Drugie spotkanie z opisywaną w poprzednim poście dziewczyną. Tutaj link: http://www.podrywaj.org/forum/sz...
I co? I nie wiem co dalej. Wiem na pewno, że według Waszych schematów zjebałem bo nie pocałowałem. Próbowałem inicjować dotyk, rzucać jakieś delikatne negi. Rzuciłem jakiś podtekst seksualny. Udało mi się ją rozśmieszać i ogólnie rzecz biorąc chyba było ok. Z tym, że znów zabrakło odwagi by pocałować. Kurwa wściekły jestem na siebie! Nie chce się tutaj tłumaczyć tym, że zwyczajnie nie czułem tego, żebym mógł ją pocałować. Żadnych oznak tego nie widziałem. Ale chyba trzeba było próbować.
Nie wiem co teraz powinienem zrobić. Już dawno nie przekroczyłem granicy dwóch randek. Myślicie, że powinienem spróbować jakoś zainicjować kolejne spotkanie czy jest już po ptokach?
Chciałbym też wspomnieć o tym, że spacer był w sumie jej pomysłem bo ja zaproponowałem kręgle. Powiedziała, że wolałaby spacer. Zgodziłem się. O reszcie zadecydowałem ja. Ale do czego dążę? A no do tego, że od razu po przywitaniu ona wylatuje mi z tekstem, że będzie troche zimno podczas spacerowania. Ja to olałem i szedłem przed siebie bo przecież to była jej inicjatywa. Skoro tak chciała taką formę ta randka przybrała. Nie wiem czy dobrze zrobiłem.
Panowie na koniec dodam, że od jakiegoś czasu podjąłem psychoterapie i pracuje nad swoimi błędnymi przekonaniami. Jednym z moich problemów jest to, że widzę świat zero jedynkowo. Zawsze oceniam jakąś sytuacje albo jako bardzo złą albo jako bardzo dobrą. Nie potrafię zrównoważyć takich kwestii. Po zakończeniu randki znów dopadła mnie fala negatywnych myśli, które teraz staram się tłumić pozytywami tej randki. Tak więc bez zbytnej jazdy po mnie poproszę.
Za dużo analizujesz. Kolego Ty nie obmyślasz planu na podbicie Moskwy tylko poznajesz się z dziewczyną. Nie pocałowałeś? Trudno. Zrobisz to następnym razem. Jak kobieta Ci mówi ze będzie jej zimno to raczej ma na myśli to abyś ją objął a nie „trudno, jej pomysł” odczekaj chwile, ustawisz się na następną i dopiero się martw jeśli będzie się migać. Rzym nie płonie a Ty już panikujesz. Na spokojnie, opanuj emocje bo zachowujesz się jakby Twoje życie zależało od tej relacji. Z takim nastawieniem będzie Ci brakować wyluzowania co prędzej czy później wyjdzie a potem szybka droga do bycia needy.
Poza tym naucz się myśleć samodzielnie. My Ci tu nie będziemy obmyślać scenariusza każdej randki. Bądź zdecydowany i patrz czego Panna potrzebuje. Trochę kreatywności, nikt Ci pisał nie będzie w jakiej pozycji masz ją przelecieć na 67 spotkaniu żeby było dobrze według schematu
Stary, no jasne ze inicjuj kolejne spotkanie. Po ptokach to by było jakby Ci go urwała ujeżdżając go

Analizujesz, rozmyślasz, ryjesz sobie głowę. Pierdol to, idź na kolejne spotkanie jakby jutra miało nie być. Jak się idziesz z kumplem na piwo spotkać, to tez analizujesz co powiedzieć, kiedy pierdnąć i czy akurat ten moment jest dobry na zamówienie kolejnego? No nie analizujesz. Pomysl sobie, ze wiedza która tu poznałeś jest wyjątkowa, małe grono facetów ja posiada. Niektórzy się spotykają miesiąc czasu żeby pocałować kobietę, inni zaczynaja znajomość od całowania w klubie, a jeszcze inni pytają o pozwolenie. Tu chodzi o to, ze im szybciej pocałujesz kobietę tym lepiej (2-3 spotkanie). Będziesz miał na tacy, czy jest tobą zainteresowana. Oczywiście może za pierwszym razem odwrócić głowę, Ty wtedy nie zwracasz na to uwagi, za jakiś czas znów próbujesz.
Większość facetów nie ma pojęcia co to negi, w życiu nie czytali poradników o dwuznacznościach, podtekstach itd. Wiesz czemu oni również zdobywają kobiety? Bo nie myślą zbyt dużo i są sobą. Popełniają często błędy, które dla ludzi którzy interesują się relacjami damsko-męskimi są nie do pomyślenia. Jednak jakimś cudem maja kobietę, dzieci i są po ślubie ileś lat. Tu chodzi o to, ze Ty posiadając już jakaś wiedzę, możesz czuć się pewniejszy w relacjach niż przysłowiowy Kowalski. Pomysl sobie, ze pewnie większość Twoich znajomych znalazło kobietę nie mając pojęcia o tej czy innej stronie o podrywie.
