Generalnie sytuacja totalnie nie ma znaczenia ale temat mnie ciekawi bo z czymś takim jeszcze się nie spotkałem i jak ktoś ma chwilę na analizę to zapraszam do czytania ( @eldoka Ty na spokojnie bo wiem jakie masz podeście do analiz ;p ).
Miejsce - Portugalia, jestem na wymianie.
Do Rity zagadałem w Auchanie, wziąłem nr, umówiliśmy się 2 dni pózniej pod McDonaldem.
Rita to moim zdaniem jedyna SHB z uniwerku na którym studiuję, najseksowniejsza dupeczka jaką tu spotkałem.
Randka w skrócie:
Mamy 2h, ja potem lecę do kumpla, ona ma auto więc pojechaliśmy po łyche+cole, potem do niej do mieszkania, potem poznałem jej znajomych, siostrę, w mieszkaniu syf aż strach ale to Portugalia a tu naprawdę mają totalnie wyjebane na wszystko (fatalny kraj do mieszkania).
Spotkanie przebiega spoko, coś tam się kręcą znajomi to gadamy wszyscy. Potem mówię że zawijam do kumpla, ona że mnie odprowadzi - idziemy, robię jeden ze swoich standardowych numerów czyli chamskie wpatrywanie się w oczy bez słowa, ona się peszy, mówię jakiś tani sekso-komplement i "w ślinę". Potem doszliśmy do kumpla, znowu całowanie pod klatką, potem ogarniam że nie wziąłęm od niej lodu z zamrażarki - zostawiam rzeczy i wracamy, po drodze coraz ostrzejsze całowanie.
Biorę lód, mówię że zwijam do kumpla a ona że mnie odprowadzi - no to elegancko, odprowadziła, wszystko fajnie, ja podjarany.
Potem ona poszła na imprezę, ja na imprezę, potem się spotkaliśmy w jedynm klubie, znowu taniec, ona wraca do znajomych, ja wracam do swoich ziomków i rozeszliśmy się.
Dzień czy dwa pózniej do niej pisze, zamieniliśmy 2-3 wiadomości i potem nagle cisza.
Dzień później wieczorem dzwonię, nie odbiera.
Jeszcze dzień później piszę że mam wyjebane ale wtf, ona mi pisze że przeprasza ale jest "bubly" i jak coś jej nie pasuje to to ignoruje i że nie pasujemy do siebie.
Mówię że luz, trzeba było od razu tak walić to nie marnowałbym czasu. Proponuję FWB, bo naprawdę było gorąco, ona mówi że jak tego nie czuje to bez sensu - mówię że spoko, koniec rozmowy.
Wczoraj, jakoś po 2-3 tyg od sytuacji zobaczyła mnie w klubie, podbija, coś gadamy ale ja na spokoju, wyjebane w nią mam, a ona pyta czy zaraz idziemy tańczyć - w tym momencie przychodzi jej koleżanka i zaczyna mnie agresywnie odpychać (a to Rita podeszła do mnie, ja stałem pod ścianą i pisałem z kumplem), zrobiłem zdziwioną minę i pytam wtf, ona mówi "że to dziś jej dziewczyna", ja się śmieje że luz, Rita zmieszana i obie poszły.
Jakoś godzinę potem widzę je z 3 typami, wchodzę w sam środek i coś tam gadam, mówię Ricie że pora na nas na parkiet, ona mówi że "czekaj chwile", bierze koleżankę, szepce jej coś na ucho a potem ta jej kumpela znowu agresywnie do mnie że za minutę bo one idą siku, chwilę z nią podyskutowałem że w chuja leci, Rita stoi z boku i się nie odzywa, machnąłem ręką i poszedłem.
Tak jak mówię, mam totalnie w laskę wyłożone ale z drugiej strony jak już spotkałem się z wielona absurdami, to tego kompletnie nie czaję, a że wszyscy tutaj lubimy rozmawiać o uwodzeniu to ma ktoś jakieś pomysły o co tam poszło - i ewenetualnie jak mógłbym jeszcze coś ugrać z tej partii.
Diabeł tkwi w szczegółach, może planety źle się ułożyły, haha..
W takim razie nie będę komentował haha
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
@Lynch na bank dałem ciała gdzieś, tylko czasem trudno wyczuć w którym momencie.
@eldoka hahah wiesz że Twoje zdanie zawsze w cenie
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
ciagle piszesz ze mam wyjebane na panne... no nie sądze... pozatym tekst
" Wczoraj, jakoś po 2-3 tyg od sytuacji " mowi sam za siebie..
3 tyg myslisz o pannie bo sie raz pocalowaliscie po pijaku...
przemek
Przemek, po 1 to od każdego Twojego postu bije straszliwy ból dupy, po 2 totalnie one nic nie wnoszą po 3 naucz się czytać ze zrozumieniem, po 4 ja wiem że trochę chaotycznie to opisane ale stary żeby sobie jakieś rzeczy dopowiadać to już przeszedłeś sam siebie.
Prostując - ani razu się z nią nie całowałem po pijaku, nie było to jednorazowe tylko wielokrotne (to że dla Ciebie to jakiś absurd, bo zabierasz się do panny jak pies do jeża, to nie znaczy że po 2 godzinach ktoś inny nie skończy z tą samą dziewczyną w łóżku), po 3 tygodniach ZNÓW ją spotkałem i to tyle, mam nadzieję że już wszystko jasne.
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Po pierwsze to portugalia nie polska tam inaczej wyglada aczkolwiek kobieta=kobieta wiec tu bez zmian
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.
Tak czułem właśnie, dziwnie tu jest panowie - jak znajomi Cię wezmą do grona to bierzecie pannę jeszcze tej samej nocy, za to jak coś im nie podpasuje to zupełnie nie ma podjazdu.
Za tydzień zadzwonię do niej i spróbuję wyciągnąć na spotkanie, może jeszcze coś się ugra
Dzięki za analizę Dobrodziej
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Spotkałem ją dziś i mówiła że 1 sytuacja to dlatego że nie mamy wiele wspólnego (to był shittest? Jak tak to akurat trafny, bo faktycznie nie mamy, powiedziałem że to akurat prawda - lubię robić tak w drugą stronę, że dziewczyna zaczyna szukać powodu że jednak mamy ale to w totalnie innych okolicznościach, a nie miałem zamiaru się tłumaczyć, z resztą zawszę lecę szczerze) chwilę pogadaliśmy, powiedziała że ta koleżanka taka jest zawsze ale to jej najlepsza przyjaciółka i w sumie tyle
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!