Popłakałem się jak małe dziecko jak mi dziewczyna powiedziała , że mnie nigdy nie kochała , po totalnej olewce zmieniła zdanie na "chcę coś do Ciebie poczuć" ale tak to jest jak w domu rzadko okazywali uczucia itd, śmierć matki , przyjaciółki.... Fakt , że dalej jestem z tą panną z tym że teraz ona nie wyobraża sobie przyszłości beze mnie...
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
przypomniałem sobie następną akcję:) Siedzimy w szkole tradycyjnym składem przechodzi panna każdy wzrok na nią. Dobra kto zagada? Ja wyskakuję na front każdy słucha ja ręce w kieszeni akurat miałem cukierka Ja: cześć chcesz cukierka? Ona: Nie dzięki mam swojego. Ja: To się zamień daje jej swojego w tym momencie głos z ekipy "hej mała swędzi mnie pała" aż mnie przytkało i unik w lewo
Pewnego razu, gdy mój związek z laską dobiegał końca usłyszałem coś takiego.
- Dajmy sobie dwa tygodnie wolnego od siebie. Potem zobaczymy co z tego wyjdzie.
Powiedziałem: "Dobrze". Wtedy jeszcze wierzyłem, w jej słowa. Dziś wiem, że to było delikatnie powiedziane "Z nami już koniec". Nie wytrzymałem dwóch tygodni i zadzwoniłem do niej po trzech dniach, że nie wytrzymam tych 14 dni i chcę się spotkać. Spotkaliśmy się i w trakcie rozmowy zacząłem jej obiecywać, że się zmienię dla niej. SIC!
Zmieniłem się tak, jak obiecałem. Ale nie dla niej, dla siebie.
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
jak pierwsza dziewczyna zostawila mnie po roku mowiac ze musimy od siebie odpoczac ja jej powiedzialem ze zawsze ja bede kochac i odszedlem xD myslalem ze to na nia zadziala i wroci do mnie buhahahahaa:D ja mialem 20 a ona 16 lat...dzieciak;] czlowiek mlody to glupi
to mnie laska zostawila po miesiacu i tez jej powiedzialem ze zawsze ja bede kochac i w kazdej chwili moze do mnie wrocic buahhahaaha takze nie podzialalo... hahaa
Mi panna, jak juz bylo hardkorowo, powiedziala zebym sie kolo niej nie krecil bo jej mama, chora na raka, ma od razu gorsze wyniki chemii. Potem sie dowiedzialem ze juz marszczyla innemu. Troche niesmaczne. A przy samym rozstaniu, strzal z nikąd, powiedziala ze nie mozemy byc razem bi nie bede wychowywal po katolicku dzieci... a ja na to ze nie bede...a ona ze to wazne i poszla.
przewine Wam moją historie...to było w trzeciej klasie gimnazjum.Zakochałem(tak mi sie wtedy wydawało) sie w zajebitsej dziewczynie,znaliśmy sie wyłacznie na cześć,wiele razy chciałem jej powiedzieć co czuje lecz gdy zawsze do niej sie zbliżałem ogarniał mnie strach,i nie byłem w stanie nic wydusić a ona patrzyła na mnie jak na wariata...Dowiedziałem sie o niej wszystkiego,co lubi,czego nie,gdzie mieszka,dosłownie wszystko...he he he.Pewnego dnia,zebrałem się w sobie i zaraz po skonczonych lekcjach poszedłem do kwiaciarni kupiłem bukiet pięknych czerwonych róż po czym wybrałem sie do miesca zamieszkania mojej ukochanej żeby dać upust swoim emocjom : p.Stoie u niej pod dzwiami i naciskam dzwonek i po chwili słysze cieniutkim głosem"kto tam?"ja na to "to ty Ania?"słysze odpowiedz"tak" więc przez dzwi napiedalam ją bardzo kocham,nie moge bez niej życ,słowa były niczym z telenoweli wenezuelskiej...po chwili otwierają sie drzwi i normalnie mnie zamurowało bo dojrzałem kobiete w podeszłym wieku(ok 70 lat he he) i mówi coś w tym stylu"to miłe młodzieńcze co powiedziałeś lecz dzieli nas za duża róznica wieku"byłem w szoku dałem jej bukiet i z burakiem na twarzy odszedłem...jak sie pózniej okazało ze jej w domu wtedy nie było a jej babcia mam tak samo na imie jak i ona : / gdy sobie teraz to czasami przypominam smieje sie sam z siebie
dzwoni do mnie dziewczyna że w chacie ma krzywą deskę bym jej przyszedł naprostować.....i zrobiłem to.
