To była niedziela.
Siedziałem ze swoim wspólokatorem, popijając któreś już piwko z nudów w trakcie kwarantanny. Płeć piękna chyba co raz gorzej znoszą odizolowanie, patrząc na content w mediach społecznościowych jaki udostępniają, oraz na fakt ze piszę do mnie kilkanaście dziewczyn na raz na FB, pytając się o jakieś najgorsze pierdoły tylko po to żeby nawiązać kontakt.
Na tinderze to samo, laski same piszą do mnie żeby zagaić (pewnie w 90% z nudów), siedząc w domu.
Udało mi się nawet zrobić studentkę która sama nalegała na to żeby do mnie przyjechać na ruchanie(Upewniając się czy aby na pewno nie wychodze z domu
)) ), ale była mega słaba w łóżku i podziękowałem tej Pannie za przyszłe spotkania (pomimo tego proponuje je codziennie, cisnąc mi ze mam na nią wyjebane XD)
No ale do puenty.
Kolejne piwko pękło, i nagle dostaję wiadomość od mojej byłej femme fatale, laski z która uprawiałem najlepszy seks w moim życiu(2 lata temu).
Klasyk = ,,co tam, jak ci mija kwarantanna ?' i od razu potem : ,,Moze wpadnę do ciebie na jakeś winko na noc :)'' ?
Zgodziłem się oczywiście podjadany jak male dziecko które dostało nową zabawkę. Powiedziała ze nie da rady kolejnego dnia bo ma cs w planach, lecz jednak napisała jeszcze poźniej ze jednak da radę.
Panowie,
2 dni, tyle u mnie siedziała. Mega się najebaliśmy 1 dnia, wcześniej ruchając się non toper, kąpiąc się razem w wannie przez 3h, przebierając się, tańcząc razem do muzyki zaczynaliśmy się całować meeega namiętnie, generalnie to lizaliśmy się jak 16 latki przez 10h non stop
Kolejny dzień, miała wracać do domu ale została, ja miałem kaca jak sam skurwysyn,
moja mały nie dawał już rady po upojnej nocy, więc nie mogłem nic działać. Oglądaliśmy serial przez cały dzień i spaliśmy.
Kolejnego dnia rano dziewczyna wychodząc powiedziała mi że mi dziękuje że było super, pocałowała mnie namiętnie i powiedziała ,, Do zobaczenia''
Z racji tego że byłem jeszcze wycięty i musiałem dojść do siebie, stwierdziłem że dam sobie i jej 1 dzień na wychill.
Napisałem do niej w końcu, 2 dni po naszym rozstaniu.
Popisaliśmy sobie jeszcze o jakimś gownie. zapytałem jak się czuje i co tam (udzielała wywiad czy cos na który mnie zapraszała żebym oglądnął na instagramie).
po wywiadzie napisałem do niej.
1 zdanie : ,,Mam na ciebie straszną ochotę'' , na co ona zareagowała serduszkiem.
I TO TYLE
No i tu właśnie pytanie do was Panowie.
Popierdolić to i nie odzywać się więcej do niej licząc na to że sama napiszę z propozycją spotaknia, czy właśnie napisać do niej bezpośrednio kiedy się widzimy ?
Podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami, serdecznie was pozdrawiam i mam nadzieję że fajnie się czytało 
Hola hola, poruchales? Nie bądź zbyt pazerny i daj też sie innym wykazać. Moze jej grafik pęka od takich spotkań jak wasze
@Pinochet
"z ust mi to wyjąłeś"
Panna odgrzała kotlet, bo może dobrze wspomina z Tobą seks. Możesz być jednym z kilkunastu, albo i kilkuset adoratorów. Nie napalaj się i poczekaj z kilka dni. Jak będzie zagadywać to bądz otwarty na powtórkę
Laska tylko do pukania, nie rób ze szmaty damy.
No to żeśmy poopowiadali.
Ale co dalej z tą zarazą?
Jak wyrwać pannę na mieście, kiedy nie jest się królem tindera ?
Czekaj grzecznie na koniec zarazy w domowym zaciszu, a nie panny wam w głowie
@hakuzery

O wiele łatwiej jest wyrwac laske na zywo niz na tinderze
@Vego
To prawda daleko jej od damy, ale chcialbym ja ruchac czesciej
@tentyptakma89
Dzieki tak zrobie pozdrawiam cie
@Pinochet
Hahaha mam nadzieje ze nie
Sie wie.
Ale za na żywo, SANEPID może na kwarantanne wsadzić