jej caly czas stawial ale nie mam z tym problemu jezeli ja gdzies zapraszam.
Nic nie pisze- czasem wysle jakas fotke, jak cos do niej napisze to odpala sie z rozmową, ale tez po chwili sie wypala.
Ona jeszcze nie wie ze jest tam tylko jedne lozko xD
Prędzej by mi kaktus wyrósł na ręce nim bym tak skakał nad ex i kombinował jakieś hotele. I te znizeczki i te stawianie. Strasznie słabo się to czyta. Opierdolic cie trzeba z góry na dół za to jak traktujesz samego siebie.
Nie jest to zadna moja ex jest to po prostu laska ktora mi sie podoba
Chwila chwilą, to się zastanów w końcu bo z tego wynika co innego:
'' Kilka lat temu miała miejsce dosyć ciekawa sytuacja - Mój ,,rzekomy'' kolega na zabój zakochał się w mojej obecnej wtedy dziewczynie. Do tego stopnia że zostawił SWOJĄ dziewczynę i próbował szczęścia u mojej. Moja ex oczywiście ,,dała się zmanipulować'', zostawiła mnie, próbował z nią coś ogarniać, ale chyba za bardzo jej nawkręcał że związki sa złe i odbierające wolność i był generalnie za dużą pizdą''
Piszesz ze minęły od tego czasu 2 lata czyli aż taka pizda nie był skoro 2 lata byli razem..Mniejsza o to.
Co natomiast mogę stwierdzić to to że nadskakujesz panci jak rasowy ratlerek. Te znizeczki, te knajpki zmieniane 3 krotnie podczas jednej randki. Jak nie tu to tutaj się jej spodoba, co jednak nie? To może tutaj. Pancia wspomniała coś o teatrze? no to pyk do teatru. A później wroclaw? Jedziemyyyy. A co będzie za tydzień Paryż? Rzym?
Nadskakujesz jej i mało działasz. Miałeś ja na chacie nie wykorzystałem sytuacji bo? A no tak Leonardo di caprio czy jak tam było flow.
I jeszcze to:
'' Odprowadziłem ją do taksówki i pyk całus w usta, taki nieśmiały, chujowy.''
Dlaczego nieśmiały, chujowy. Pomyślmy...
Twierdzisz że nauczyłeś się dużo o relacjach, a tą historią tego nie potwierdzasz.
Ona jeszcze nie wie że jest tam jedno łóżko? xd najwyżej przyjebie focha, albo ogarniesz inny pokój lub przespisz się na podłodze xd.
Strasznie podjarany jesteś.
Musiałem...
Słabo to widzę oj słabo.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Zero WARTOŚĆ
zemsta/satysfakcja Najgorsze gówno słabi tak robią nie oceniam,wnioskuje to co przeczytałem ;p
Już pomijając moralne dylematy, zakładam, że po prostu jesteś sam, ona jest sama, co było to tak naprawdę chuj, nieistotne, podoba Ci się, Ty jej też. Zachowuje się pewnie i świadomie, dobrze się zapowiada. Masz niby zielone światło, ale moja rada jest w przypadku takiej laski taka: bądź pewny, rób swoje, skup się na tym żeby dobrze się z nią bawić, spędzać ciekawie czas, luźno, cały czas stopniowo podgrzewając atmosferę, spojrzenia, okazjonalny dotyk, flirt słowny, droczonko, te sprawy, cocky&funny, dokładnie jak w tym wpisie (fajnie się czytało swoją drogą). Kiedy już będziecie sami na mecie, to zadbaj o klimat i jak ma to w zasadzie samo się wydarzy. Good Luck!
Stary jak laska jest faktycznie 8+ to idąc do Ciebie na blanta/wino czy obejrzeć kurwa twojego kota, który z resztą nie istnieje, daje Ci niemą zgodę żebyś ją w tym mieszkaniu zerżnął.
Zgodziła się z Tobą jechać na dwa dni do innego miasta, już bardziej zielonego światła nie da się mieć, a Ty się kurwa pytasz czy dobrze zrobiłeś że zarezerwowałeś pokój z jednym łóżkiem.....
Eskaluj to na spotkaniach i będzie git, da Ci bez większych oporów.
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Już dawno powinno być domknięcie
Przyciąganie/Odpychanie
Z chłodną głową, stary.
Na spokojnie, bez egzaltacji.
Jeśli to ma być po prostu zemsta i tyle, to bym sobie odpuścił, ale skoro laska cię kręci, to ok.
Gorzej, że zainwestowałeś sporo na wejściu, teraz niejako będzie oczekiwanie że utrzymasz ten poziom, co obaj wiemy raczej nie jest możliwe do spełnienia.
Jak faktycznie taka ładna, to może ty dla odmiany ją potestuj. Push-pull.