Ja pierniczę xD. To ją było tam wyprostować i wygiąć a nie deskami się bawić;p
A propos, Alfa przypomniał mi inne love story;p Liceum - wracam z koleżanką z grupy ze szkoły - niczego sobie btw:) Nagle mnie bierze ochota na Frugo (napój owocowy). Kupuję i z przewodnim hasłem reklamowym "No to Frugo" wychylam gada aż mi się leje po mordzie. Parę minut później dodaję od siebie siarczyste beknięcie na pół Bytomia. Więcej ze mną nie wracała xD
Ale dziś i tak bym to zrobił, bo akcja była hardkorowa i sam do dziś mam ubaw po pachy jak mi się przypomni;> Kobiet wiele, bycie sobą jedno!
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
Byłem na szkole..takiej z internatem. No nieważne. Startowałem do jednej panny ale mnie zlewala. W końcu wkurw mnie ogarnął i wypaliłem - jak cię widzę to sobie wolę konia zwalić niż cie posunąć!!! Dostała szału.
Na tejże szkole miałem koleżkę desperata - co widział ładną pannę ( z rodzicami, z chłopakiem, z dzieciakiem) to wypalał tekstem - gdybym chciał to byś była moja. Ryj miał obity non stoper.
ja to samo. Jeździłem kiedyś na wieś na wakacje. Po zapoznaniu się z miejscowymi paniami, żawsze mówiłem że jestem z miasta, i zawsze dodawałem, że jestem zakochany. I działało, macanki co wieczór pod dyskoteką. Nadmienię, że miałem dzinsy malwiny
Przypomnialo mi sie jak kiedys umowilem sie z pewna laske na rowery, taka dluzsza przejazdzke. Przez cala droge udawalem obojetnego. Ale jak zatrzymalismy sie w lesie to nie moglem wytrzymac. Zaczalem ja calowac i rozpinac stanik - a cycuchy miala nie z tej ziemi no i tak chcialem sobie pomacac i wogole ale ja to krepowalo. I dawala do zrozumienia ze nie chce zebym to robil. Wiec przestawalem ale po chwili znowu zaczynalem. w koncu mysle sobie, nic z tego nie bedzie, wiec wsiadam na rower i jade. Pojechala za mna
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
piszę do laski smsa, po tym jak mnie olała: kurwa zawiodłaś mnie, myślałem, że jesteś inna.
15 minut później, piszę kolejnego: spotkajmy się, musimy porozmawiać!
