Nie bede owijal w bawelne, bylem z laska 2 lata. Seks byl dla mnie b wazny (najwazniejszy? jakie to zalosne..) czesto mialem tak ze nie chcialo mi sie do niej jezdzic gdy bylem pewny ze nic nie podzialam itd.
Zerwalismy z powodu mojej zdrady. Teraz kiedy chce o niej zapomniec i "odkochac sie", patrze na kazda inna jako obiekt seksualny. Troche nawet sie tego boje, ale myslas o lasce mysle tylko o tym jak by ja zaliczyc. Nawet jak mysle o byłej (nie bede sciemnial jaki to ze mnie pua i ze wielce nie przejalem sie rozstaniem, boli w chuj) to glownie o tym ze moglbym teraz z nia lezec na lozku i dzialac. Jak dowiedzialem sie, ze wyjezdza ze znajomymi na wakacje to nie wkurwilem sie, ze jedzie tam. Wkurwilem sie, ze mnie tam nie bedzie i nie bede mogl sie z nia pieprzyc w kazdym miejscu w jakim sobei wymarze.
Prosze was o jedno, powiedzcie, mieliscie tak kiedys? Jak wyszliscie z tego nałogu? O ile tak to moge nazwać.
A moze po prostu powinienem sie wyszalec, i jako 19 latek faktycznie dzialac i zaliczac panny? Wiem, ze latwo sie mowi ale praktyka czyni mistrza, jak to sie mowi..
zapraszam do dyskusji;p
...
xxx
"Zerwalismy z powodu mojej zdrady. (...) patrze na kazda inna jako obiekt seksualny. (...) myslas o lasce mysle tylko o tym jak by ja zaliczyc. Nawet jak mysle o byłej (...) to glownie o tym ze moglbym teraz z nia lezec na lozku i dzialac. (...) Wkurwilem sie, ze mnie tam nie bedzie i nie bede mogl sie z nia pieprzyc w kazdym miejscu w jakim sobei wymarze."
Ewidentnie masz problem.
Skup się na nim.
Kobieta to nie sama wagina.
Póki tego nie zrozumiesz, póty będziesz nieszczęśliwy (nie zbudujesz wartościowej relacji z kobietą).
Przepracuj to.
Zastanów się, dlaczego tak postrzegasz kobiety.
Zbadaj poziom hormonów, może coś nie tak z nimi?
To nie jest normalne.
To moja subiektywna opinia.
Zrobie tak jak poweidziales. Wiem, ze mam problem, inaczej bym sie tutaj nie udzielał. Co wiecej, wcale nie jestem z tego dumny. Musze przyznac ze moja sytuacja rodzinna ktora od dziecka byla "nieciekawa" mogła tez tutaj miec jakas role, a może nie... sam nie wiem.
w kazdym razie dzieki
taki napaleniec, a nie zauważył, że Elba to kobieta
Może i dobrze... dla niej... bo kto wie, co by się działo;P
Masz 19 lat, hormony Ci buzują więc wszystko kojarzy Ci się z jednym. Wyrosniesz...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
haha ale wtopa, teraz to już nie mam u niej szans na pewno...
ale cóż błędy sie zdarzają, jedyne co moge zrobić to pięknie przeprosić:D
I tak byś nie miał
(stanowisko męskie u mego boku, już dawno obsadzone).
Nie gniewam się o pomyłkę (to nieodosobniony przypadek, że nowicjusze na tej stronce nie zauważają tego drobnego detalu).
No cóż, to teraz idź i nie grzesz więcej...
Do portalu dołączyłem wczesniej niż Ty, jednak patrząć na udzielanie się na forum to fakt - jestem "nowiciuszem"
Pozdrawiam i postanawiam poprawe :>
A może dymaj, dymaj, dymaj aż Ci krosty na kutasie wyrosną
.Widocznie taki Twój urok - powodzenia.
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Każdy ma jakieś nałogi, twój nie jest wcale taki szkodliwy
gdybym nadal miał dziewczynę to nie zakładałbym tego tematu tylko wykorzystywał swój nałóg w 100%
Jednak teraz cieżej sobie z nim poradzić 