Witam Panowie,
Jak wiecie jestem w relacji fwb z jedna dziewczyna, czuje ze ona się zakochuje, a ja ciagle szukam czegoś innego.
Jednakże nie o tym.
Chciałbym się was zapytać jak radzić sobie z chorymi shit testami, bo inaczej nie wiem jak to nazwać.
Na przykład:
Wie, ze jestem dominujący i lubię jak idzie po mojej myśli. To czasem potrafi specjalnie coś zrobić inaczej niż chce i zapytac się „nie lubisz jak nie idzie po twojej myśli, co?”
Albo dziś pisze do mnie:
„Spóźnia mi się okres 5 dni, zawsze miałam po odstawieniu tabletek”
Wiem, ze to jest shit test, ponieważ nie ma opcji na ciąże. W ostatnim czasie seksu nie uprawialiśmy bo nie mieliśmy warunków, był tylko peeting. Ona i tak brała tabletki i oczywiście nikt nie pchał brudnych paluszków tam gdzie nie trzeba
Albo pisze do niej jej były, bo o mnie ciagle wypytuje.
Ona mi potrafi dojebac „stara miłość nie rdzewieje”
Po czym, ze to miało mnie zaboleć i się śmieje
To akurat odbiłem, ze ma racje bo z była się widzę za niedługo i te powiedzenie ma sens
Generalnie to na codzień jest ulegla. Pozwala nawet na jakieś poniżenia (oczywiście ja szanuje, ale mówię jak jest)
Może to takie podrygi jej charakteru? Ona zawsze dominowała w relacjach, a tutaj nie gra pierwszej roli.
Pozdrawiam.
Ja mam jedno powiedzenie "twój problem" i total wyjebka.
W tym jest cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Czeski film. Od lipca tłuczesz jeden temat pt. '' Martynka''. Co lepsze czytając Twoje tematy nie widziałem w nich opisu jak to fedrowałeś ja jak Gōrnik ścianę, jak penetrowales jej grote nestle, jak Martynka ojebala ci patyka po same kule ale za to widzę non stop jedno' 'peetenig''. Nie umiesz się za nią zabrać i non stop znajdujesz wymówki. Co więcej powinieneś dawno jebnąć tym w pizdu po tym jak cię traktuje ale nie ty przecież jesteś twardy i nie ugięty. Pisałeś nie raz o jakiś napalonych na ciebie laskach. Co z nimi? To czołówka ligi paszczurow czy jak? Ja wiem jedno nie ma ich. Ty wbileś sobie do głowy Martynkę dawno temu i krzywdzisz się kilka miesięcy.
'' Zaproponowałem FF. Zgodziła się bez problemu, ustaliliśmy, że jak będziemy mieli z kimś poważniejszą relacje (jakiś pocałunek) to sobie mówimy i znikamy ze swojego życia''
Ty nie nadajesz się do fuck friends. Udajesz że tak jest żeby być tylko przy niej a po cichu liczysz ze nagle coś się zmieni i będziecie razem. Tutaj przykład.
' 'Bo jednak troche się do niej przywiązałem, i średnio widzę swój "uśmiech na twarzy" jak spotakam ją z jakimś Dzastinem na mieście.
Choć mentalnie już od dawna jestem nastawiony na koniec.' '.
Rozkminiasz dalej każdy jej ruch a skoro to ff to powinieneś mieć wyjebane i brać to czego chciałeś od niej i skupić się na sobie.
Nawiasem czy można nazwać relacje FF w której nie ma friend (to jak cię traktuje i ma brak szacunku) a tymbardziej nie ma fuck?
Twierdzisz że jesteś taki twardy a my to wiemy i Martynka także że tak nie jest. Dowodem tego jest to jak sobie pogrywa z tobą.
''
Albo pisze do niej jej były, bo o mnie ciagle wypytuje.
Ona mi potrafi dojebac „stara miłość nie rdzewieje”
Po czym, ze to miało mnie zaboleć i się śmieje
To akurat odbiłem, ze ma racje bo z była się widzę za niedługo i te powiedzenie ma sens''
Ty nic nie odbiłeś, nie robi się tego w ten sposób. Ty tylko odszczekales łudząc sie ze to przyniesie jakiś efekt. A w ten sposób blaznisz się w jej oczach. Ona wzbudza w Tobie zazdrość bo wie że może to robić i to na ciebie działa a ty starasz się to odbić w ten sam sposób.. Gra z tobą jak chce a ty w tą grę się wkrecasz i przegrywasz. Wróć do podstaw.
