Hej Przyjaciele,
temat zakładam aby z wami podebatowac i złapać wasze spostrzeżenia i wnioski których możliwe ja nie wyciągnąłem albo przeoczyłem. Do rzeczy
Poznałem laske lat 26 na forum rozwoju osobistego. Złapaliśmy dobry kontakt, rozmowa przeniesiona na Facebooka. Gadka się klei mimo że z reguły rzadko odpisywałaz zresztą ja także miałem takie momenty z racji braku czasu. Sprawa przechodzi na rozmowy przez telefon które mogłyby toczyć się bez końca ale zawsze ja je przerywałem bo już mi się po prostu nie chciało
Ciąg dalszy, bo coś urwalo.
Rozmowy bardzo inteligentne wręcz o wszystkim. O seksie o związkach, o desperatach którzy ją męczą, o życiu itd. Razem ustaliliśmy aby w końcu spotkać się w połowie drogi z racji że ona woli kontakt face to face niż pisanie, zresztą ona wyszła z taką inicjatywą. Ja powiedziałem, że pewnie i jak wyzdrowieje jej kolano po operacji to odświeżymy temat. Wczoraj byliśmy umówieni na telefon. Po porannym kontakcie a raczej mojej wiadomości nie dostałem odpowiedzi więc analogicznie także nie rozmawialiśmy. Ja osobiście mam zdanie jak będzie chciała się odezwać to się odezwie a jak nie to next.
Jakie jest wasze zdanie w tej sytuacji?
Przyciągasz do swojego życia osoby na poziomie takim na jakim sam obecnie jesteś
Poczytaj o ghostingu...
Cóż. Popatrzyłeś na tę pannę przez dziurkę od klucza. Dała Ci popatrzeć odrobinę na jej życie, na to co się u niej dzieje i pokazała wybrane obrazy.
Ty już snujesz potajemnie dalekie wizje (jeśli by tak nie było, to byś nie założył tego tematu) a pani może po prostu ma na miejscu lepsze opcje z którymi chce spędzać realnie, fizycznie czas. A na psiapsi w telefonie już jej tego czasu brakuje?
I te opcje są zdecydowanie bardziej konkretne, lepiej pachną i intensywniej działają tam z nią - będąc na miejscu
Wszak poznałeś ją w jakimś momencie w życiu. Nie lewituje ona w próżni, więc jacyś koledzy i rózne relacje wokół niej orbitują. Nie wiesz tego. Wiesz tyle ile Ci pokazała ale takich rzeczy raczej by Ci nie zdradziła
A może faktycznie ból kończyny jest tak obezwładniający, że bidulka już nie ma sił sięgnąć po telefon i się odezwać. Albo nie ma aż takiej potrzeby, gdyż nie jesteś dla niej osobą, która jest na liście tak zaufanej by prowadzić intymne rozmowy.
A może Cię olewa, czekając aż zaczniesz jej spamić wiadomościami i pokazując jak bardzo jesteś wkręcony jak typowy chłop, co to nie ma innych rzeczy do roboty poza nią. Who knows. Ale powiem Ci, że miej to w dupie i zajmij się czymś innym.
Nic jej nie pisz. Na razie piłeczka po jej stronie i możliwe, ze nigdy jej nie zaserwuje...
Możliwe, że jednak odpisze/zadzwoni jak ją nóżka przestanie boleć
"Kutas wie czego chce, lecz mądry nie jest".
"Nic jej nie pisz. Na razie piłeczka po jej stronie i możliwe, ze nigdy jej nie zaserwuje..."
Takie nastawienie jest najlepsze bo uwalnia Cię od warowania jak pies i zwraca Ci wolność. Kobiety nie lubią spętanych marzycieli. W zasadzie w takim duchu Powinieneś prowadzić wszystkie rozmowy z kobietą. Lekki flirt bez nadętych deklaracji. Oczywiście i przy takim podejściu zdarzają się klęski, na początku nawet większe niż przy innych nastawieniach ale je się rekompensuje ilością obiektów.
Dokładnie tak jak robią to one.
Od tysięcy lat, nam wszystkim zależy tylko na jednym. A Wam dziewczyny, to się ciągle podoba
.