Cześć.
Zauważyliście taką zależność, że kobiety po 40 w dodatku mężatki łapie jakaś dziwna ambicja na młodych facetów? 
I wcale nie muszą być od razu chętne na sex...
Być może próba dowartościowania się?
A wy jakie macie doświadczenia?
Jedna się nawet mściła na mnie bo nie odwzajemniłem jej "zalotów";)
Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów.Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów.Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów.

Pamietam jak dziś zajęcia na uczelni z kształcenia ruchowego, wiele tam można było się dowiedzieć, jednak mi w głowie utkwiła jedna ciekawostka, zupełnie nie na temat zajęć - mężczyźni są najbardziej aktywni seksualnie do 35 roku życia, a kobiety po 35 roku życia. Zrozumiałem to dopiero po kilku znajomościach z mamuskami
Tego was tam uczyli?

Nie bać się, tylko działać.
Nie tylko tego haha

Jest bardzo wiele prawdy w tym co pisze autor tematu.
Ja moje wszystkie znajomosci z mamuskami zaczynałem od przyjaźni, bo wiadomo ta różnica wieku itd hehe. Później umiejętnie kierowałem rozmowy na temat seksu i emocji z nim związanych. Każdej odbijała palma.
Większość tych mamusiek ma w domu gościa po 40 który pracuje, wraca do domu, pije piwo przed TV i idzie spać. Ich życie to jedna wielka rutyna i nuda w jednym. Maja seks który trwa 3 minuty i jest raz na tydzień
W momencie gdy taka mamucha poznaje młodego faceta, naładowanego testosteronem, nienudnego gościa, który wprowadza w jej życie coś niesamowitego, to jej odbija. Znam przypadki gdzie takie milfy kończyły małżeństwa dla młodych gości.
Wiem jedno, jak kiedykolwiek poznam kobietę która zostanie moja żona i będziemy mieli ponad 40 lat, to nigdy nie będę takim nudnym gościem, bo wiem jak to się może skończyć
TomDe95 Mam laskę w twoim wieku i uwierz mi nic nie zastąpi młodej i ciasnej cipki.
Uprawiamy seks co najmniej raz dziennie i minimum 30 minut.
Jak kobieta rodziła naturalnie choć raz to już nie to samo.
W tym jest cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Coś w tym jest, młodsi czasami szukają starszych, a starsi młodszych. W takich relacjach, z taka różnica wieku chodzi o to, żeby się uzupełniać i dawać sobie to czego się pragnie i nie ma. Młoda kobieta szuka dojrzałego gościa, doświadczonego, strasza kobieta młodego, który da jej to, czego nie da jej starszy. Tak samo faceci - młodszy może szukać dojrzałej, która jest bardziej od niego doświadczona w tych sprawach i nauczy go dużo, a starszy facet może szukać w młodszej właśnie tej młodości, niedoświadczenia i jak napisałeś ciasnosci
Pozdro
Dobra położna potrafi od razu po porodzie zrobić korekcje na wymiar.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Ależ ja się w pełni zgadzam! Z moich doświadczeń z MILFami 40+ wynika dokładnie to samo, choć to były raczej przygody niż poważne rzeczy. Kobiety te skarżą się, że ex-mężami (bo to były przede wszystkim rozwódki) miały krótki i mechaniczny seks, zero polotu, nuda. I jak to mi raz powiedziała jedna z nich "wszystkie moje koleżanki tak mają". Ile ten seks trwał? Z 10 minut, sama kopulacja i na tym koniec. O ile była to zapewne generalizacja na szybko, to wiele z tego jest na rzeczy.
Mam dokładnie takie samo postanowienie życiowe: nie być nudnym typem bez własnego życia i zaniedbanym fizycznie i umysłowo. Wtedy wybór kobiet leci od 20-tek do 40-tek, wyżej chyba sami już nie chcemy. A najgorsze jest to, że już wśród osób w Twoim i moim wieku można dostrzec "młodych-mentalnych starych".
Przy okazji, gdzie poznawałeś te swoje MILFy?
Nie bać się, tylko działać.
W internecie, na czatach regionalnych. Mnóstwo znudzonych życiem mamusiek. W rzeczywistości jest o wiele trudniej zagadać do takiej mamuśki, od razu jest ta bariera wieku, one boja się opinii społecznej itd.
MILFy są fajne na kilka spotkań i tyle. Nie wyobrażam sobie być w stałym związku z kobietą starszą o 5-10 lat. Nigdy nie dorównają młodszym dziewczynom pod względem ciała, a mogą i latać codziennie na siłkę
Chociaż to co wyprawiają w łóżku to jest świetne nabycie umiejętności, które można wykorzystać dla przyszłej wybranki 
W życiu nie ruszyłbym takie starej baby 40+.