Z każdą pierdola lecisz na forum, a twierdzisz że jesteś Panem sytuacji. Nie to ona jest panią a ty tańczysz jak Ci zagra nie mając z tego nic. Gdyby były inne laski o których pisałeś to już dawno byś z nimi spędzał zajebisty chwilę i dostawał to czego nie da ci Martynka. A wacek nie byłby tylko wytrzepany ręka uwierz.
Za jakis czas wrócisz tu znowu z kolejnym problemem( a może tak z innego konta hmm)
Nie obrażaj się bo nie mam zamiaru ci wbijać ale tak wygląda moja ocena.
P.S tam po prawej jest minus klikaj.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Też miałem to na myśli wszystko.
Dodam tylko, że kolega sobie poruchał z tego co pisał i już myśli że jest madafaka, pua czy inne szmery bajery i doradza tutaj innym a sam jest na poziomie takim że spierdolić się może tylko z wysokości dywanu na podłogę.
Ale co my tu wiemy, przecież on jest panem sytuacji i wszystkich kobit na świecie.
Też nie mam zamiaru ci dopierdalać jakoś zbytnio tylko trochę pokory chłopie i bądź zgodny co do tego kim jesteś w tym momencie.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Eldokaaa, ja nigdy nie nazwałem się pua
A to, że doradzam innym to chyba nic złego. Pamiętaj, że patrząc na coś bez bagażu emocjonalnego można wybrać dobrą drogę działania.
Zgadza się, nie potrafię jej pierdolnąć. Przyznaje się do tego.
Nie widzę większego celu, żebym was oszukiwał odnośnie dziewczyn które chcą się ze mną umówić. Co za sztuką byłoby oszukać osoby, które znają tylko moje imie?
Nie są to SHB, jednak również nie są to jakieś brzydkie dziewczyny. Prawda jest jedna, ona bardziej mnie kręci.
Coś. w tym jest. Chyba nie nadaje się do FF.
Za bardzo wytrącają mnie ze spokoju wewnętrznego jej niestabilne zachowania (odbiegające od FF) a wyglądające na związek. Przypomniała mi się sytuacja, jak po seksie zadzwonili do mnie kumple na piwo ( i tak miałem zaraz wracać) to zaczeła mi mówić "no tak, kumple są ode mnie ważniejsi" albo wręcz by sie zabiła za hasło do mojego telefonu.
Czy jestem twardy? Nie wiem, jestem sobą. Na pewno jeszcze dużo doświadczenia do zgarnięcia przede mną.
Nie, nie lecę z każdą pierdoła. Jak wyżej, są inne laski ale jest blokada.
Nie mam zamiaru dawać ci minusa, dlaczego tak miałbym zrobić?
Wiem jak wygląda sytuacja. Piszesz jak jest.
Dostaniesz nawet plusa, bo jest to długie i sensowne.
Rozrywkowy, zostań detektywem Rutkowskim.
Hehe nie będę zabierał chłopu roboty i pokazywał jak to się robi
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Przeczytałem teraz posty powyżej.
Jak tak rzeczywiście jest to " o kurwa!"
Zapamiętaj, wydrukuj i powieś na ścianie.
"Żadna panna mi wyżej chuja nie podskoczy."
Stosuj.
W tym jest cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Ta pizda Martynka ma zero szacunku do Ciebie, gardzi Tobą i jesteś jej tymczasową opcją. Uważasz, że panujesz nad sytuacją, a tak naprawdę ona Ciebie kontroluje
Ogarnij się chłopaku, bo szkoda Twojego życia 
Szok. Przerażają mnie te tematy. Dlaczego wy panowie nie szanujecie własnych uczuć?
Laski potrafią ze swojego życia wyrzucić faceta z dnia na dzień z błahego powodu.
Widzę, że nie jesteś z nią szczęśliwy. Bo gdyby tak było, to nie pisałbyś na forum. Prawda?
