Nie było mnie tu od dawna i po prawdzie w temacie uwo nie mam nic więcej do powiedzenia - odpuściłem sobie temat kompletnie.
Ale chcę wprowadzić pewne zmiany, mianowicie przestać się szlajać w kółko po tych samych dwóch miejscach.
W związku z tym chcę zapytać was o jakieś ciekawe puby i bary w Krakowie.
Problem z miejscami do których przychodzę jest dwojaki - raz, że za często się w nich pojawiam, dwa - w kółko te same twarze, do tego zaczęło się robić w nich trochę patusiarsko.
Szukam miejsc, do których chodzą ciut bardziej ogarnięci ludzie, a których coś się dzieje, nikt nie przyłazi tam nawalony w dresie.
Optymalnie w klimacie alternatywy - nie musi tam co prawda grać jakiś metal ani postapokaliptyczny melodyjny shoegaze, byle nie było to top 10 hitów lata.
Dużym plusem byłoby gdyby się dało rozwalić przy stoliku ze szkicownikiem - nie jestem w stanie rysować w domu, ciągle mnie coś rozprasza.
Wiem, że mogę wymagać trochę dużo, ale czuję się trochę pod ścianą w tym temacie, a nie mam ochoty chodzić w kółko do tych samych dwóch lokali "bo nie ma gdzie indziej iść".

Piwnica pod Baranami?
Parszywy... parszywy never changes
Moze nie na temat ale z ciekawosci, czemu temat uwo sobie odpusciles? Jesli to nie tajemnica
Co prawda w krakowie jestem ale w pubach nie bywam wiec nie pomoge, czy chodzi o rysowanie czy o poznawanie ludzi to parki sa raczej fajne (choc jakos nigdy tam nie rysowalem tylko czytalem slbo sie bawilem), szczegolnie skoro cieplo juz jest.
Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.