Także działaj, jak Ci przyjdzie niepewność do głowy w momencie, gdy będziesz chciał pocałować, to sobie pomysl, ze sąsiad zamówił paczkę z aliexpres, zarazi pół województwa, a Ty będziesz sobie w brodę pluł przez maskę, ze nie spróbowałeś haha
Pozdro i powodzenia.
Hahaha, ta końcówka mocna
właśnie siedzimy z ziomkami i rozkminiamy zakup masek i niewychodzenie z domu bo już podobno odnotowano zachorowania Coronavirusem w Polsce.
Dzięki za komentarz, właśnie takie wpisy są dla mnie pomocne
Pozdrawiam!
Schematy? Pierdol schematy.
Zauważ że każdy ma swoje i każdy, dając rady, używa swoich schematów ale one są bardzo często inne. Tu chodzi o typ zachowań, który masz zaadaptować (czyt. nie być cipą) a nie robić to samo co inni, bo nie będzie Ci to wychodziło skoro masz inny charakter, inny styl gry.
Mi totalnie nie podchodzi robienie "sześcianów" ani innych gierek, nie robię 'chłodników', nie czekam 3 dni zanim zadzwonię do dziewczyny, nie rozgrzewam jej słowami w łożku. Dlaczego - to nie mój styl. Może i miałbym z tym lepsze efekty, ale mam to gdzieś bo to nie ja i nie będę udawał.
Tak samo masz robić Ty. Przeczytałeś podstawy? Super, to już wiesz że nie masz być cipą która jest na każde skinienie laski. Przeczytałeś baner, który jest mottem strony, "Miej jaja by robić i mówić to, na co masz ochotę"? To to jest właśnie jedyny 'schemat' którego powinieneś się trzymać, reszta to dodatek.
Co do całowania to ja, odwrotnie do np. Eldoki, podejmuję próby pocałunku już na pierwszym spotkaniu, ale NIGDY na koniec. Jak mi się nie udaje to się śmieję z dziewczyny, ale też różnie, do jednej lepiej będzie rzec: "no tak, pewnie nie umiesz się całować" a do innej "jesteś tak piękna że nie mogę się powstrzymać" i pushuję ją tak długo aż w końcu się liżemy, ALE, to zależy od dziewczyny. Dlaczego nie na koniec - bo jak się nie dała pocałować w trakcie, to na koniec proszenie o buziaka to jak prosić o jałmużnę - a my bierzemy co chcemy, nie prosimy.
Trzeba wszystko wyczuć, kalibracja.
Tak samo z sms - jak ona do Ciebie pisze po randce to możesz z nią pogadać, serio. Tylko podtrzymasz fajne wrażenie.
Jak odpiszesz 'dzieki' i zamilkniesz to ona wtedy pomyśli "nie spodobało mu się" i więcej nie napisze.
Chyba że mega jej się spodobało to wtedy jeszcze bardziej się napali i będzie szukała kontaktu ale ja niestety takich przypadków nie miałem i to chyba faktycznie tylko w książkach.
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
To wskazówki, nie schematy. W schematy wierzą ci, co nie rozumieją złożoności psychiki ludzkiej, swojej i cudzej. O tym by nie działać schematycznie, to jest tutaj w co drugiej poradzie. Sam np. mam tak, że nie muszę się w ogóle obawiać długiego pisania (jestem przykładowo przeziębiony lub zawalony robotą i za nic nie mogę się spotkać, więc trzeba pisać, by podtrzymywać kontakt...), ani nawet tematów "trefnych" jak polityka i religia, czy innych z kategorii "poważnych, acz nudnych". Wiele kobiet było zainteresowanych, pierwsze randki kończyły się w łóżku lub dłuższą relacją. Dlaczego?
1. bo nie działam schematycznie - schemat mówi żadnych takich tematów;
2. jestem w tym sobą, tzn. gdyby nie było pewnych rozmów, to byłbym sztuczny i już to by mnie stawiało na gorszej pozycji, stresowało, musiałbym coś na poczekaniu wymyślać, co wyszłoby SZTUCZNIE. A żeby kobietę pocałować, dotykać seksualnie potrzeba być wyluzowanym. Jak osiągasz luz to już kwestia indywidualna.
3. wielu osobom by to nie "weszło" i to też jest spoko, oni mają swoje (inne) zwyczaje i strategie. I to wszystko jest w porządku, bo różnimy się od siebie.