Wobec tego nasuwa mi się pytanie. Co być zrobił, gdyby tak zachowywał się Twój przełożony w pracy? Zapewne byś skalkulował - czy Ci się opłaca ta robota czy nie. O ile trwanie w bagnie w pracy można zrozumieć, bo to w końcu rozchodzi się o pieniądze o tyle nie rozumiem tego w związku. Związek dwóch ludzi ma przynosić ulgę, uciechę a nie problemy. To problem tej niedojrzałej pipy, że nie wie czego chce.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Dominikkow ależ ona doskonale wie czego chce i to dostaje. Tylko autor wątku nie chce tego jeszcze dostrzec. Ona chce się nim pobawić, chce mieć swojego adoratora żeby nie było nudno, a i czasem jakiś profit z tego zbierze. Problem w tym że autor jak i wielu facetów sami sobie wkręcają coś czego nie ma. Idealizują te kobiety i snują wizję wspólnej przyszłości opierając się o błahe gesty ze strony kobiet które zresztą wyolbrzymiają i mają za oznake miłości, chęci związku itd itd. Nie zwracając uwagi zupełnie na totalna podstawę czyli czyny kobiety,co mają z tej relacji, a przede wszystkim czego oczekują,jakie mają wymagania. Czytając wątek autora nie zauważyłem nigdzie opisu cech jakie są dla niego wartościowe i jakich poszukuje u kobiety, a zauważyłem tylko wątek wyglądu. Więc nie ma i czym gadać jeśli zaslepiony jest tylko jej wyglądem nie zwracając uwagi na inne rzeczy.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Na początku chciałem stworzyć z nią związek. Nie udało się.
Olałem, zacząłem żyć swoim życiem.
Po czasie znów się spotkaliśmy, bardziej na stopie seksualnej (jakoś październik)
Tematów jako tematów za dużo nie mamy. Ona mi się podoba, nawet może ją kocham, ale wiem że na przyszłość sam wygląd to za mało.
Zawsze jak się z nią widzę, to jest napalona i ma ochotę na seks (co innego, że nie zawsze są warunki) mogłoby wyjść z tego fajne FF gdybym miał mocniejszą głowę, ale takiej nie mam.
Mądrze zauważyliście, że męczę się w tej relacji. Od jej poznania (dobre 7 miesięcy) zaliczyłem masakryczny regres w podrywie.
Spotkam się z nią na dniach i powiem, że odchodzę. Nie zrobię tego dzisiaj ze względu na to, że "nie dostała okresu 5 dni po odstawieniu tabletek" Bo jeszcze będzie mnie wkręcać, że w ciąży i tak dalej
Krzysia Juniora (a moze nie Krzysia, a jakiegoś Dzastina hehe) nie będzie, bo tak jak pisałem ostatnio seksu jako seksu nie uprawialiśmy.
I wyruszę w nieznane. Będzie ciężko, no ale co robić. 100 dni się pouczę, potem 5 miesięcy soczystej praktyki podrywu
Trzeba się szanować, a ona tym sylwestrem opluła mnie całkowicie. Zresztą nie tylko tym.
Plus jest taki, że w głowie "rozstanie" z nią mam od dawna. Więc może łatwiej będzie stanąć na nogi.
A może i nawet wróci koloryt życia?
Ps: Jak poradzić sobie z lamentem pt: "Jak się zaangażowałam, to ty się tak zachowujesz" albo coś w tym stylu.
Misiu, a nie możesz zerwać przez neta pt: "mam kobietę, cześć. Kiedyś się jeszcze odezwę"? Co Cię to interesuje co ona będzie robić, mówić, myśleć jak głośno pierdzieć?
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Dobrze prawisz Dominikkow.
Jest nawet jedna dziewczyna o która ona zawsze była cholernie zazdrosna, wręcz do przesady (no ale zazdrosna w ff?)
Tłumaczyła, ze jej na mnie zależy. Taaa, chyba na mojej fujarce.
Zaczekam, co najmniej aż napisze mi ze dostała ten okres.
Miała się odezwać dziś wieczorem, a olała heh...
W sumie przecież ja nie muszę z nią zrywać. Nie będę z nią inicjować żadnych konwersacji, 0 odżywania się pierwszy.
Niech to umrze naturalnie.
Zobaczymy zaangażowanie kochanej Martynkii
Pisze teraz z taka dziewczyna z Tindera, rok młodsza. Ma w liceum takie rozszerzenia jak ja. Wydaje się spoko.
Czas wrócić do gry...
Dzięki!
Jak ty się srasz o tą Martynkę nawet jak pierdnie to już widzę jak olewasz to wszystko.
Tak jak z joyem tak i z tobą postąpię. To był ostatni mój wpis pod jakimkolwiek twoim wpisem.
Po prostu jesteś niedojrzały emocjonalnie a chcesz być wikidajło.
Cytując "w dupie byłeś gówno widziałeś"
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Dej se synek spokój już naprawdę.
'' zazdrosna, wręcz do przesady (no ale zazdrosna w ff?)''
