Co sądzicie o zagadywaniu/podrywaniu do dziewczyn w galerii handlowej w okresie przedświątecznym? Wiadomo wtedy jest ich dosyć sporo, a teraz ludzie głównie kupują prezenty, więc jest ewentualny temat na zaczepkę.
Nigdy czegoś takiego nie robiłem, a chciałbym przełamać choćby nieśmiałość w tego typu sytuacjach, już mniejsza o to jakby to dalej się miało potoczyć.
Czy nie jest to jakieś desperackie?
Desperackie? Dokładnie na odwrót, to jest najlepsza okazja bo
1. Masz powód żeby tam być
2. Masz zajebisty otwieracz który od razu Ci buduje raport - np w sklepie pytanie o opinie "Co myślisz o tym jako o prezencie dla siostrzenicy" + mnóstwo innych
3. Kobiety uwielbiają wydawać hajs więc będą w dobrym humorze.
Osobiście to sobie już ostrzę zęby na moment kiedy na święta wrócę na stare śmieci i zobaczę jakie tym razem rozdanie po prawie rocznym przetasowaniu
Także tylko działać!
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Miejsce jak każde inne do podrywania. Jak lubisz to robić i dobrze się w tym czujesz to nie będzie ci robić różnicy gdzie.
W takim centrum handlowym jest mnóstwo kobiet i jest to super miejsce aczkolwiek pamiętaj, że kobiety są zafiksowane na punkcie zakupów i sporo ma w dupie wtedy facetów bo wolą skupić się na torebeczkach.
Ekspedientki też są wtedy bardziej miłe bo mają lepszy procent ze sprzedaży.
Ale oczywiście jest tam też duuuuuuuużo kobiet które są samotne i jak dobrze zabajerujesz to poderwiesz.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."