Był 2 Września 2012 roku gdy zacząłem o tym myśleć i było mi cholernie smutno. Smutno dlatego, że to już koniec wakacji. Kolejne doświadczenia, przygody i czas swobody przeminął. To było coś...
Back in time. Jesteśmy w upalnej i słonecznej Chorwacji. Problemy odeszły w zapomnienie, mam wszystko gdzieś chcę się dobrze bawić i poznać nowych ludzi.
Był mroźny wieczór i lekko posypywało śniegiem. W sumie na początku mieliśmy iść do kina ale okazało się, że prawie wszystkie miejsca są już zajęte a te co zostały były do niczego. Więc poszliśmy do klubu.
W ten dzień właściwie wybraliśmy się na podryw z kolegami. Niestety słabo nam szło - dzień przed wigilią i nie było żadnych ładnych dziewczyn, może czasami jakieś się przewijały.
16 grudnia 2011 roku postanowiliśmy z kumplem zrobić sobie ceremonię zakończenia roku. Jak się okazało znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie Monitor-five!
Kids, zacznę od tego, że gdyby ktoś ze znajomych mi osób, nie widział mnie od roku 2010 i teraz by mnie spotkał to po prostu nie uwierzyłby, że "ja to ja".
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl