Chciałem zapytać jak odpowiednio działać na festynach, chodzi mi to to, czy należy podrywać w taki sposób jak np. na ulicy, czy na typowej klubowej imprezie, chociaż w sumie też laski są nastawione na podryw na festynach, ale to raczej nie jest to samo co w klubach, no chyba że się mylę.
No myślę, że na festynie znacznie łatwiej niż w klubie a działasz po swojemu. Szkoda, że u nas takowych nie ma za bardzo.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
U mnie w ten okres jest od chuja tego w okolicach.
Zawsze lubiłem takie wiejskie festyny, czy dni takich mniejszych miasteczek
Dużo jest tam lasek nastawionych na niezobowiązującą znajomość, dużo jest zachlanych które łatwo zaciągnąć w pobliskie krzaczki. Działaj tam twardo, bez zbędnego pierdolenia jak wyczujesz że laska jest chętna to nie wahaj się za długo z propozycjami, a jak wyczujesz że nic z tego nie będzie to leć dalej. Jeśli zależy ci na bzykanku w krzakach oczywiście ;p Takie wiejskie festyny to chyba najłatwiejsze miejsce gdzie można podymać. Oprócz burdelu.
Dzięki, w sumie wiedziałem, że zabierzesz głos w tej sprawie i nie zawiodłem się
.
Schemat na festynach jest dość prosty. Można podbijać do już tańczących (często np. 2 laski tańczą razem, przydaje się jakiś kumpel do tej drugiej), albo po prostu podchodzić i potem wyciągać na parkiet.
Zagadujesz prostym: skąd przyjechałaś czy coś, potem wyciągasz na parkiet, jak jest przerwa w graniu to idziesz na spacer i domykasz KC, a potem to już zależy jak Ci poszło
Uwielbiam festyny
Podobno tył remizy to najlepszy afrodyzjak, także nie ma co rozkminiać!
Jakis dowcipniś minusy rozdaje.
Strasne.