Mam nadzieje, że coś przydatnego doradzicie Panowie. A więc tak w piątek byłem na andrzejkach u kolezanki z grupy, były też oczywiście inne osoby. Później przenieśliśmy sie do klubu. Standardowo taniec piwko ale bez upijania sie. No i w pewnym momencie jej dwie koleżanki znikneły, mówiła że do domu poszły. Wiec siedzimy razem coraz bliżej i bliżej no i zaczęlismy sie całować. Kilka razy naprawde namiętnie. Przytulanie siedzenie na kolanach sami wiecie. Ja zainicjowałem tylko pierwsze całowanie później to już jej inicjatywa. Starała sie robić sobie wyrzuty i co ona robi. Pytała sie tez czy myślę, że jest pijana( nie była, wiedziała co robi) odpowiedziałem, że nie. Posiedzieliśmy chwile po czym odprowadziłem ją do mieszkania już bez żadnego pożegnania tylko "cześć".
Dodam, że 2 lata jesteśmy razem w grupie, wcześniej miałem dziewczyne wiec może dlatego trochę dystansowała sie ode mnie. Przed wakacjami byliśmy na powiedzmy randce(mecz w pubie) Od października zauważam sygnały zainteresowania z jej strony.Ogólnie dobrze nam sie rozmawia na uczelni. Sama przyznaje otwarcie, ze ma trudny charakter.
Wczoraj, żadnego kontaktu nie było, ja wieczorem napisałem jak po imprezie, wymieniliśmy 2 smsy i to wszystko. Na uczelni spotkamy sie we wtorek dopiero, zastanawiam sie co teraz, czy inicjowac kontakt czy jednak czekać na ruch z jej strony?
Są dwie opcje:
a) Bedziecie udawali, że nic się nie stało i traktowali sie nawzajem jako zwyklych znajomych ze studiów.
b) Będziesz dążył do tego samego, co bylo w klubie i przeżyjesz wspaniałe chwile.
Co robić?Eskaluj,dąż do pocałunku, jeśli nie będzie chciała to niech ona cie hamuje, a nie ten mały człowieczek w twoim mózgu ;P
Pierwsza opcja byłaby gdyby chodziło o "zwykłą" koleżanke z grupy. Natomiast w przypadku tej jest inaczej. W końcu mamy lepszy kontakt i ogólnie wyczuwa się "coś" między nami. Tylko teraz czy czekać do wtorku czy może ona sie odezwie wcześniej.
Fanir myślisz, żeby na uczelni próbować całować? Ona nalezy do tych, które nie lubią sie obnosić na pewno nie z chłopakiem.
To weź ją gdzieś na bok.Miałem ostatnio podobną sytuacje.Logika mówi jej 'nie,bo kolezanki patrzą', ale ty dążysz dalej, bierzesz ją gdzieś na bok i emocje biorą górę nad logiką. Poczekaj spokojnie do wtorku... To dwa dni, a napewno przez ten czas będzie o tobie intensywnie myślała.
Następny, kużwa Panowie to już woła o pomstę do nieba. Przecież kilka tematów wcześniej jakiś inny użytkownik pytał o to samo trudno jest skorzystać z wyszukiwarki?!
Po pierwsze, musisz ustalić swoje zamiary względem jej. Nie ma czegoś takiego, że robisz coś lecąć w nieznane bo to jest dziewczyna z twojej grupy, a jak wiadomo jest już od lat, gdy coś w takich relacjach nie wypali lub popsuje to jest kwas w środowisku. Więc zdecyduj się czego chcesz, czego oczekujesz od niej itp.
Jeśli już się dowiesz to dążysz do tego, czyli chcesz się z nią umawiać, dzwoń bez zbędnego pieprzenia i myślenia co się może stać idz na spotkanie i zrób to co najlepiej potrafisz. Jeśli dziewczyn zainteresowana to są już plusy dla Ciebie.
I więcej korzystania z artykułów Gracjana lub wyszukiwarki.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Cele już sobie wyznaczyłem. Ale zastanawiam się czy odzywać się do niej do wtorku. Czy po prostu spotkać sie na uczelni dopiero i spróbować całować?