Widzisz Ty dalej doszukujesz się w byle czym czegoś. Dalej dajesz urabiac się jej gierkom. Co kurwa z tego jak jej brak czynōw wskazuje jasno gdzie ma wasza znajomość. Ty już przez te 7 miesięcy dostałeś dość uwag i porad, więcej nie potrzebujesz. I jeszcze jedno. Co cię kurwa obchodzi jej okres? Przecież jej nie klupałeś więc czym ty się przejmujesz? Widzę że jesteś tak zakręcony że dasz sobie wmówić że od palca (peeting) jest w ciąży. Ja też przeprowadzam wydupke jak eldoka. Elo
P. S
ZAPYTAJ JEJ CZY ZA BRAK OKRESU NIE ODPOWIADA GANG BANG NA KTÓRY WYBRAŁA SIĘ NA SYLWESTRA Z PRZYJACIÓŁKA.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Krzysiek, kurwa ja pierdolę.
Jakbym był twoim starym to bym cię przez kolano wziął i wpierdolił pasem tak żebyś dwa dni siedzieć nie umiał.
Napisz jej spierdalaj i zablokuj!
W tym jest cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Ja pierdole ale telenowela
odpowiedz sobie szczerze na pytanie czego Ty od niej chcesz tak na prawdę i dąż w tym kierunku. Bo za chwile ona znajdzie sobie faceta a Ciebie wyjebie na śmietnik i będzie płacz.
A jeśli chodzi o wypowiadanie się na forum i doradzanie innym to jest inny wątek, jesteśmy tutaj, aby sobie wzajemnie pomagać i bardzo dobrze, ze dajesz też coś od siebie
! To, ze popełniasz jakieś błędy w jednych sytuacja nie znaczy, ze twoje wypowiedzi na inne tematy nie mogą komuś pomóc
!
1. "nie lubisz jak nie idzie po twojej myśli, co?”
Odp.: w ostatecznym rozrachunku i tak wyjdzie na moje, Kotku
Nie analizujesz jak ekonomista struktury handlu zagranicznego, ale odbijasz prostym tekstem, który odwraca wszystko.
2. "Okres mi się spóźnia" [megachujowo, jak laski nie przewierciłeś...]
Odp.: To niech się pospieszy, bo o 19 zamykamy i jedziemy na dwutygodniowy urlop na Słowację xD". Aluzja co się robi przy spóźniających się okresach mam nadzieję, że wyraźna.
Po takich shitach laska ląduje u mnie w kategorii "uciekasz od niej i nie znasz do końca życia".
3. "stara miłość nie rdzewieje"
Odp.: ["Ale" - nie!, bez ale!] -> Skończy się w prosektorium, na stoliku dla gnijącej panny młodej. I dalej w ten sam deseń z motywem kostnicy, rozkładu ciała (celowo nie cmentarz). Laska nie jest z tego co widzę umysłem wybitnym ani zbyt kulturalnym, więc pole retorycznego popisu jest szerokie.
Po takich akacjach warto sprawić, by dziewczyna się odczepiła. Może zniechęcisz ją do siebie czymś z polityki, religii etc? Jak ona feministka, to ty szowinista, jak ona szowinistka, ty feminista, ona za Konfederacją, ty za Lewicą i vice versa. Jak wierzy, to ty nie wierzysz i walisz na ostro... Ona ratuje każdą świnkę przez współczesnym "holokaustem" pod postacią noży rzeźniczych (celowa aluzja do jatki o krowy w pasiakach obozowych, jaką wywołała ostatnio przedstawicielka Wiosny), to ty mówisz,że marzysz o takim pachnącym, różowiutkim schabowym z kością! Z kością musi być, to najważniejsza część! Mało ważne, jakie masz realne poglądy, niekiedy trzeba zrobić prowokację, by się pozbyć nieodpowiedniej osoby. Przy czym - tak robisz tylko wobec osób chamskich, prostackich i poniżej wymaganego przez ciebie poziomu. Jak da się załatwić kulturalnie i bez prowokacji - super, ale to chyba nie ten przypadek, niestety.
Uciekaj z tego bagna, ziomek. Niejedną fajną jeszcze spotkasz, której nigdy nawet nie przyjdzie do głowy odwalać takie shity.
Nie bać się, tylko działać.
To nie są żadne shit testy, tylko brak szacunku do Twojej osoby.
Ona wie, ze może sobie pozwolić na coś takiego i to robi.
Dawno temu pozwoliłeś jej na coś takiego i teraz ciężko będzie to cofnąć.
Tylko Ty decydujesz czy godzisz się na coś takiego.
W tego typu sytuacji najlepszym odbiciem takich chujowych zagrywek z jej strony jest powiedzenie „Żegnaj, nie chce Cię w moim życiu”, odwrócenie się na pięcie, wyciągnięcie wniosków, praca nad sobą i szukanie innej.