a to było zwieńczenie mojego frajerstwa w gimnazjum. od paru dni byliśmy razem. wypaliłem do niej w jednej rozmowie na gg, że jeszcze się nigdy nie całowałem. ona na to, że jak jeśli tak, to jak zechce to sama mnie pocałuje. i tak byliśmy jeszcze 2- 3 tygodnie, oczywiście jej nie pocałowałem i ze mną zerwała
Jeb.ć problemy BO ICH NIE MA, bądź sobą i jedziemy ;D
moja historia to kompletne "żenua"! sylwester u kumpla, jest tam dziewczyna z którą miałem iść na studniówkę, powiedziałem sobie, że pocałuję ją do godz. 12. o zgrozo zabierałem się za to, jak pies za jeża. Specjalnie dla niej nic nie piłem. Coś tam potańczyliśmy trochę. Schlała się jednym drinkiem. Ona się położyła, a ja, jak jakiś matoł siedziałem przy niej i trzymałem ją za rękę przez dłuugi czas. Bogu! Jak teraz sobie to przypominam, to mi się chce śmiać i płakać. Z kumplem sobie gadaliśmy i przypomniałem sobie tą sytuację i taki tekst do niego: "Tyś jest chuj, a nie kumpel, gdybyś nim był to wtedy byś mnie ratował" xD
heh, przypomniała mi się inna sytuacja. Wiecie jak to jest czasami, jak ktoś chce zwrócić na siebie uwagę lasek. Na jednej takiej parapetówie, tak się naprułem, że zacząłem ściągać koszulkę (żenua!). Punktem kulminacyjnym było to jak chciałem stanąć na rękach. Efekt był piorunujący... Przewróciłem się na stół xD Na szczęście wódka stała na innym stoliku (do dzisiaj jak sobie o tym przypominam to mnie bolą nogi;p)
Marso, Alfa Romeo, Nanom!!! jedziecie po krawędzi:-)))) fajny temat nam wyszedł Salub!!!"-)))
kiedyś będąc w studium policealnym zabujałem się w takiej Monice-) nie bardzo wiedziałem jak się do niej dobrać i tak się miotałem trochę... potem urządziliśmy sobie imprezę andrzejkową: ja mój najlepszy kumpel i dwie koleżanki(Moniki wśród nich nie było). Wypiłem trochę i zacząłem jak debil pytać tych lasek co Monika o mnie myśli i jakie mam szanse...))) nie uzyskałem żadnej klarownej odpowiedzi, a wypiwszy więcej kompletnie się rozkleiłem;-)))) a dziewczyny zachowały się wówczas nadzwyczaj okrutnie!!! szeptały mi do ucha imię "Monika" i sprawdzały jak zareaguję:-))))))))) Porażka:-)))
hahahaaa szok w trampkach pyrd Alfa było w stylu herkulesa już o beknięciu Zefa nie wspomnę powaliło na kolana:) Mi się zdarzało że cisnąłem ile się dało żeby tylko wytrzymać z burakiem na twarzy
Poznałem raz świetną laseczkę baaardzo mi się podobała,
poznałem wtedy co tzn. mieć motyle w brzuchu, dobra.. pierwszy tel do niej ja zajebiście
zdenerwowany Jej zależało też żeby mnie poznać , iskrzyło coś, jeszcze wtedy
przeszło umówiłem się, lipa trochę była nie poszliśmy tam gdzie ja chciałem,
poszliśmy tam gdzie ona chciała, kolejne spotkanie, disco…najebałem się i
mamrotałem jakieś głupoty na swój temat że wiem ze jestem taki i taki smaki
owaki, jak teraz to sobie przypominam to jestem w szoku że cos takiego w ogóle mówiłem
haha śmianie, kolejne spotkanie i kolejna wtopa, jak wracaliśmy to mój kumpel z
nia gadał a ja miałem w głowie wielkie nic i raz tylko jeszcze zrobiłem z
siebie głupka, dalej mi na niej zależało, dobra zebrałem się na to żeby zadzwonić
dzwonie dzwonie….szok nie odebrała, jak to, zdziwiony byłem i w szoku.. w te
wieczór zadzwoniłem do niej jeszcze z 6 razy hahah, nie odebrała.. z perspektywy
czasu i tak miała dziewczyna cierpliwość hehe…
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
time shall tell, shan`t it?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
niczego nie wykluczam!!! czas pokaże...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Czuję zażenowanie do teraz :
Popłakałem się jak małe dziecko jak mi dziewczyna powiedziała , że mnie nigdy nie kochała , po totalnej olewce zmieniła zdanie na "chcę coś do Ciebie poczuć" ale tak to jest jak w domu rzadko okazywali uczucia itd, śmierć matki , przyjaciółki....
