Siemka panowie, macie sytuacje, kiedy lądujecie z atrakcyjna panna w łóżku, po imprezie, czy po randce, są emocje, już wiesz ze to skończy się seksem, i nagle niespodzianka, ale stop? Widać, ze laska ma ochotę, droczy się z Tobą, ale do konkretów nie chce przejść. Ja zazwyczaj próbuje dwa razy, jeśli widzę, ze nic z tego nie będzie to po prostu idę spać, nie obrażam się, nie rozkminiam, a na drugi dzień już o tym nie pamietam. Jestem ciekaw, czy wam się to zdarza, jeśli tak, to jak reagujecie, zachowujecie, w trakcie czy po?
Podobnie robię jak ty bo nie każda pójdzie od razu na seks ale jeżeli to się przeciaga w czasie to już inna bajka ale Tobie chodzi bardziej o pojedyncze akcje
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
To zle robicie bo powinniscie przejsc przez te szczeliny miedzy murem (bariera) zgrabnie I z gracja niczym ninja I doprowadzic do seksu "rozmawiajac" dalej z kobieta a nie isc z pelnymi jajami spac jak jakis frajer (looser).
Jak nie bedziecie siegac po swoje tylko odpuszczac to nie bedziecie miec proste, tak jest ze wszystkim wszedzie.
A jak pokonywac owe luki to juz znajdziecie tutaj w blogach
A to nie zawsze bo kiedyś poznaną pannę w klubie zaprosiłem do siebie i...wyczułem,że jest napalona ale za nic w świecie nie mogłem się dobrać do niej konkretnie i odpuściłem a dwa dni potem znów spotkanie i ssajac powiedziała,że teraz czuję się pewnie w moich ramionach itp więc warto czasami wyczuć sytuację niż pchać na siłę a o wiele bardziej nam się to opłaca.Kwestia dogrania jej,zachowania i jej przekonania czy na 1 spotkaniu będzie seks.Mocno indywidualna sprawa.Blogi przydają się ale nie powinny nas programować do robienia wszystko schematycznie ogólnie po kilku latach mogę przytoczyć wiele akcji i stwierdzić po nich by być dobrym trzeba być elastycznym.Grancjan i wiele innych podali nam klucz ale i pisali byśmy myśleli i reagowali sami poprostu nie popełniając błędów.
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Dokładnie, zgadzam się.
Sam przerabiam właśnie podobny temat, panna po 1 spotkaniu zaprosiła mnie na chatę, córka odesłana do rodziców, wpadam na noc, było super ale skończyło się na dotyku i pocalunkach, po czym panna sama nie inicjowala nic wiecej, powiedziała,że nie czuje się pewna podjarania i napalenia, i nie pykło, zrobiłem krok wstecz. Mamy kontakt, wkrótce się spotkamy, zdam raport
Teraz piłka po twojej stronie I jeżeli zbudowałeś komfort to seks to czysta formalnosc
)
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Jak to podobny temat?
A co z narzeczoną?
Kurwa, Kensei, ja już się na Twój ślub szykowałem
Poszła w swoim kierunku, nowe przede mną i za mną już w sumie też