Witam!
Na wstepie chcialem przywitac sie z innymi uzytkownikami
Zaznaczam ze strone sledze juz od 1.5 roku lecz nie logowalem sie gdyz wszystko co mi bylo potrzebne znajdowalem na forum sam.
Jednakze od wczoraj mam problem, gdyz dziewczyna nagle urwala kontakt i przy okazji prosilbym o analize calej akcji i wytkniecie mi ewentualnych bledow ktore moglem popelnic.
Owa dziewczyne (18 lat) poznalem w tramwaju dosyc rano, tramwaj byl prawie pusty. Podszedlem usmiechniety, i zaczalem rozmowe, w ktorej dowiedzialem sie nieco na jej temat. Jako ze jechala do szkoly, mielismy sie pozegnac, poprosila o numer telefonu. Mimo to zaproponowalem aby ze mna poszla na spacer, bo i tak mi sie nigdzie nie spieszylo. Zgodzila sie
Po spedzeniu kilku godzin (ciekawa rozmowa+mnostwo dotyku z mojej jak i jej strony) poszedlem odprowadzic ja na przystanek gdzie na pozegnanie pocalowalem ja w usta, i szybko sie zawinalem. Do domu wrocilem i juz 1h po spotkaniu byl u mnie sms od niej czy sie spotkamy nastepnego dnia. Akurat spalem bo w chwili spotkania wracalem z mocnej domowki wiec tam spalem 5h. Pozniej poszedlem na trening no i wieczorem dopiero odpisalem jej ze moge sie spotkac (zmieniajac jednak godzine gdyz bardziej mi odpowiadala). Dziewczyna na wszystko "ok", z prosba czy moze przyprowadzic kolezanki bo chca mnie poznac, a potem pojdziemy gdzies na wawel (zgodzilem sie, majac nadzieje na uczynienie dobrego wrazenia). Na spotkaniu zapoznalem sie z nimi i po 5 min ja poszedlem z targetem na spacer (na spacerze znow mnostwo dotyku, z czego ona duzo inicjowala, lapanie za reke itp). Duzo osobie mowila no i zaczelismy sie calowac.
Po 3 h spedzonych razem, dostalem zaproszenie do niej do domu za tydzien, oczywiscie jesli chce. Pozegnalismy sie bo na weekend wracalem do rodzinnego domu. Spytala jeszcze jak mnie znalezc na fb. I tu zaczynaja sie schody
) zaproszenie dostalem w ten Sam dzien ale to akurat najmniej istotne. W weekend raczej nie mialem czasu by lapac kontakt. Dopiero w niedziele majac w reku rozklad zajec, zadzwonilem aby sie umowic hmm nieodebrala, ale pomyslalem ze zajeta/chuj wi. U mnie byla mala domowka wiec zajecie mialem. Ale w przerwie sprobowalem jeszcze raz (odstep kilku h chodz i tak uwazam to blad). Wiec sobie odpuscilem, i nastepnego dnia wieczorem sprobowalem raz jeszcze (zaznaczajac sobie - ze to ostatnia proba kontaktu!). Jak sie kazdy domysla tel bez odbioru xd dzis bedac u kolezanki z kierunku wszedlem na chwile na fb z ciekawosci chcialem wejsc na jej profil i tu okazalo sie ze zostalem usuniety z listy znajomych xd I teraz mam kilka pytan do was:
1) czy popelnilem jakis mega blad
? Myslalem nad tym, ale wy mi wskazecie bo ja nie widze a tak bedzie nauczka na pozniej xd
2) czy mieliscie podobna sytuacje, i jak sadzicie z czego taka sytuacja moze wynikac?
3) czy mozna to jakos hmm odkrecic? Bo moim zdaniem 500 telefonow/ wiadomosci na dzien raczej nic nie zmienia ^^.
Ja osobiscie uwazam ze sytuacja moze wynikac kilku powodow:
1) chlopak - podobno miala ale dlugi czas temu
2) rodzice - z rozmowy jasno wynikalo ze sa bardzo nadopiekunczy, i chlopcy nie sa mile widziani
Jako iz to forum z checia bym troche o tym podyskutowal 
PS jako iz to moj 1 wpis, mam nadzieje ze bedzie czytelny, I dzieki za nie usniecie przed tym dlugim tekstem ;p
O chuj Ci chodzi? Przelizałeś i dowartościowałeś się. A to, że odwala cyrk i nie chce się spotkać to już jej problem. Lecisz następną...
W sumie, masz racje
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą"
wytłumacz mi to zagadałeś w tramwaju i od razu poszliście na spacer na którym z jej strony było dużo dotyku ?