Fakt , że dalej jestem z tą panną z tym że teraz ona nie wyobraża sobie przyszłości beze mnie...
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
przypomniałem sobie następną akcję:)
Siedzimy w szkole tradycyjnym składem przechodzi panna każdy wzrok na nią. Dobra kto zagada? Ja wyskakuję na front każdy słucha ja ręce w kieszeni akurat miałem cukierka
Ja: cześć chcesz cukierka?
Ona: Nie dzięki mam swojego.
Ja: To się zamień
daje jej swojego w tym momencie głos z ekipy "hej mała swędzi mnie pała" aż mnie przytkało i unik w lewo
nie no z samego rana tu wszedlem i padlem...
Vlodarz zdecydowanie prowadzi hehe historie nie z tej ziemi 
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Pewnego razu, gdy mój związek z laską dobiegał końca usłyszałem coś takiego.
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
jak pierwsza dziewczyna zostawila mnie po roku mowiac ze musimy od siebie odpoczac ja jej powiedzialem ze zawsze ja bede kochac i odszedlem xD myslalem ze to na nia zadziala i wroci do mnie buhahahahaa:D ja mialem 20 a ona 16 lat...dzieciak;] czlowiek mlody to glupi
Student- respekt. Heheh- ja nie wiem k. jak my tak możemy się zbłaźniać przy dzieciach nawet. Masakra. Dobre jaja.
to mnie laska zostawila po miesiacu i tez jej powiedzialem ze zawsze ja bede kochac i w kazdej chwili moze do mnie wrocic buahhahaaha takze nie podzialalo... hahaa
Mi panna, jak juz bylo hardkorowo, powiedziala zebym sie kolo niej nie krecil bo jej mama, chora na raka, ma od razu gorsze wyniki chemii. Potem sie dowiedzialem ze juz marszczyla innemu. Troche niesmaczne. A przy samym rozstaniu, strzal z nikąd, powiedziala ze nie mozemy byc razem bi nie bede wychowywal po katolicku dzieci... a ja na to ze nie bede...a ona ze to wazne i poszla.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
przewine Wam moją historie...to było w trzeciej klasie gimnazjum.Zakochałem(tak mi sie wtedy wydawało) sie w zajebitsej dziewczynie,znaliśmy sie wyłacznie na cześć,wiele razy chciałem jej powiedzieć co czuje lecz gdy zawsze do niej sie zbliżałem ogarniał mnie strach,i nie byłem w stanie nic wydusić a ona patrzyła na mnie jak na wariata...Dowiedziałem sie o niej wszystkiego,co lubi,czego nie,gdzie mieszka,dosłownie wszystko...he he he.Pewnego dnia,zebrałem się w sobie i zaraz po skonczonych lekcjach poszedłem do kwiaciarni kupiłem bukiet pięknych czerwonych róż po czym wybrałem sie do miesca zamieszkania mojej ukochanej żeby dać upust swoim emocjom : p.Stoie u niej pod dzwiami i naciskam dzwonek i po chwili słysze cieniutkim głosem"kto tam?"ja na to "to ty Ania?"słysze odpowiedz"tak" więc przez dzwi napiedalam ją bardzo kocham,nie moge bez niej życ,słowa były niczym z telenoweli wenezuelskiej...po chwili otwierają sie drzwi i normalnie mnie zamurowało bo dojrzałem kobiete w podeszłym wieku(ok 70 lat he he) i mówi coś w tym stylu"to miłe młodzieńcze co powiedziałeś lecz dzieli nas za duża róznica wieku"byłem w szoku dałem jej bukiet i z burakiem na twarzy odszedłem...jak sie pózniej okazało ze jej w domu wtedy nie było a jej babcia mam tak samo na imie jak i ona : / gdy sobie teraz to czasami przypominam smieje sie sam z siebie
żyję tym co czuję,z życia biorę to co mi smakuje
dzwoni do mnie dziewczyna że w chacie ma krzywą deskę bym jej przyszedł naprostować.....i zrobiłem to.