Pierwsza moja myśl: spacer na taki ziąb??? Nawet jak laska sama zaproponowała, to trzeba było zmienić. Że sama chciała zmienić oznacza, że dotarło do niej jaka jest pogoda. Trzeba było samemu wyjść z inicjatywą (myślenie w dłuższej perspektywie!), lub się zgodzić.
Ale na szczęście to są w tym przypadku pierdoły, które niczego nie determinują do końca. Ale lepiej byś wychodził z inicjatywą, bo bez tego będzie już źle.
Dobrze, że negi były delikatne, bo dopiero się poznajecie. To ważne, aby wyczuć, jakie negi dana osoba jest w stanie tolerować, mniej lub bardziej ostre i jakich negów oczekuje od faceta. Niektórzy lubią tak dowalić lasce negiem, że potem kończy się to kolejnym tematem na Kafeterii pt. "spotkałam strasznego chama". Nie każdy facet też będzie mógł zastosować podobne negi, bo to też musi korespondować z naszą osobowością i pewnością siebie (do pewnych granic tym pewniejszym więcej się wybaczy, ale też musisz się podobać i nie przekraczać pewnych granic - jakich? Tu jest cała sztuka by je instynktownie rozpoznawać, stąd potrzeba praktyki w uwodzeniu). Bo jak np. wjedziesz (nawet niechcący) lasce na kompleksy (uroda, inteligencja), to jest duża szansa, że zostaniesz zlany. Do negów trzeba mieć dobrze wyrobione poczucie humoru. On ma pokazać, że mamy pewność siebie, poczucie humoru, dystans do niej i nie traktujemy jej jak obiektu kultu.
Uwaga ogólna. Możesz laskę pocałować na trzeciej randce, nawet na czwartej (mówi to gość, co działa w tej materii na 1-2 randce xD). Ale może wcześniej jakiś dotyk, zbudowanie seksualno-emocjonalnego bezpieczeństwa? Bez tego laska się odsunie, a Ty zestresujesz do granic możliwości, bo "jpdl, zje**bałem, nie chce mnie, uciekła...!". I paranoja gotowa.
PS: Ty chyba masz coś około depresji albo przynajmniej poważne zaburzenia nastroju. Bez ruszenia tego na terapii za wiele w podrywie nie zdziałasz.
Nie bać się, tylko działać.
Kobiety mają coś takiego w sobie, że nieświadomie lubią testować ciągle facetów.
Nie bój się nie będziemy napadać na bank 
Ona tutaj tak robi też. Proponujesz kręgle, ona nie chce bo woli spacer. Zgadzasz się. Minus dla ciebie. Zobaczyła, że może narzucić ci swoje zdanie. Później znowu test, bo chciała zobaczyć twoją reakcję na to, że mimo tego że chciała spacer, teraz jej będzie zimno. Tu plus, że się nie zgodziłeś.
Skoro proponowałeś kręgle, to powinieneś tego się trzymać. Powiedzieć, że to ty ją zapraszasz, nastęnym razem ona zaprosi ciebie na spacer. Tyle.
Zresztą lepiej nie mówić jaki masz plan co do spotkania. Ja zawsze trzymam w tajemnicy i niepewności kobiety.
Słuchaj wtedy i wtedy porywam cię. Ubierz się troszkę luźniej.
Co będziemy robić?
Tajemnica
Co do całowania, to jeśli zbudujesz dobrą atrakcyjność to czy to będzie 1 czy 4 spotkanie gdzie pocałujesz to już nie ma aż takiego znaczenia.
Po prostu, zazwyczaj jest tak, że jeśli tego nie zrobisz w ciągu 3 spotkań i nie zbudujesz tej atrakcyjności to kobieta pomyśli, że jesteś niezdecydowany i wrzuca cię we FZ w najlepszy wypadku. W innym urwie kontakt - i tak jest zazwyczaj.
Ty masz spine na KC i przez to nie uda ci się. To ma być naturalne. Musisz trafić w moment kiedy daje znaki, że ma na to ochotę. Jest dużo takich znaków i na spotkaniu kobieta daje takich conajmniej kilka. Poczytaj inne wpisy, blogi to ogarniesz jakie.
Zdarzają się takie dziewczyny co po pierwszej randki bez KC odpuszczą a są takie co poczekają i 6 randek bo po prostu będą chciały być z tobą.
Są też takie napalone, jak mi się zdarzało, że nie miałem całkowicie ich na uwadze a same naciskały na całowanie.
Jedno jest pewne, jeśli się nie przełamiesz czy to z tą czy inną żeby w końcu pocałować to nigdy ci nie wyjdzie poderwanie. Ewentualnie trafisz na desperatkę i sama zainicjuje ale nie licz na to.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
"Ewentualnie trafisz na desperatkę i sama zainicjuje, ale nie licz na to." (Edolka)
Są niekiedy i tacy mistrzowie, że potrafią nawet desperatkę zniechęcić

Nie bać się, tylko działać.