
How I changed my life.
#E3S1
To był 20 grudnia 2011. A wyglądało to mniej więcej tak, że ona była bardzo ładna...
Wstając rano, wstałem z myślą spotkania z nią. Wiedziałem jednak, że to nic dobrego bo od czasu dostania numeru się nakręcałem (15 Grudzień). Od czasu kiedy się ostatni raz widzieliśmy minęły 4 dni. Dziwnie się czułem. Przede wszystkim chciałem to potraktować jako normalny dzień, w razie kiedy spotkanie nie dojdzie do skutku miałem plan zastępczy. Ponadto nie próżnowałem przed spotkaniem - wczoraj podszedłem znowu, tym razem zlewka ale znowu to zrobiłem i bardzo się cieszyłem.
[flashback_start]
Byliśmy w centrum handlowym i kolega zauważył dwie dziewczyny nie podobał mi się ale powiedział żebyśmy po prostu podeszli. "A co powiemy?", "To co zawsze". Więc mówię "Cześć, mamy problem bo spodobały nam się pewne dziewczyny w tym centrum i..." - "Powodzenia" powiedziała jedna.
[flashback_end]
Rano na otwarcie dnia umówiliśmy się z kolegami w MCDonaldzie na śniadanie by omówić kilka spraw. Pogadaliśmy i poszliśmy do szkoły. Lekcje minęły więc czas startować. Na miejscu spotkania byłem pół godziny przed czasem - kolega kupował spodnie. 15 minut potem zostałem sam. Zostałem sam ciesząc się, że tak się stało
Czułem dreszczyk adrenaliny, nie wiedziałem czego się spodziewać. Poszedłem się trochę ogarnąć i przemyć. Siedziałem i czekałem. 5 minut przed napisałem by dała znać jak będzie. Odpisała, że są korki i może to trochę potrwać ale do 10 minut będzie. Poczekałem trochę dłużej i sms, że jest i czeka w danym miejscu. Poszedłem tam. Bez chwili zatrzymywania. Zobaczyłem ją, uśmiechnęła się podszedłem ciągle patrząc się na nią, przywitaliśmy się, podała mi rękę. Nie miałem planów zbytnio co robić ale postanowiliśmy, że pójdziemy się przejść na spacer. Było zimno ale jej to nie przeszkadzało. Widziałem, że się przygotowała, trochę pomalowana, ładna fryzura, ubranie itd. Cieszy. Całych rozmów nie będę przedstawiał ale rozmowa ciągnęła się w banalny sposób, praktycznie nie było głuchej ciszy ani niczego podobnego. Celem spotkania było właściwie zrobienie komfortu i to się udało. Rozmawialiśmy, ona praktycznie cały czas się śmiała powtarzając moje słowa które ją śmieszyły. Tematy różne, szkolnych praktycznie zero. O związkach, muzyce, ogólnie chcieliśmy się poznać więc pytałem o to co ją ciekawi. Czas upływał bardzo szybko. Szliśmy blisko siebie, czasami się o mnie ocierała jak się śmiała. Trochę porozmawialiśmy o tym koledze co nie podszedł wtedy do niej - tu chyba dostrzegłem, że zrobiłem dobrze bo po pierwsze podszedłem do niej a po drugie nie pisałem z nią praktycznie wcale na gadu nie mówiąc o sms'ach - to służyło tylko do ustalenia spotkania. Dowiedziałem się natomiast, że ten kumpel ciągle do niej pisze ale widzę, że niezbyt poważnie go traktowała - w sumie błędem jest pisać do kogoś jak tylko pojawi się na gadu. Chodziliśmy właściwie w kółko - sama mi to mówiła i się śmiała ale fajnie było. Jeżeli ten tekst "Jeżeli potrafisz rozśmieszyć kobietę, to jesteś w stanie z nią zrobić wszystko" - to prawda, to jestem na bardzo dobrej drodze. Na koniec czekaliśmy na przystanku, powiedziała, że 2 minuty poczeka ze mną i też idzie do domu. Miłe dwie minuty. Pomyślałem, że mógłbym ją teraz pocałować ale wiedziałem, że nie zrobię tego mimo iż mogłem. Patrzeliśmy się na siebie, coś tam jeszcze dogadywała, pośmialiśmy się. Spytałem czy jest jej zimno w ręce bo mi bardzo - powiedziała, że nie więc wyciągnąłem do niej dłoń, wyciągnęła rękę z kieszeni i wiecie sprawdziłem ;]. Wreszcie pyta - minęły już te dwie minuty? Sprawdź :] Sprawdzam patrzę - minęło ponad 10. Powiedziała, że musi iść, mówi "no to cześć" i podaje mi rękę, ja podaję swoją ale wtedy przyciągam ją do siebie i przytulam mówiąc w żartach "no właśnie przytul mnie przynajmniej" - nie spodziewała się tego ale przynajmniej fajnie się zakończyło. Poszła.
I to było ostanie spotkanie i ostatni raz kiedy ją widziałem. Mimo wszystko to był dopiero początek zabawy.
Odpowiedzi
Bardzo fajnie,
śr., 2011-12-21 22:36 — QB@L@Bardzo fajnie, gratulacje.
Nie było kc, ale tym przytuleniem tez w jakims tam sensie okazałeś jej swoje intencje.
Pracuj nad soba ,pracuj- tego samego i sobie życzę ;D
powodzenia
p.s. Na Twoim miejscu dalbym sobie spokoj z ta czternastka i czas poswięcony na nia , poswiecil bym na prace nad soba, chociazby DC w trakcie ktorego jestem i widac zajebisty progres ;]
Fajnie , prosto i konkretnie
czw., 2011-12-22 02:08 — E3Fajnie , prosto i konkretnie - zobacz nawet chodzenie w kolko moze byc hmmmm interesujace? Pisz wiecej , udzielaj sie - bardzo milo i przyjemnie sie to czytalo. Brawo
Pozdro , dodaje do ulubionych i mam nadzieje ....
Ps - ja kiedys bylem tak niesmialy i zagubiony , ze masakra ehhhh
Niby ok gdybyś robił to z
czw., 2011-12-22 12:07 — CrissNiby ok gdybyś robił to z dziewczyna w swoim wieku, bo dzieciaczkiem już nie jesteś a ona przeciwnie. Charakterek jeszcze się jej wytworzy podczas dorastania i wtedy już nie będzie tak łatwo jak teraz, prawdziwe wyzwania to kobiety powyżej 19 lat ;]
W tym wieku , poderwać +19?
czw., 2011-12-22 15:39 — E3W tym wieku , poderwać +19? Ciekawe, ciekawe
jak podchodziłem wyglądała na
pt., 2011-12-23 19:52 — ColdPlayjak podchodziłem wyglądała na 16 ;] zresztą będę kontynuował tę znajomość bo uważam, że tak będzie dla mnie najlepiej i tyle.
- QB@L@ - robiłem dc ;]
W nowym roku kolejne spotkanie.