Ja pierniczę xD. To ją było tam wyprostować i wygiąć a nie deskami się bawić;p
A propos, Alfa przypomniał mi inne love story;p
Liceum - wracam z koleżanką z grupy ze szkoły - niczego sobie btw:)
Nagle mnie bierze ochota na Frugo (napój owocowy). Kupuję i z przewodnim hasłem reklamowym "No to Frugo" wychylam gada aż mi się leje po mordzie.
Parę minut później dodaję od siebie siarczyste beknięcie na pół Bytomia.
Więcej ze mną nie wracała xD
Ale dziś i tak bym to zrobił, bo akcja była hardkorowa i sam do dziś mam ubaw po pachy jak mi się przypomni;>
Kobiet wiele, bycie sobą jedno!
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Byłem na szkole..takiej z internatem. No nieważne. Startowałem do jednej panny ale mnie zlewala. W końcu wkurw mnie ogarnął i wypaliłem - jak cię widzę to sobie wolę konia zwalić niż cie posunąć!!! Dostała szału.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
padam!!

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Na tejże szkole miałem koleżkę desperata - co widział ładną pannę ( z rodzicami, z chłopakiem, z dzieciakiem) to wypalał tekstem - gdybym chciał to byś była moja. Ryj miał obity non stoper.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
hehe ja ogólnie do każdej laski z którą sie spotykałem max 1 raz pisałem ze mi na niej zależy ^^
ja to samo. Jeździłem kiedyś na wieś na wakacje. Po zapoznaniu się z miejscowymi paniami, żawsze mówiłem że jestem z miasta, i zawsze dodawałem, że jestem zakochany. I działało, macanki co wieczór pod dyskoteką. Nadmienię, że miałem dzinsy malwiny
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Na razie najlepsi są Vlodarz, nanom i marso xD rzadko można usłyszeć takie historie ;D
alfa i jego pierd tez w czolowce
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Przypomnialo mi sie jak kiedys umowilem sie z pewna laske na rowery, taka dluzsza przejazdzke. Przez cala droge udawalem obojetnego. Ale jak zatrzymalismy sie w lesie to nie moglem wytrzymac. Zaczalem ja calowac i rozpinac stanik - a cycuchy miala nie z tej ziemi
no i tak chcialem sobie pomacac i wogole ale ja to krepowalo. I dawala do zrozumienia ze nie chce zebym to robil. Wiec przestawalem ale po chwili znowu zaczynalem.
w koncu mysle sobie, nic z tego nie bedzie, wiec wsiadam na rower i jade. Pojechala za mna 
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Ja wymiękam xD
Nie no żartuje....
Salub, fajnie miałeś trzeba było gwałcić jak miała wspaniałe cycki
A jakieś wpadki w łóżku były??
piszę do laski smsa, po tym jak mnie olała: kurwa zawiodłaś mnie, myślałem, że jesteś inna.

15 minut później, piszę kolejnego: spotkajmy się, musimy porozmawiać!
