Witam grono 
Całkowitym nowicjuszem w sprawach PUA nie jestem, ale człowiek czasem potrzebuje rad od innych doświadczonych kolegów 
Sprawa wygląda następująco:
Za jakieś 2 tygodnie idę na 18-tkę, jednak nie jestem zaproszony jako gość, tylko idę jako pomoc i dobry kumpel DJ'a który będzie grał na tej 18-tce (ja 21 lat, kumpel 20). Jako że nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z konsolą, pożyczyłem sobie kontroler od innego znajomego DJ'a i sukcesywnie trenuję
Ale nie o to chodzi
Ilość ludzi na imprezie będzie oscylować między 30-40 osób (18-tkę robi pewna dziewczyna), z czego ponoć 3/4 mają stanowić kobiety. Kolega mój nie zna się na PUA, ale za to znakomicie potrafi wingować i budować social
On i jeszcze jedna koleżanka będą jedynymi ludźmi których znam na tej imprezie, ale nowych ludzi na pewno poznam
Moje pytanie jest banalne. A mianowicie chodzi o moje zachowanie na tej imprezie. To że mam nie przesadzić z alkoholem to dobrze wiem. Chodzi mi o poznanie nowych dziewcząt (wiem że to nastąpi, nawet jakbym nie chciał ;D) i zachowanie się względem nich. Z doświadczeń moich wysnuć mogę jedynie to że najłatwiej zawsze szło mi bajerowanie w tańcu zajętych lasek, podczas gdy ich chłopak siedział sobie przy stole. (Przez takie akcje musiałem potem bardzo ale to bardzo długo prowadzić rozmowy z tymi osobnikami, żeby się nie narazić. A jak chodziłem na 18tki, które robiły moje kuzynki wraz z połową rodziny, to dodatkowo czekało mnie tłumaczenie się na spotkaniach rodzinnych).
18tka na którą idę.. hmmm jakby to powiedzieć. W śląskim slangu mówimy "swojska 18tka", czyli swojskie dziewczyny ze wsi (swoją drogą, na wsiach u nas na śląsku czają się takie rakiety że głowa boli ;D), tylko że praktycznie one wszystkie się znają. I tu rodzi się jedne z moich ważniejszych pytań. Oczywiście idę tam z nastawieniem na dobrą zabawę oraz zabawianiem ludzi muzyką (będziemy się zmieniać na konsoli z kolegą). Czy jeśli już poznałbym tam jakąś dziewczynę wartą zainteresowania, to czy: poznać ją na początku imprezy, w międzyczasie bawić się z innymi i potem dalej trzymać się targetu aż do skutku?, czy może dobrze się bawić cały czas, a target sobie zostawić jako "wisieńka na torcie".
Liczę Panowie na jakieś rady, bądź też opinie jak to WY byście się zachowali w mojej sytuacji 
Wiadomo każda rada jest na wagę złota 
Pozdrawiam 
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak "Idę na tą 18-stkę wyrywać panny" bo to nigdy nie wypala, idź tam pozytywnie nastawiony grać dobrą muzykę, masz tam się dobrze bawić i nie ważne co się będzie dziać ty masz być zadowolony.
Jeśli chodzi o samo zapoznanie każdej dziewczyny to ja najpierw tańczyłem z każdą panną na sali ( jeśli było 15-20 osób w twoim przypadku niech to będzie też 15 ale dobrych rakiet
), z każdą podczas tańca budowałem fundamenty aby potem móc stawiać budynek. Z każdą baw się dobrze czerp przyjemność z samego tańca i rozmowy a one same przyjdą.
I PAMIĘTAJ BAW SIĘ DOBRZE NIE WAŻNE CZY BĘDĄ PANNY CZY NIE
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Tak samo nie myśl sobie nigdy "dorobię się majątku ciężką pracą" bo skończysz jako bezdomny. Oto twoja logika. Proszę cię...
Nie porównuj mydła z gównem.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
niech wing zrobi Ci reklamę :>
jak jakaś dupeczka będzie chciała dać dedykacje czy coś w ten deseń, to ma się zgłaszać do Ciebie.
jak to wykorzystasz, to już Twoja w tym głowa.
np buziak w zamian za dedykację
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"