a to było zwieńczenie mojego frajerstwa w gimnazjum. od paru dni byliśmy razem. wypaliłem do niej w jednej rozmowie na gg, że jeszcze się nigdy nie całowałem. ona na to, że jak jeśli tak, to jak zechce to sama mnie pocałuje. i tak byliśmy jeszcze 2- 3 tygodnie, oczywiście jej nie pocałowałem i ze mną zerwała
Jeb.ć problemy BO ICH NIE MA, bądź sobą i jedziemy ;D
moja historia to kompletne "żenua"! sylwester u kumpla, jest tam dziewczyna z którą miałem iść na studniówkę, powiedziałem sobie, że pocałuję ją do godz. 12. o zgrozo zabierałem się za to, jak pies za jeża. Specjalnie dla niej nic nie piłem. Coś tam potańczyliśmy trochę. Schlała się jednym drinkiem. Ona się położyła, a ja, jak jakiś matoł siedziałem przy niej i trzymałem ją za rękę przez dłuugi czas. Bogu! Jak teraz sobie to przypominam, to mi się chce śmiać i płakać. Z kumplem sobie gadaliśmy i przypomniałem sobie tą sytuację i taki tekst do niego:
"Tyś jest chuj, a nie kumpel, gdybyś nim był to wtedy byś mnie ratował" xD
like a drifter I was born to walk alone ;p
confused i pabhio hahhahaha niezle :D
ejj czujecie ten motyw ze ten temat nas integruje??;>
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
heh, przypomniała mi się inna sytuacja. Wiecie jak to jest czasami, jak ktoś chce zwrócić na siebie uwagę lasek. Na jednej takiej parapetówie, tak się naprułem, że zacząłem ściągać koszulkę (żenua!).
(do dzisiaj jak sobie o tym przypominam to mnie bolą nogi;p)
Punktem kulminacyjnym było to jak chciałem stanąć na rękach. Efekt był piorunujący... Przewróciłem się na stół xD Na szczęście wódka stała na innym stoliku
like a drifter I was born to walk alone ;p
Marso, Alfa Romeo, Nanom!!! jedziecie po krawędzi:-)))) fajny temat nam wyszedł Salub!!!"-)))
))) nie uzyskałem żadnej klarownej odpowiedzi, a wypiwszy więcej kompletnie się rozkleiłem;-)))) a dziewczyny zachowały się wówczas nadzwyczaj okrutnie!!! szeptały mi do ucha imię "Monika" i sprawdzały jak zareaguję:-)))))))))
kiedyś będąc w studium policealnym zabujałem się w takiej Monice-) nie bardzo wiedziałem jak się do niej dobrać i tak się miotałem trochę... potem urządziliśmy sobie imprezę andrzejkową: ja mój najlepszy kumpel i dwie koleżanki(Moniki wśród nich nie było). Wypiłem trochę i zacząłem jak debil pytać tych lasek co Monika o mnie myśli i jakie mam szanse...
Porażka:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
no niezle Gen skończyłeś!!!
))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Mozna by powiedziec ze byles gen prawie zalany w trupa,skoro na cmentarzu wyladowales:)
hahahaaa szok w trampkach pyrd Alfa było w stylu herkulesa już o beknięciu Zefa nie wspomnę powaliło na kolana:) Mi się zdarzało że cisnąłem ile się dało żeby tylko wytrzymać z burakiem na twarzy
Poznałem raz świetną laseczkę baaardzo mi się podobała,
poznałem wtedy co tzn. mieć motyle w brzuchu, dobra.. pierwszy tel do niej ja zajebiście
zdenerwowany Jej zależało też żeby mnie poznać , iskrzyło coś, jeszcze wtedy
przeszło umówiłem się, lipa trochę była nie poszliśmy tam gdzie ja chciałem,
poszliśmy tam gdzie ona chciała, kolejne spotkanie, disco…najebałem się i
mamrotałem jakieś głupoty na swój temat że wiem ze jestem taki i taki smaki
owaki, jak teraz to sobie przypominam to jestem w szoku że cos takiego w ogóle mówiłem
haha śmianie, kolejne spotkanie i kolejna wtopa, jak wracaliśmy to mój kumpel z
nia gadał a ja miałem w głowie wielkie nic i raz tylko jeszcze zrobiłem z
siebie głupka, dalej mi na niej zależało, dobra zebrałem się na to żeby zadzwonić
dzwonie dzwonie….szok nie odebrała, jak to, zdziwiony byłem i w szoku.. w te
wieczór zadzwoniłem do niej jeszcze z 6 razy hahah, nie odebrała.. z perspektywy
czasu i tak miała dziewczyna cierpliwość hehe…